12 czerwca 2013 23:01 / 1 osobie podoba się ten post
wichurraJa też tak dziko się nie palę. Ale wiem na pewno, że chciałabym chociaż jedno dziecko, chociaż wcale nie czuję, że to już bym chciała. No ale później, jak mi się na maxa zachce, to może już za późno być.
Heh! Wichura jedziemy na tym samym wózku... też osiągnęłam wiek "Jezuskowy" i myślę o dziecku.. zawsze myślałam, że się do dzieci nie nadaje i nie chcę, ale jak w wieku 27 lat wzięłam na ręce takiego 6 miesięcznego szkraba, nakarmiłam go i on mi na ramieniu pomruczał, przytulił się i zasnął to się rozpłynęłam ze szczęscia i podzułam coś wyjątkowego...
plan mieliśmy z moim Kochaniem, że wieku 30 lat mieszkamy już razem poślubie i mamy dzieciątko... ale życie zweryfikowało nasze plany... też się trochę boję uwiązania w domu i tego, że nie wiem kiedy będę mogła wrócić do pracy, bo nie będę miała nikogo do opieki nad maleństwem, a wiadomo jak to u nas z przedszkolami i żłobkami jest... poza tym mam trochę problemów z hormonami i obawiam się problemów z zjaściem w ciążę i w ogóle że dziecko będzie chore i takie tam mam różniaste obawy i myśli... chyba za dużo myślę... hehehe! Ale moja siostra dwa lata temu dostała od lekarza diagnozę, że absolutnie nie ma szans na zajście w ciążę (też ma problemy hormonalne i do tego jest po 40)... no i po trzech miesiącach na wizycie Pan Dochtorek robi usg i bada, bada, bada i w końcu mówi: Prosze Pani wszystko jest w porządku... tyle tylko, ze Pani jest w ciąży! hehee! Chciałabym widzieć jej minę w tym momencie! O mało nie spadła z fotela! hehehe! No i mamy naszego kochanego Tomusia i strasznie się cieszymy, bo jest zdrowy i daje nam dużo radości!
Myślę, że i na mnie przyjdzie pora... tylko jeszcze sobie muszę parę spraw poukłądać!
A swoją drogą Gabrysia śliczne imię dla dziewczynki! Hihi! Ukradnę Ci to imię! Chłopiec to będzie Franek albo Kuba...