Na wyjeździe

21 kwietnia 2012 21:05
Ja staram się śledzić na bieząco mimo że jestem w Polsce. Andrea lepiej wyjasniaj takie sytuacje i mów wprost. Nie ma co tego w sobie tlumic i brac do głowy.
21 kwietnia 2012 21:51
Andrea szczere współczucie- też taką kiedyś miałam zmienniczkę.Wiem co to znaczy...
21 kwietnia 2012 22:38
Witam juz wiem ze wyjezdzam w sobote jase Sinbadem wiem ze 21 godzin na pewno ale jak znam zycie to bedzie troche dluzej autokar zatrzymuje sie w Sztuttgardzie no a potem to juz glowa mysle ze rodziny albo koordynatora .Troszke mam stracha bo nowe miejsce no i jezyk czy sobie poradze ?ale lubie wyzwania i w droge ...moj p[obyt w domu nie zaliczam do udanych tym razem syna wyprawilam do Holandi tu brak pracy na szczescie w tym tygodniu juz mysli pozytywnie bo juz sie balam ze bedzie wracal .Maz mial wypadek wozi busami ludzi pracuje w firmie przewozowej na szczescie nic sie nikomu nie stalo ja sama jak tylko przyjechalam narzekam na zdrowie przeszlam zapalenie miesnia sercowego .i zapalenie zebow i wiele takich drobniejszych spraw nie za przyjemnych .Wtym samym czasie chodzilam na prywatne lekcje jezyka ciezko ale juz przyjmuje ze mozna sie go nauczyc tylko trzeba chciec dodam ze byla to nauka gramatyki wiec sami widzicie nie odpoczelam Wyjezdzam teraz nie wiem jeszcze na jak dlugo nic nie wiem jeszcze czy jest tam internet czy moze telefon tanszy Juz szykuje sie przejrzec forum bo ktos pisal na temat internetu z Aldika bo jakos nie wyobrazam sobie zycia bez niego pozdrawiam
21 kwietnia 2012 23:15
Justa, nie wiem, czy jezdzilas Sindbadem, ale ze swojego doswiadczenia, corki starszej i mlodszej ( wakacje u starszej) - raczej nie maja opoznien, przynajmniej zadna z nas nie miala z tym problemow. Bardzo lubie z nimi jezdzic ! Powodzenia !
22 kwietnia 2012 06:44
Witam przy porannej kawie - justa ja prawie zawsze trafiam na miejsce gdzie nie ma internetu i korzystam z modemu " ALDIK " i jestem zadowolona bo nie wyobrażam sobie siedzenia bez internetu,no może jest trochę wolniejszy ale polecam:))
22 kwietnia 2012 07:15
Justa - jest niedziela, więc pewnie jszcze jedziesz. W jakiej miejscowości otworzysz internet? Ja jestem w Wendlingen, to 25 km od Stuttgardu.

Witam wszystkich w niedzielny poranek
22 kwietnia 2012 07:45
A ja mam teraz stałe łącze! :-D Dość modemów, dość Aldików i kombinowania! Andrea - Holandia nie słynie z serów, a zwłaszcza jeśli chodzi o młodych ludzi, to chyba z czegoś innego. ;-)
22 kwietnia 2012 08:59
Janusz, sorki za pytanie może trochę durne, ale ja babka w średnim wieku jestem, więc komputerowo średnio kumata. Masz stałe łącze, bo jest u pacjentki, czy wozisz ze sobą takie cudo? Masz może ipada z wi-fi?

Co do zakupu notebooka, to mi syn na Allegro kupił za 700zł, francuski, więc na klawiaturę nakleił polskie litery i hula!
22 kwietnia 2012 16:00
Witam! Widzę że temat o jaki mi chodzi...Internet...Mam bardzo słabiutki z Tchibo. Zazdroszczę jak możecie oglądać filmy czy słuchać muzyki...Co i gdzie mam sobie kupić aby można było w miarę swobodnie korzystać?
22 kwietnia 2012 20:56
Romana - mam stałe w domu babci. Ona miała antenę od jakiejś sieci, bo jej wnuk z nią mieszkał przez jakiś czas. Przeprowadził mnie i dlatego opiekun był potrzebny. Dogadałem się i przedłużyłem umowę za łącze na czas wyjazdu. Wszyscy happy są.
22 kwietnia 2012 21:28
Do alexia,mam internet z Tchibo i jestem b.zadowolona.Doladowuje za 20 euro i smiga mi caly miesiac.Duzo rozmawiam na Skype i slucham muzyki .Filmow nie sciagam..
23 kwietnia 2012 07:20
Witam z rana przy kawie. Widzę że mamy dwóch nowych rodzynków na forum.
23 kwietnia 2012 07:37
Witam przy porannej kawie - tak mi się dobrze spało że zaspałam zamiast o 6 to wstałam o 7 no i babcia będzie miała leki podawane z opóżnieniem no ale to też mi się czasem zdarza:))
23 kwietnia 2012 07:59
Andrea, zrób dla siebie coś miłego. Ja wczoraj pojechałam do centrum miasta naładować akumulatory czyli pogapić się na ludzi, wystawy i samochody. Jako mieszkaniec dużego miasta usycham na mojej wsi wśród tej przewagi zwierząt i roślin nad dziełami rąk ludzkich. Wiecie, że tu w autobusach są regały z dużą ilością książek do czytania? Jakiś tato z dziećmi wziął jedną i nie oddał, więc pewnie zwróci jak przeczyta albo i nie. We Wrocławiu takie rzeczy są tylko w niektórych kawiarniach. Tu wchodzą wszyscy przednim wejściem i albo pokazują kartę miesięczną kierowcy, albo kupują bilet. Okna w autobusach takie czyste, aż miło przez nie patrzeć na świat.. .
23 kwietnia 2012 09:12
Romana - tego o książkach nie wiedziałam. Tego im zazdroszczę. Sama chętnie podzieliłabym się tym, co mam, bo mnie zasypują już w domu.