Na wyjeździe

05 czerwca 2013 10:35 / 1 osobie podoba się ten post
Andrea -możemy sobie wywijac do woli:):)Do wsi jest ,znaczy do centrum ponad 1 km a do sołtysa ok 2 z kawałkiem:):):)Kto nas usłyszy????:):):):):)
05 czerwca 2013 11:06
Andrea, co to znaczy, że flet jest podwójny - greckiego aulosa dostałaś, czy co? Mój drewniany, pojedynczy Fryderyk (tak się biedaczek nazywa) jest trudny do grania, szybko mi zasycha w gardle i szybciej się alkoholizmu przy nim nabawię, niż nauczę grać. Bo suchy gardziel trzeba przepłukać, jak wiadomo. Gram więc dalej na plastiku, co jest podobno profanacją muzyki, ale mam to gdzieś. A na naszym wyjeździe Hogatkę postawimy przy perkusji zrobionej z jakiegoś wiaderka, a Kasi i reszcie też coś wymyślimy. Mąż Kasi może robić solówki śpiewacze. Urządzimy prawdziwe bachanalia, z sołtysem tańczącym na stole, dobrze że to nie jest stara chałupa, bo mogłaby się zawalić!
 
Wiesiula, siedzę przy hiszpańskim i flecie, plus czytam ciekawe rzeczy. Dzisiaj ze zdumieniem dowiedziałam się, że serbsko-chorwacki przestał istnieć i teraz są rozdzielone, dwa języki, choć pewnie bardzo do siebie podobne. Jest też trzeci podobny- słoweński, którym mówi 2 miliony mieszkańców zamożnej Słowenii. Może za jakiś czas któregoś się nauczę, bo są bardzo proste, podobne do polskiego i rosyjskiego. Mój brat Mariusz jest zakochany w Chorwacji, powiedział, że chciałby tam zamieszkać na starość, a wcześniej kupić dom. Ja nie znam tych okolic, a byłych Jugosławian trochę się boję, bo to lud gwałtowny. Wujek mojego ślubnego był kapitanem okrętów handlowych i mówił, że jak miał wśród marynarzy ten ludek, to zwykle były z nimi kłopoty. A widział w życiu niejedno i nie miał uprzedzeń.
05 czerwca 2013 11:20
Jak to kurczę jest ,że jak my w D to euro w górę a jak do domu to spada:( 4,21 dziś,buuuuuuuuuuu
05 czerwca 2013 11:48
Pospacerowałyśmy sobie z moją Panią po słonecznym placu, spotkałyśmy dawną znajomą i Dama szczęśliwa. Teraz chrupie słodkosci i winogron.

Nam też płacą w zł. Czasem jest to wręcz fatalny przelicznik.

Oczywiście, kiedy wezmę się w garść i przestanę " cykać" jak to mój synuś mówi, to nie będę wspominać o koleżance. To nie na miejscu. Żebym jeszcze pewniejsza swoich umiejętności była - byłoby prościej... Jak stara tak głupia....
05 czerwca 2013 11:52 / 1 osobie podoba się ten post
A ja wybrałam agencję , która płaci albo w euro albo w zł. opiekunka wybiera w jakiej walucie chce miec płacone.
05 czerwca 2013 11:56
Wiesiula

Pospacerowałyśmy sobie z moją Panią po słonecznym placu, spotkałyśmy dawną znajomą i Dama szczęśliwa. Teraz chrupie słodkosci i winogron.

Nam też płacą w zł. Czasem jest to wręcz fatalny przelicznik.

Oczywiście, kiedy wezmę się w garść i przestanę " cykać" jak to mój synuś mówi, to nie będę wspominać o koleżance. To nie na miejscu. Żebym jeszcze pewniejsza swoich umiejętności była - byłoby prościej... Jak stara tak głupia....

Wiesiula weź się w garść i nie cykaj! Na pewno będzie dobrze. Najwyżej nie zdasz -nic nie stracisz. A możesz tylko zyskać.
05 czerwca 2013 12:09
Nie było ostatnio dostępu do internetu, więc przepraszam za długą nieobecność. 13 wracam już do Niemiec, jak mi się nie chce...
05 czerwca 2013 12:13 / 1 osobie podoba się ten post
Giunta:):):)Czrną kreda w bialym kominie trzeba zapisać to wiekomne wydarzenie -czyli Twoją obecnośc z powrotem:):):):)Brak netu to gorsze jak remont domu-chleba moze nie byc ale net MUSI:):):):):)
05 czerwca 2013 13:12
A tak odnośnie auta, stanęło na tym, że przed tygodniem kupiłam Nissana Almerę (sedana) i jest git :)
05 czerwca 2013 13:36
Kasiu popieram złotymi literami na suficie trzeba zapisać ;)
Rozmawiałam z firmą - moją koordynatorką, język mi zweryfikowują jak zjadę do Pl, wiem, że tu nie wrócę ( a szkoda) więc powiedziałam, żeby na sierpień mi nowe miejsce szukano - na stałe: 2 miesiące w pracy, 1 w domku :)
Jak zawsze rozmowa miła i z uśmiechem .
05 czerwca 2013 13:39
giunta

Nie było ostatnio dostępu do internetu, więc przepraszam za długą nieobecność. 13 wracam już do Niemiec, jak mi się nie chce...

Ja też jade 13 do Niemiec, ale tym razem małym busikiem, spod domu pod dom.
 
Hmm, a wiecie, że jutro jest Światowy Dzień Pocałunku?  A pojutrze Dzień Seksu - a ja będę w Niemczech
05 czerwca 2013 15:04
witam popoludniowa pora,od razu lepiej na duszy jak slonko piekne swieci.Jutro babcia robi obiadek pozegnalny dla coreczki i idzie cala rodzinka i ja mam w tym czasie wychodne bo dom musi byc zamkniety heheee powoli powoli pakuje sie.
05 czerwca 2013 15:05
Ja tak pozniej dołaczm do rozmowy  w euro czy w złotych sprawiedliwie byłoby gdyby było w euro wtedy sama wyminiam gdzie najlepszy kurs ja teraz prywatnie jestem wiec mam w euro i zawsze patrze jaki kurs jak do domu to spada fakt potem przez firme w przedwstsepnej umowie mam w euro wpisane a osobno jakies grosze w złotowkach a jak bedzie w zeczywistosci wolałabym w euro wole sama wymienic niz otrzymac kurs bankowy kkory jest malo opłacalny!!!
05 czerwca 2013 15:11
Paula

Mamuela u mnie jest ale deszczyk nie słonko. W nocy mnie burza obudziła.

Ojej przykro mi ale juz chyba sie poprawiła do tej pory a u  innych kolezanek jak pogoda ładnie? podrzuce ci pare promieni u mnie dalej cieplutko i słoneczko lubie taki pogdy zyc sie chce:)))))))))))))))))
05 czerwca 2013 15:18
o kurcze Annika ja nie wiedziałam cholewcia a tu same kobitki cholerci a tu same kobitki a z tym panem co jest to nie bedzie seksu ni całowania hehehehe:))))))))uffffffffffffffffffkorde 20 kil dalej jest jakis ale nie chce sie tyle pedałowac hehehe:)))))))))))))))))))))))