Na wyjeździe

22 marca 2012 21:28
anetta-5miesiąc bez przerwy ciurkiem pracujesz???????dajesz radę???podziwiam!!!!!
22 marca 2012 22:08
No dla mnie 3 m-ce to gorna granica,potem wysiadam.Ale chyba duzo tez zalezy od miejsca,gdzie sie jest.No i moze od tego czy ma sie rodzine,tzn.meza,dzieci,wnuki-wtedy jest ciezko.
23 marca 2012 05:35
Witam serdecznie w piękny piątkowy poranek i życzę miłego dnia!
23 marca 2012 06:34
Dzien dobry wszystkim!I jak tam humorki dopisuja?bo mnie tak-zostal mi tydzien.
23 marca 2012 06:50
Anetka, miło że się pojawiłaś na forum, pamiętam jakich mądrych rad prawniczych potrafisz udzielać. Nie dziw się, że Twój dziadek wspomina Hitlera z radością, oni wcześniej mieli Republikę Weimarską, gdzie narzucone demokratyczne rządy wprowadziły potworny rozpierdol (sorry, nie da się tego inaczej nazwać) i biedę. Mieli też duże poczucie krzywdy po I wojnie światowej, bo nakazano im rozbrojenie, a Francji, która też parła do wojny już nie. Wiem coś o tym, bo kiedyś pisałam pracę o Niemcu Ossietzkim, laureacie Pokojowej Nagrody Nobla z 1936r, który dzięki tej nagrodzie wyszedł z obozu.Nie usprawiedliwiam Hitlera, moja babcia zginęła w obozie koncentracyjnym, ale znam tło ich miłości do tego psychopaty, który wprowadził porządek, rozwinął przemysł i wrócił im narodową dumę.Sorry, że tak poważnie w ten śliczny, pogodny poranek, sztuczne szczęki są jednak weselsze od niemieckiej historii...
23 marca 2012 07:30
Wszystko zależy od punktu widzenia. Dla niektórych Hitler to zbrodniarz, a dla innych wybitny przywódca, który postawił na nogi niemiecką gospodarkę. O wielu naszych politykach też tak można powiedzieć, ale im na szczęście daleko do wizji ludobójstwa itp.

Miłego dnia i smacznej kawki!
23 marca 2012 07:39
Moze nie wszyscy Niemcy tak odnosza sie do tego Pana.Moja podopieczna,kiedys ogladajac film do

kumentalny i widzac Hitlera,obawiam sie,ze uzyla slow nie bardzo cenzuralnych.W ogole zle reaguje

kiedy widzi w telewizji cos o II wojnie swiatowej-zaraz przelacza.I w ogole w swoich opowiadaniach nigdy nie wraca do tego okresu.Chyba jest pacyfistka.A sztuczna szczeka ,czyli tzw.szuflada,rzeczywiscie jest weselsza,wiec tego sie trzymajmy-:)))))
23 marca 2012 09:08
A ja zaliczylam juz kawke na balkonie,papieroska,babcia drzemie,pranie sie pierze,obiad przygotowany

,pogoda jak marzenie-po prostu siodme niebo!!!!!

Zycze dzis wszystkim wspanialego nastroju.Andre,czyzby bol glowy od tych wiejskich woni?a mowia,ze wiejskie powietrze takie zdrowe-:))))
23 marca 2012 09:36
wiewiorka said:
A ja zaliczylam juz kawke na balkonie,papieroska,babcia drzemie,pranie sie pierze,obiad przygotowany

,pogoda jak marzenie-po prostu siodme niebo!!!!!

Zycze dzis wszystkim wspanialego nastroju.Andre,czyzby bol glowy od tych wiejskich woni?a mowia,ze wiejskie powietrze takie zdrowe-:))))

Jesteś bardzo pracowita pszczółka Maja
23 marca 2012 10:29
Wiewiórka rzeczywiście pracowita jak mrówka! Ale na forum powinniśmy zacząc mówic pracowita jak wiewiórka.
23 marca 2012 12:29
Oj,dziewczyny przez ten tydzien to moge gory przenosic.Jak ktoras potrzebuje pomocy,to nie ma sprawy.Andrea pociesze Cie.Mnie tez cos zaczyny glowka szwankowac.Ja mysle,ze to chyba pogoda

To wbrew naturze ,zeby w marcu bylo lato.
23 marca 2012 13:08
Sylwunia said:
Witam Wszystkich :) Jest piekny dzionek i mojemu podopiecznemu odbija... zjedlismy obiad, ja skończyłam pierwsza i chciałam wstać, by wynieść talerz. I zapytał mnie czy mogę jeszcze siedzieć? Więc zapytałam dlaczego? A on, że jest niekulturalnie tak od stołu wstawać...powiem jeszcze, że do tej pory tak robiłam a dziś mi uwagę zwrócił... :))) powiedziałam tylko, że w tym czasie mogłabym naczynia zacząć zmywać...ale zostałam :))) spokojnego popołudnia :*

Hmm, nie obraz sie, ale w DE zwyczajowo nie wstaje sie od stolu, zanim wszyscy nie skoncza jesc.. Moja corka jest od lat w DE i w roznych okolicach pracowala, i zawsze to podkreslala. Ja teraz tez, chociaz jestesmy tylko we dwie z Babcia - nie wstaje, dokad ona nie skonczy jesc, chwile rozmawiamy i dopiero obydwie wstajemy od stolu.
23 marca 2012 13:12
wiewiorka said:
Oj,dziewczyny przez ten tydzien to moge gory przenosic.Jak ktoras potrzebuje pomocy,to nie ma sprawy.Andrea pociesze Cie.Mnie tez cos zaczyny glowka szwankowac.Ja mysle,ze to chyba pogoda

To wbrew naturze ,zeby w marcu bylo lato.

A Tobie co? Za cieplo? Zartuje oczywiscie, ale nie narzekaj, bo zapeszysz piekna pogode, nawet w HH lato, juz drugi dzien ! I jutro tez tak ma byc - suuper - jutro ide na flohmarkt, jakas atrakcja bedzie, mam nadzieje ...
23 marca 2012 13:46
Nie gniewam sie,przeciez zartowalam.I zazdroszcze Ci tego,ze mozesz pojsc w takie ciekawe miejsce.I niech Ci to sloneczko swieci jak najdluzej.Przyjemnego szperania!!
23 marca 2012 13:52
"Słońce świeci, kasa leci", jak napisała kiedyś Emilia. Nie pracować, tylko opalać się, dziewczyny! Andrea, może jutro już nie będzie śmierdzieć i odbijesz sobie przymusowe dzisiejsze siedzenie w domu.