Na wyjeździe

17 kwietnia 2012 16:15
Bardzo budujący widok wczoraj widziałam i muszę Wam opowiedzieć, bo gdy leniwym ruchem zmierzałam na swoim rowerku 8 km do Edeki i z powrotem, widziałam kobietę na oko lat 60 jak sobie robi jogging. Wracając, widziałam ją znowu w biegu i wyszło mi z szybkich obliczeń, że babka pokonała na nogach dobre 10 km, jak nie więcej. Powiedziałam jej w locie "Brawo!," a ona uśmiechnęła się. Pognałam dalej na rowerku, ale takie zacięcie typu 10 km na nogach, robi na mnie duże wrażenie, zwłaszcza, gdy spożywam kolejnego batonika Mars i nie dopinam spodni...
17 kwietnia 2012 18:45
Witajcie kochani-starzy i nowi forumowicze!Po dwoch tygodniach w domu jakos sie ogarnelam.Duzo bylo spraw do zalatwienia,Rodzinne uroczystosci,sprawy urzedowe,komputer mi wysiadl i dopiero teraz moge w spokiju posiedziec na forum.Ale mi tego brakowalo!!! Widze sporo nowych osob,wiele dyskusji .Troche mi to zajmie czasu nim sie w tym rozeznam.Aleiesze sie ,ze znow bede z Wami.
17 kwietnia 2012 20:21
A jak my się cieszymy, że wróciłaś na forum łono!!! Życzliwych dusz nigdy za wiele!!!
18 kwietnia 2012 06:58
Witaj Andrea, cudnie Cię znowu "widzieć" i liczyć, że będziesz tu każdego dnia.
Wiewiórko - Ty też nas nie opuszczaj. Wiesz "Nie da Ci ojciec nie da Ci matka tego, co może dać Ci"....to forum.
18 kwietnia 2012 08:03
Cześć Andrea, jak fajnie, że już jesteś! Nie obrażę chyba nikogo, jeśli powiem, że trochę tu brakowało Twojej energii i poczucia humoru. No a ja mam dla wszystkich do porannej kawy nasiadówkę z niemieckiej prasy -Angelina Jolie i Brad Pitt zawierają ślub po 7 latach życia w nieformalnym związku, z czego cieszy się sześcioro ich dzieci. Troje adoptowanych z biednych krajów i troje urodzonych przez Angelinę (w tym para bliźniąt). Ci ludzie są fajni - za prawo do publikacji pierwszych zdjęć ich ostatniego potomka dostali kilka mln dolarów i przeznaczyli całość dla jakiejś organizacji pomagającej dzieciom, nie podali nazwy, by chmary dziennikarzy nie zawracali im de.Data ślubu jeszcze nieznana publicznie, lecz już ustalona.

Życzymy pięknej parze - Niech im słońce świeci i kasa leci!.
18 kwietnia 2012 08:04
Witam! - Andrea i Wiewiórka ciesze się że już będziecie z nami!
18 kwietnia 2012 08:43
Andrea i Wiewiórka - brakowało was tutaj! Fajnie że znów jesteście.
18 kwietnia 2012 10:05
Tak to ja. A Ty teraz widzę, że się za kwiatkami w ogródku chowasz. To zdjęcie co wcześniej miałam to nie było moje, tylko jakieś rysunkowe, które znalazłam w internecie.
18 kwietnia 2012 10:39
Paula gratuluje śliczna z Ciebie młoda dama!

Andrea - sama bym się wkurzyła zmienniczka powinna zostawić porządek to żle o niej świadczy:))
18 kwietnia 2012 10:51
opiekun_Janusz said:
Sylwunia - ukradli mu kilka kartonów papieosów? Z pewnością kupił je na miejscu legalnie )))))))

Witam przy kawie!

Januszku rodzina była u niego na święta i mu zapas przywieżli :)))
18 kwietnia 2012 12:11
Andrea,no to wspolczuje,ale jesi moja zmienniczka tak mnie zalatwi to tego nie odpuszcze.Wyjezdzalam -zostawilam blysk i mam nadzieje,ze ja tez taki stan rzeczyzastane.
18 kwietnia 2012 12:33
Sylwunia - niech i tak będzie!

Andrea jest na zdjęciu, ale ma na sobie moro i dlatego jej nie widać.
18 kwietnia 2012 13:38
witam wszystkich ,jak ja pisalam 15 dni temu ze zmienniczka nie zostawila mi zadnych zakupow ,[jedna bulke na moja kolacje i dziadka sniadanie]zadnej chemi i sterte nie wyrzuconych smieci [do teraz je wystawiam z koszem] i wyjedzone moje zapasy ktore wczesnie sobi przywiozlam i do tego wlaczone zelazko ,to pisalyscie ze sie nie obgaduje ,ja tez myslalam ze wyjde z siebie,.Ateraz firma dzwoni ze ta pani chce tu przyjechac na zastepstwo ,ja nic sie nie skarzylam na te pania ,ale powiedzialam aby sie z adzwonili do rodziny bo oni widzieli co zastalam.Potrzebowalam dwa razy tyle pieniedzy w pierwszym tygodniu by wszystko uzupelnic.
18 kwietnia 2012 15:14
Dla mnie to jest straszne, że można się aż do tego stopnia opierdzielać. Nie powinno się takich osób chronić, przynajmniej rodzina powinna zgłosić zaniedbania, bo te baby nie dość, że dodają nam pracy, to jeszcze żyją w błogim przekonaniu, że wszystko jest ok, a zarabiają tyle samo albo nawet więcej niż my. Z drugiej strony dziwne, że rodzina nie zauważała brudu i nie reagowała...
18 kwietnia 2012 16:25
Andrea Ty znowu wyjechałaś? A Wiewiórka gdzie Ty teraz jesteś, bo już się zaczynam gubić w tym wszystkim? Pozdrawiam was serdecznie!