Na wyjeździe

12 lutego 2012 21:00
rozumiem was bo jajak pierwszy pojechalam za granice to na 5 miesiecy i w tym swieta wielkanocne wiec sie wyplakalam za wszystkie czasy strasznie tesknilam nie moglam sobie poradzic >Jak teraz na swieta wyjechalam to troche to inaczej juz odbieram ale tesknota jest moze z czasem sie przyzwyczaje...
12 lutego 2012 21:06
Karina dzięki za wsparcie:}

Jak tak poczytam, to zaraz lżej się robi......

Niedziela prawie minęła, a najbardziej tutaj nie lubię niedziel. Zostały mi jeszcze 4.

Dam radę, bo tak naprawdę nie mam innego wyjścia, zresztą chyba jak większość z was.

Byle do wiosny Drogie Panie.......

12 lutego 2012 21:16
Atka_652 said:
Karina dzięki za wsparcie:}

Jak tak poczytam, to zaraz lżej się robi......

Niedziela prawie minęła, a najbardziej tutaj nie lubię niedziel. Zostały mi jeszcze 4.

Dam radę, bo tak naprawdę nie mam innego wyjścia, zresztą chyba jak większość z was.

Byle do wiosny Drogie Panie.......


Attka-glowa do gory!MogeCi powiedziec,jezeli to jakas pociecha.Ze ja nienawidze sobot i niedziel.Sama nie wiem dlaczego.ale juz w piatek opuszcza mnie humor.Dzis jestem szczesliwa,bo jutro poniedzialek.HI;HI a dola zaliczam zawsze w polowie.I ostatni tydzien ciagnie sie jak pol roku.

13 lutego 2012 07:12
Proszę, niech ktoś mi podpowie, jak dzwonić z prefiksem do Polski. Wykręcam np. 010290048.... - mówi, że za długi numer?
13 lutego 2012 07:39
Benita-zawsze najpierw 0048... a potem prefiks iwybierany numer polski...pozdrawiam
13 lutego 2012 07:54
A ja się właśnie dowiedziałem. Zjeżdżam stąd w środę
13 lutego 2012 08:59
Ja najbardziej lubię niedzielę, bo mam ''prawie jak w domu'', a babcia jest jako dodatek. Dlaczego zapytacie, otóż w każdą sobotę przyjeżdża mój mąż,. W niedzielę robię duży obiad, jadę do kościoła na polską mszę, mąż w tym czasie babci pilnuje i pomaga w gotowaniu. Do domu także zostało mi tylko 12 dni. Janusz, życzę miłego pobytu w domciu i dobrej podróży.
13 lutego 2012 09:03
Witam no i wam zazdroszcze ale ja tez juz zglosilam do firmy ze chce zjechac wiec juz niedlugo pozdrawiam
13 lutego 2012 10:55
andrea said:
a na jak dlugo zjezdzasz do Pol. i czy wracasz w to samo miejsce?

Zobaczę. Na razie chce odpocząć z tydzień, ogarnąć sprawy prywatne, a potem będe myślał. Mógłbym tutaj wrócić, dlatego poproszę o podwyżkę w agenci ;-) Babcia i rodzina są ze mnie zadowoleni i chwalą mnie, że jestem najlepszy Ale jak nie dostanę większej kasy - to poszukam czegoś innego, a jeśli tego nie znajdę, to wrócę do niej i tyle. Business is business, nie ma sentymentów.

13 lutego 2012 11:53
Janusz Ty już jesteś chyba spakowany życzę miłej drogi i bazpiecznej bo w Polsce śniegi!
13 lutego 2012 16:54
Witam. 4 kawa. Ależ mam śnięty dzień. Dobrze że babcia nie kipi dziś energią, bo by mnie wykończyła.
13 lutego 2012 21:16
Co tak tutaj cicho?

Nie wierzę, że wszyscy już śpią.

Ale skoro tak, to dobranoc,

Oglądnę sobie jeszcze jakiś filmik i też spać......
13 lutego 2012 21:17
No nareszcie się skończył ten dzień bo dziś babka była wyjątkowo marudna, nawet mi wytkneła że żle odśnieżam"no koń by się uśmiał"co za kobieta chyba nikt jej nie dogodzi.
13 lutego 2012 22:03
no moja na szczescie w dzien do wytrzymania co w nocy to sie okaze bo dala sie polozyc spac
13 lutego 2012 22:19
Moja Babcia tez dzisiaj taka jakas podrazniona, pewnie to zmiana pogody - cisnienia tak dziala. Na wszelkie uwagi typu cos zle robie, wykonuje usmiech nr 7 i radosnie prosze o wyjasnienie - dziala! Moja dzisiaj spala w dzien, noc przesypia bez problemow, gorzej, ze rano zaczyna znacznie wyprzedzac serwis z Czerwonego Krzyza do mycia, one dopiero ok. 8:30 przyjezdzaja, a Babcia dzis juz w pelnym rynsztunku byla i przy sniadaniu.