Na wyjeździe

03 lutego 2012 12:56
Witam!

Ależ mam dziś okropny dzień,tak mnie babka zdenerwowała że już miałam zadzwonić i zarezerwować busa do domu ale w tym momencie przyszła rechabilitantka i troche rozładowała atmosfere.Ja nadal jestem tak poddenerwowana że jak jeszcze coś do mnie dzisiaj krzyknie to napewno w niedziele zjeżdżam bo nie pozwole żeby mnie tak traktowała tym bardziej że poszło o szufladę,która od conajmniej 30 lat nie była sprzątana a ja dziś za to otrzymałam że jest taka brudna, a potem to się już wszystkiego czepiała.

03 lutego 2012 14:37
Witam Aska nie wiem czy jezdzisz z firmy ale po to sa ludzie w firmach zeby to zglaszac zglos to sie troche uspokoisz no i firma ci tez pomoze No jesli nie pracujesz dla firmy to albo rodzina moze interweniowac albo tak jak piszesz zjezdzaj bo zadnymi sluzacymi nie jestesmy zeby obrywac po grzbiecie
03 lutego 2012 14:41
no i napisz co dalej i chce tez dodac ze chyba pogoda na tych ludzi tak dziala bo moja babcia tez mi daje popalic ale ja sie usuwam do swojego pokoju i czekam kiedy jej przejdzie no i wiadomo dzien mam ciezki musze ja pilnowac
03 lutego 2012 16:09

Hej dziewczyny jak już coś...to tylko kręcenie psem....mocno trzeba w ręce za ogon trzymać- absolutnie nie ma mowy o rzucaniu psem!!!:)....
pewnie ,że to tylko czarny humor,muszę sama siebie rozśmieszyć, bo mam lekkiego dołka
Pozdrawiam wszystkich miłośników jamników i nie tylko...

03 lutego 2012 17:16
Dobrze, że jesteście. Swojego doła też zwalam na pogodę. Zawsze to jakiś winny - nie ja przecież.
03 lutego 2012 19:47
Ja mam doła przez ACTA - nie mam gdzie filmów wieczorami oglądać
03 lutego 2012 19:52
A moze cos na wesolo....
03 lutego 2012 20:11
Dziewczyny jesli ktoras cos wie na temat agencji Privatecare24 to bardzo prosze o informacje na maila tebro57@o2.pl

Z gory dziekuje
03 lutego 2012 21:40
Anka ,zartowalam.Czytajac Twoje posta widze ,ze poczucie huimoru Cie nie opuszcza -to dobrze.Tacy ludzie sa potrzebni w naszej pracy.A i doradzic umiesz.A co do humorow podopiecznych.to ja wczoraj musialam sie nauzerac,zeby babcie wykapac.Stwierdzila,ze jest mroz i bedzie sie myc jak bedzie cieplej.Weszla do wanny dopiero jak jej obiecalam,ze po kapieli bedziemy graly w chinczyka.
03 lutego 2012 22:04
No z babką sobie dałam sama rade bo ją troche postraszyłam że mogę w niedziele jechać z powrotem do Polski i zostanie sama bo żadna opiekunka tu drugi raz nie wruciła i ja też napewno nie wruce. Ja jestem przez firmę ale jak uzgadniałam to mi powiedziano że babka jest taka niedobra i opiekunki normalnie uciekają,a wczoraj rozmawiałam z panią z firmy i kazała czasem nią wstrząsnąć oczywiście nie ręcznie.Mam nadzieje że jakoś wytrzymam bo zjeżdżam 1 marca do domu a 8 wracam do Grosostcheim tam mam świetną nie kumatą babcie i kochaną jej rodzinkei tym się pocieszam.

03 lutego 2012 22:11
No i dzięki za wspacie!
03 lutego 2012 22:17
Wiewiórka..masz odjazdową babcię...miała po prostu Dzień Brudasa...chociaż wczoraj był Międzynarodowy Dzień Przytulania....coś się Twojej babci pokręciło:)))
04 lutego 2012 06:36
Babcia Aśki mogła mieć "wstrząsający" ten dzień przytulania
04 lutego 2012 07:12
Janusz, Tobie jako lekarstwo na doła. Wszystkim innym ku pokrzepienia:

http://videomaniak.tv/
04 lutego 2012 08:25
Moja babcia cos dzis dlugo spi ,a ja chce Wam powiedziec dziendobry i zyczyc bezstresowego dnia!!!