Na wyjeździe

30 kwietnia 2012 10:41
Romana - nie przejmuj się. Najwyżej ich nie będziesz nosić. Zależy co Ci przyniosą. :) Ja właśnie przewczoraj wróciłam do Polski, ale będe tutaj zaglądać codziennie. Polskie powietrze pachnie inaczej.
30 kwietnia 2012 11:52
hej, sportowcy, tegoroczny maraton w Hamburgu wygrał Etiopczyk Shami Dawit z czasem 2:05:58 drugie i trzecie miejsce też należy do Afrykańczyków. Oczywiście wiał silny wiatr, jak to tutaj, więc nie łatwo było wygrać.Laureat dostanie 12.000 euro nagrody plus 15.000 za pobicie rekordu, ale nie doczekał się ani wywiadu w gazecie, ani dużego zdjęcia, tylko malutkiej fotografii. Może i Niemcy nie są rasistami, tylko dlaczego na pierwszej stronie jest większe foto faceta, który był faworytem?
30 kwietnia 2012 13:20
W Polsce pokazują na 1 stronach gazet niejakiego Najmana w przypadku gal sportów walki, a on nawet faworytem nie jest i na dodatek przegrywa. Więc nie upatrywałbym powodów rasistowskich. Jedni są bardziej medialni, a inni mniej.
30 kwietnia 2012 15:27
witam i pozdrawiam wszystkich tych co w domkach i tych poza domkiem,mnie pozostal jeszcze caly maj i na dzien dziecka wracam do domku,u mnie non stop to samo obiad sprzatanie i popoludniowa kawa,dobrze ze slonko swieci to na dworze mozna posiedziec,ale tesknota za domkiem mi dokucza.
30 kwietnia 2012 15:50
Andrea - ja wiem o tym doskonale.
30 kwietnia 2012 16:37
Andrea,my zjeżdżamy do kraju w tym samym prawie czasie, ja mam jeszcze 18 dni do powrotu.

Janusz, napisz jak tam, co tam, jak czas spędzasz, ile jeszcze będziesz, nie bądź taki tajemniczy Don Pedro, my tu wszystkie sobie opowiadamy różne różności. Mój Herr wczoraj przełączył tv na radio i w efekcie mamy ponad 200 stacji radiowych i ani jednej tv, a ja nie chcę za bardzo majstrować przy pilocie, bo ostatnio zepsułam czajnik, więc wolę aby tylko ta strata została. Chyba poczekam parę dni na powrót syna, a Herr i tak za telewizją nie przepada, więc nie ma strachu. Wcześniej Herr przełączył tv na stacje porno, więc chyba jednak nie jest z nim tak źle na jakiego wygląda.
30 kwietnia 2012 17:41
Do Romany nie przejmuj się,mam takie same zdanie jak Paula i andrea więc nie będę się powtarzać,a co do maratonu w Hamburgu to co roku nagrywa mi mąż lub siostra.
30 kwietnia 2012 22:27
Witam wszystkich . Jeżdżę do Niemiec od 6 lat a pierwszy raz znalazłam te stronę. Ja wyjeżdżam do PL za dwa dni hurra ale tylko na 4 tygodnie i muszę wracać buu. Pracuję z 90 letnia babcią z lekka demencją i ogólną niesprawnością. Kobitki no i mężczyzno powiedzcie mi wam też jest tak ciężko tutaj czy tylko ja jakaś nieodporna. Momentami to tak płaczę do poduszki ,że sobie nie wyobrażacie..
30 kwietnia 2012 23:16
Witaj Estera12 - przyznaję że mnie totalnie zaskoczyłas!Tyle lat jeździsz i taka słaba odpornośc...może poprostu pacjentka jest do bólu nieznośna!Nie dawaj się - to tylko praca!!!!!TYLKO PRACA!!!!!!! Pozdrawiam cię cieplutko i zaglądaj cześto jak już nas znalazałaś -nie damy ci tu buczec do poduchy!!!!!!!!
30 kwietnia 2012 23:44
Witaj Estera czytając twój post zastanawiałam się dlaczego Ci tak ciężko ,jesteś bardzo młodziutko ,może się w DE czujesz jak ptaszek w klatce.
01 maja 2012 06:48
Witam! - dziś "Święto Pracy"no może nie takie jak za komuny no ale skoro święto to będę leniuchować - życzę miłego dnia!
01 maja 2012 08:02
Ja dziś zamiast kawy - szklankę mineralnej, ot, bez przyczyny, zeby inaczej dzień zacząć.
01 maja 2012 08:49
pod Hamburgiem oczywiście silny wiatr, jakżeby inaczej, ale jest też słoneczko i świeżutki zapach gnojówki rozlanej pewnikiem na pola. Zapach jest też w sypialni Herra, na szczęście używanej rzadko, bo chciałam mu wpuścić trochę świeżego powietrza.

Esterka, bywa ciężko na wyjazdach, mnie najbardziej zawsze dręczy totalna zmiana trybu życia, bo żyję u siebie mniej monotonnie niż tutaj. Pomaga mi jednak przetrwać wspomnienie wizyt w biurze pośrednictwa pracy, przez rok cały nie zakończonych sukcesem oraz świadomość tego, ile gotówki każdego miesiąca mam na koncie. Ale może dla Ciebie 6 lat to już za długo i pora na zrobienie przerwy?Pomyśl o tym.
01 maja 2012 09:20
romana said:
Andrea,my zjeżdżamy do kraju w tym samym prawie czasie, ja mam jeszcze 18 dni do powrotu.

Janusz, napisz jak tam, co tam, jak czas spędzasz, ile jeszcze będziesz, nie bądź taki tajemniczy Don Pedro, my tu wszystkie sobie opowiadamy różne różności. Mój Herr wczoraj przełączył tv na radio i w efekcie mamy ponad 200 stacji radiowych i ani jednej tv, a ja nie chcę za bardzo majstrować przy pilocie, bo ostatnio zepsułam czajnik, więc wolę aby tylko ta strata została. Chyba poczekam parę dni na powrót syna, a Herr i tak za telewizją nie przepada, więc nie ma strachu. Wcześniej Herr przełączył tv na stacje porno, więc chyba jednak nie jest z nim tak źle na jakiego wygląda.

Jeszcze trochę czasu pozostało. Jak spędzam czas? Nudzę się, oglądam filmy, siedze na komputerze. Ot szara rzeczywistość.
01 maja 2012 09:21
Dzisiaj koniec okresu ochronnego szczupaka w Polsce. Czyli prawdziwy początek sezonu. Ależ mnie ciągnie na ryby.