Na wyjeździe

18 kwietnia 2012 20:11
Andrea a jak Ty się zapatrujesz na wyjazd po tak krótkiej przerwie?
18 kwietnia 2012 22:28
A szczupaki są pod ochroną przecież do maja jeszcze.
19 kwietnia 2012 06:56
Aska dzięki, ale zawstydzasz mnie.
19 kwietnia 2012 09:21
Witam!

Paula ja tylko napisałam to co myślałam widząc Twoje zdjęcie!

Andrea dobrze że już Ci powrócił humor bo będziemy z Ciebie brać przykład!

Życzę miłego dnia!
19 kwietnia 2012 09:25
No Paula rzeczywiscie piekna z Ciebie młoda dama i nie wstydź sie!
19 kwietnia 2012 09:45
Witam juz niedlugo wyjerzdzam znowu dowiedzialam sie ze bede teraz w freiburgu nie wiem czy napisalam dobrze i zdaje sie ze sylwunia w twojej miejscowosci .Potwierdzenie mam tylko jest problem z dojazdem jestem z wybrzerza i tylko mam Sinbada Moze ktos zna inny dojazd ? Troche sie wczytalam w posty no i andrea jestem w szoku po tym co piszeszo tym balaganie co zastalas .Ja troche pisalam wczesniej co zastalam po zmiennicce i kiedy ochlonelam to sobie porozmawialam z nia ,bo doszlam do wniosku ze jesli sie takiej osobie nie wbije do tej tepej glowy to drugiej zostawi jeszcze gorszy balagan.Chce dodac ze mi jeszcze chora zostawila w bardzo zlym stanie przy demencji to szok .Pozdrawiam
19 kwietnia 2012 10:01
Napisze jak bede znala date wyjazdu to i nazwe miejscowosci tez dokladnie .jak pisalam ma m problem z dojazdem a rodzina by chciala zebym byla juz 30 .Ale napewno miedzy 28.04a 02.05
19 kwietnia 2012 14:52
JaninaWasiak said:
Andrea Ty znowu wyjechałaś? A Wiewiórka gdzie Ty teraz jesteś, bo już się zaczynam gubić w tym wszystkim? Pozdrawiam was serdecznie!

Janinka,ja zjecalam na m-c do PL,27.04 jade na m-ne zastepstwo gdzies w okolicach Augsburga potem na dwa tyg. do Polski i 11.06 z powrotem do Berlina.Teraz pobede m-c na wsi-moze docenie to ,ze na stale jestem w Berlinie?Ale nie bede miala neta-:(((
19 kwietnia 2012 15:07
Paula-poprzednim zdjeciem trzymalas na dystans,teraz jest super.
19 kwietnia 2012 15:37
Wiewiórka, jak to możliwe, że nie będziesz miała neta - przecież bez tego się nie da. Naprawdę, zwariowałabym. I tak czuję się wyrzucona poza obręcz swojego własnego życia - ale bez netu? - pogrzebana żywcem. Wykombinuj coś. Smutno nam będzie bez Ciebie.
19 kwietnia 2012 18:29
kup w Aldim neta, a dziewczyny na forum pomogą Ci założyć, trochę wydasz kasiorki, bo trzeba mieć sticka za bodajże 60 euro, ale na wsi bez neta naprawdę umrzesz, ja to wiem jako wierna towarzyszka saren, bażantów, owiec, kóz i pacjenta z ostrą demencją i depresją.
19 kwietnia 2012 21:30
Dziewczyny dzieki za troske o moje zdrowie psychiczne,ale niestety podopieczny nie ma ani komputera,ani laptopa,a ja mojego pozyczylam synowi na wyjazd ,bo nie przewidzialam,ze bedzie mi potrzebny.Potraktuje to jako szkole przetrwania ,a jak przezyje to zdam Wam relacje i bedziecie mogly pobierac odemnie nauki-jak przetrwac podziwiajac piekne krajobrazy.Za to wezme pol walizki ksiazek.A moze dacie mi swoje adresy i bede pisac piekne listy.A podopieczny tez jest z demencja,to dla mnie nowosc i bedzie mi brakowalo waszych rad w razie czego.Ale jestem twarda kobitka i wytrwam.A jeszcze tydzien moge hulac po naszym forum;-))))
19 kwietnia 2012 22:24
Wiewiórka - popytaj znajomych, może ktoś Ci pożyczy laptopa?
20 kwietnia 2012 07:00
Witam - wiewiórko a może będzie tam jakaś polka,która będzie miała internet i mogłabyś czasem z niego skorzystać bo z mojego też korzysta czasem koleżanka,która tu pracuje:))
20 kwietnia 2012 07:36
Wiewiórko, jasne że dasz radę bez internetu, ale nie wiem czy my damy radę bez Ciebie...