Sylwunia ma pana i chyba tylko my dwie na tym forum tak mamy, tylko że mój jest prawie niekontaktowy, a jej chodzi z nią do kawiarni na ciacho i kawę, i czasem pokazuje humorki.Co do dbałości o siebie, to niech pan sobie myśli że dla niego Sylwunia się stroi, bo dla niej to tylko plus, chyba że zacznie robić jej łóżkowe awanse...Wtedy my się pośmiejemy, a ona przestanie nas lubić. Dobre maniery są fajne, Sylwuniu, zaskocz pana i czekaj aż on skończy posiłek, to się wzruszy Twoją kindersztubą...Ja staram się o wyjątkową grzeczność przy stole z ludźmi przytomnymi, z moim panem nie, bo on już nie kuma często gdzie jest i po co. Ale mam koleżankę opiekunkę, która gdzie by nie była to siorbie herbatę i to już uważam za chamstwo.