Witam juz niedlugo wyjerzdzam znowu dowiedzialam sie ze bede teraz w freiburgu nie wiem czy napisalam dobrze i zdaje sie ze sylwunia w twojej miejscowosci .Potwierdzenie mam tylko jest problem z dojazdem jestem z wybrzerza i tylko mam Sinbada Moze ktos zna inny dojazd ? Troche sie wczytalam w posty no i andrea jestem w szoku po tym co piszeszo tym balaganie co zastalas .Ja troche pisalam wczesniej co zastalam po zmiennicce i kiedy ochlonelam to sobie porozmawialam z nia ,bo doszlam do wniosku ze jesli sie takiej osobie nie wbije do tej tepej glowy to drugiej zostawi jeszcze gorszy balagan.Chce dodac ze mi jeszcze chora zostawila w bardzo zlym stanie przy demencji to szok .Pozdrawiam
Napisze jak bede znala date wyjazdu to i nazwe miejscowosci tez dokladnie .jak pisalam ma m problem z dojazdem a rodzina by chciala zebym byla juz 30 .Ale napewno miedzy 28.04a 02.05
JaninaWasiak said: Andrea Ty znowu wyjechałaś? A Wiewiórka gdzie Ty teraz jesteś, bo już się zaczynam gubić w tym wszystkim? Pozdrawiam was serdecznie!
Janinka,ja zjecalam na m-c do PL,27.04 jade na m-ne zastepstwo gdzies w okolicach Augsburga potem na dwa tyg. do Polski i 11.06 z powrotem do Berlina.Teraz pobede m-c na wsi-moze docenie to ,ze na stale jestem w Berlinie?Ale nie bede miala neta-:(((
Wiewiórka, jak to możliwe, że nie będziesz miała neta - przecież bez tego się nie da. Naprawdę, zwariowałabym. I tak czuję się wyrzucona poza obręcz swojego własnego życia - ale bez netu? - pogrzebana żywcem. Wykombinuj coś. Smutno nam będzie bez Ciebie.
romana (Usunięty)
19 kwietnia 2012 18:29
kup w Aldim neta, a dziewczyny na forum pomogą Ci założyć, trochę wydasz kasiorki, bo trzeba mieć sticka za bodajże 60 euro, ale na wsi bez neta naprawdę umrzesz, ja to wiem jako wierna towarzyszka saren, bażantów, owiec, kóz i pacjenta z ostrą demencją i depresją.
Dziewczyny dzieki za troske o moje zdrowie psychiczne,ale niestety podopieczny nie ma ani komputera,ani laptopa,a ja mojego pozyczylam synowi na wyjazd ,bo nie przewidzialam,ze bedzie mi potrzebny.Potraktuje to jako szkole przetrwania ,a jak przezyje to zdam Wam relacje i bedziecie mogly pobierac odemnie nauki-jak przetrwac podziwiajac piekne krajobrazy.Za to wezme pol walizki ksiazek.A moze dacie mi swoje adresy i bede pisac piekne listy.A podopieczny tez jest z demencja,to dla mnie nowosc i bedzie mi brakowalo waszych rad w razie czego.Ale jestem twarda kobitka i wytrwam.A jeszcze tydzien moge hulac po naszym forum;-))))
Witam - wiewiórko a może będzie tam jakaś polka,która będzie miała internet i mogłabyś czasem z niego skorzystać bo z mojego też korzysta czasem koleżanka,która tu pracuje:))
romana (Usunięty)
20 kwietnia 2012 07:36
Wiewiórko, jasne że dasz radę bez internetu, ale nie wiem czy my damy radę bez Ciebie...