Sklepy są fajne do pochodzenia, Andrea, ale ceny zabójcze, przynajmniej rzeczy rzeczywiście ładnych, jednak czasem trzeba się szarpnąć, by ludzie w kościele mieli na co popatrzeć, hi, hi. Jak nie wrócisz do obecnej babci, to pojedziesz do innej i też Ci będzie dobrze, lecz wiadomo, człowiek zżywa się z pacjentem.
Pytałam Was niedawno o słowo "die Mutze", to jest oprócz "czapki" i "żetonu" także "porcja", a "fallen flach" oznacza "brakować", więc tamto zdanie da się przetłumaczyć jako "Brak porcji świeżego powietrza w sąsiedztwie". Teść mojej córki jest germanistą, jednak i on musiał sięgnąć do niemieckiego słownika języka potocznego. Dlatego lubię czytać tutejsze gazety, bo w nich jest język rzeczywiście używany.