Dzień doberek wszystkim! Jeśli jajko zjedzone i kawka wypita, proszę się brać za świąteczne leniuchowanie! U mnie na wsi wczoraj było tzw. Osternfeuer (ogień wielkanocny), sąsiedzi nazbierali gałęzi z ogrodów i wieczorem zrobili grilla przy wielkim, płonącym ognisku. Do dzisiaj śmierdzi spalenizną, ale pomysł na sąsiedzką integrację fajny. Ja, niestety musiałam zostać z Herrem, który nie bardzo nadaje się na imprezy, ale za to aby go rozerwać, oglądałam z nim mecze Bundesligi i muszę Wam powiedzieć, że niemiecki futbol to jest coś niesamowitego! Niewiarygodne tempo gry i gole z najdziwniejszych miejsc. A naszego Łukasza Lewandowskiego, który gra w Borusii Dortmund nazywają tu Lewand -goal-ski, bo jest świetnym strzelcem.