Na wyjeździe

21 marca 2012 06:46
Krysia - 40.000 mówisz, no cóż trudno będzie, ale dążenie do celu też jest przyjemne. Od 10 marca zrobiłam jakieś 40 km (skrzętnie notuję) - dziś następne..................
21 marca 2012 06:51
Janusz, miło Cię widzieć znowu, i to w pierwszy dzień wiosny. Widzę, że nikt z tej okazji nie poszedł na forumowe wagary. Słońca nie ma, ale mamy w sercu, prawda? Jestem cała hapyy, bo wczoraj w nocy siedziałam i czytałam o osiągnięciach fizyki współczesnej, o bozonach Higgsa, prędkości nadświetlnej jeszcze przez ludzkość nie osiągniętej i tak sobie myślę, jakie mamy prymitywne ciągle środki transportu. Nie możemy zbudować ogólnie dostępnych środków do osobistej komunikacji, które osiągałyby np.1000 km w ciągu kwadransa. Nie duży samolot, bo bezpośrednio pod drzwiami nam nie stanie i traci się czas na dojazd z lotniska. Wpadalibyśmy sobie takim jeszcze nie wymyślonym, szybkim, małym cudem w czasie wolnym do domku, robiły awanturę że nie posprzątane, zjadały serniczek i w dobrym nastroju wracały na sztelę. I tak codziennie, w ciągu 1-2 godzinki wolnego. Ale byłoby pięknie...
21 marca 2012 07:01
Romana - marzenia należy mieć ! Ale życie w rozkroku - jednocześnie w dwóch światach - ma to też swoje minusy - choćby te awanturki, o których piszesz. Ale to niwelowałoby tęsknotę - a ta doskwiera. Teleportacja - na to się piszę.
21 marca 2012 08:13
Andrea - oczy nie widzą, serce nie boli.
21 marca 2012 09:47
Benita said:
Witaj Teresadd - my tu niezmiennie na posterunku. Miło Cię "widzieć".

Janusz - kto nie spróbował Nordika - nie wie, jakie to fajne. Mój instruktor w Polsce był tak młody, jak Ty. Chodzenie z kijkami uruchamia 90% mięśni - jak robi się to prawidłowo.

Aśka - super, ja mogę wyjść dopiero po 12. Wczoraj zrobiłam prawie 7 km. Było tak cudnie, że nie chciało się wracać do domu. Dziś już świeci słońce, ale póki co szron na dachach i samochodach - w południe temperatura będzie znów oscylowała wokół 20 stopni. Miłego spaceru.

Jak tylko przyjechałam, dni były dłuższe, teraz pomału brakuje mi godzin. Dziennie 2 godziny spaceru, 3-4 godziny nauki - i brakuje mi czasu na film - krótki odcinek jakiegoś serialu - i lulu.

Pozdrawiam wszystkich przy pornnej kawie.

ja wiem mniej więcej jak to wygląda. Ale powiem Ci, że basen angażuje wszystkie mięśnie. Sam zresztą wolę, a chodzę też, ale bez kijków i rowerowi nie odpuszczam odkąd się ciepło zrobiło.
21 marca 2012 09:55
Benita said:
Krysia - 40.000 mówisz, no cóż trudno będzie, ale dążenie do celu też jest przyjemne. Od 10 marca zrobiłam jakieś 40 km (skrzętnie notuję) - dziś następne..................

Witaj no to ja muszę koniecznie kupić ten krokomierz Musze się nie skromnie pochwalić że ja kiedyś uprawiałam czynny sport szkoła podstawowa,średnia i jeszcze długo po,byłam naprawdę dobra w biegach.Do dzisiaj jestem aktywna,dlatego z przyjemnością czytam wszystkie wasze posty związane z czynnym ruchem na powietrzu.
21 marca 2012 11:42
heh... w końcu znalazłam chwilkę by napisać. Witam Wszystkich w pierwszy dzień wiosny :))) Miłego i spokojnego popołudnia :)
21 marca 2012 11:49
dużo słoneczka w pierwszy dzień wiosny no i nie tylko życzę ;)
21 marca 2012 17:00
a ja dzisiaj w czasie swego 8 km marszospacerku zamiast słoneczka widziałam z oddali policję i karetkę pogotowia i dziwny samochód a la ciężarówka z zieloną plandeką, zatrzymali się przy stacji pomp, niedaleko niej mieszkam i długo coś tam robili. Jutro Wam napiszę, czy to pierwszy wiosenny samobójca, czy inna inszość pojawiła się na naszych hamburskich polach. Kolega Polak ma się dopytać. Pozdrawia Was mój sąsiad, prawdziwy osiołek swoim cudnym, niepodobnym do niczego rykiem i oczywiście kosy, bez ryku. A także żonkile, które rosną tu jak opętane, pierwsze fiołki i sporo Niemców dłubiących w ogródkach. Kolega łowi na naszej hamburskiej wsi ryby, rzeczka jest taka, że od biedy da się ją przeskoczyć i w tej drobinie są karpie, szczupaki, węgorze i parę innych, jadalnych stworzeń. Coś dla naszych zapalonych wędkarzy - Janusza i Andrei.Wpadajcie!
21 marca 2012 18:56
Na pewno cię gorąco i namiętnie przywita....samotny tyle czasu:)))
21 marca 2012 20:06
Jaki fajny ten Twój misiek co masz na zdjęciu Andrea. Aż by się chciało mieć w domu takiego.
22 marca 2012 06:38
Dzieńdoberek!
22 marca 2012 06:57
Witam wszystkich!
22 marca 2012 07:31
Witajcie w piękny ,wiosenny dzień..:)
22 marca 2012 08:59
Dzien dobry! witam wszystkich,Andrea,co tam -ten ostatni tydzien mozesz posiedziec w domu,chyba nic Ci juz humoru nie jest w stanie popsuc-:)))