Na wyjeździe

04 maja 2012 09:53
Witam wszystkich .U mnie jeszcze przed kawą, robię nieszczęsny rabarbar .Powiedzcie mi kochane jak Niemcy gotują kompot rabarbarowy.Ugotowałam dla dziadka tak jak w Polsce i dla Dziadka nie smakował.
04 maja 2012 10:17
alusia - jak gotuja nie wiem -ja tu mam w piwnicy juz gotowy w sloikach i to nie wyglada jak nasz polski kompot tylko raczej jak marmolada /czytaj BREJA/rabarbarowa-taki jakby na gesto rozgotowany.A swoja droga co oni sie tak namietnie tym rabarbarem pasą jak to tylko szczawiany i wcale nie jest zdrowe dla starych ludzi???Poszukaj w necie ,w niemieckich przepisach -moze cos znajdziesz.Powodzenia.
04 maja 2012 11:49
dzięki Kasia. ugotuję Jemu zupę owocową rabarbarową zabielę smietanką i będzie dobrze.Dziewczyny odezwijcie się która jest blisko Mnie .Fajnie byłoby jechaĆ RAZEM NA ZAKUPY.JESTEM W CLEEBRONN
04 maja 2012 12:40
alusia - ja w Oberhausen= 377km,może trafi się ktoś kto jest nieco bliżej.Miłego dnia.
04 maja 2012 14:54
hej, właśnie sobie posłuchałam Magdy Olivery, włoskiej śpiewaczki operowej, która na you tube w wieku 99 lat, wyglądając najwyżej na 70-80 lat, śpiewa krótką arię z opery, a wcześniej robi do niej wprowadzenie bez demencji i innych przyległości, typowych dla wieku. Kobietka ma teraz 103 lata. Ja też tak chcę!!!!
04 maja 2012 15:54
Romana też chcesz tyle dożyć, czy też chcesz śpiewać w operze?
04 maja 2012 20:09
chcę być w takiej kondycji, bo to fenomen! I wystarczy mi 90tka, a Wam?
04 maja 2012 20:46
Jak w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej to ja też tyle chcę..... i wystarczy
04 maja 2012 20:48
Mam też pytanie - czy są tu opiekunki pracujące aktualnie w Berlinie - bo mi strasznie smutno samej, może ktoś się odezwie?
05 maja 2012 07:32
Cześć wszystkim. Aniu, Ty też już nie śpisz. Tak szybko latasz, że nie ogarniam. Ty w de ???
05 maja 2012 07:49
po kawusi człowiek może góry przenosić i niegroźne mu nawet słynne hamburskie wiatry wiejące od rana. Do Berlina wraca Wiewórka, tylko nie pamiętam za dobrze kiedy, nasza dzielna i pracowita forumowiczka.
05 maja 2012 07:58
Deszczowo z Dusseldorfu witam.Kawe wypilam .........ale co z tego ?jak pada deszcz.Humoru mi nie poprawilo,moze ktoras w okolicach?,wspolna kawa ??
05 maja 2012 07:59
Hej, Andrea, ja jestem "długodystansowiec", Chyba jednak przejdę na sprint, bo doły też mam długie. Ciekawe, czy jak się jest na krócej, np. 4 czy 8 tygodni, to handra nie zdoła człowieka dogonić?
05 maja 2012 08:22
Zosia, przeczytaj coś, jakąś książkę znajdź w pdf i humor Ci się poprawi. Czasem trzeba tylko wysłać smsa za 2,.5 zł, aby mieć kod dostępu, ale za Chmielowską warto się szarpnąć na to dwa złote, nie sądzisz?

Ja tłumaczę artykuł z wczorajszej gazety o lokalnym domu pomocy społecznej.Tytuł brzmi- Mieszkanki czują się niegodnie traktowane - podtytuł - Panie skarżą się, że opiekunki są opryskliwe a dbałość o higienę zła-

I trzy fotografie kobiet, które odważyły się poskarżyć.
05 maja 2012 09:16
A ja witam wszystkich z pochmurnego Berlina, deszcz jeszcze nie pada, życze miłego, choć pochmurnego dnia, jutro będzie słonce, może...