Wrzucasz do wody pstrąga, do tego warzywa (brokuły, marchewka, koperek i co tam jeszcze chcesz - ja wrzuciłem rzodkiewkę także). Gotujesz, a po wyjęciu na talerz, usuwasz szkielet oraz ości i przyprawiasz - kurkumą i czym jeszcze chcesz. Ja pamiętam że dawno temu gdzieś widziałem przepis, a od tej pory on w moich rękach został zmieniony ze sto razy. Po prostu gotuję to co mi się nawinie albo to na co mam ochotę.