Pochwalijki

18 lutego 2015 20:54 / 1 osobie podoba się ten post
...i napewno, jak mądra kobieta pochwaliłaś swego Mena - że taki niezastąpiony, i co Ty byś bez Niego, biedna zrobiła...
18 lutego 2015 21:02 / 4 osobom podoba się ten post
ORIM

a to dlatego jestescie takie marudna w tym wzgledzie ha ha 

Tylko wiesz, Orim, to tylko tak między nami, Opiekunami, nie rozpowiadaj naszych tajemnic.
 
Do Dody1961 - męża nigdy nie proszę, to nie działa. Najpierw "szukam" u niego rady, potem dnia pewnego, na pół godziny przed jego powrotem z pracy w piątek "rozbabram "robote. Wiesz, folię rozłożę, pudełko z narzędziami otworzę, i jestem taaaka niezorganizowana, że mój Mężczyzna musi mi pomóc. Jest absolutnie "niezastąpiony". Działa za każdym razem.
18 lutego 2015 21:04 / 1 osobie podoba się ten post
Jesteś nie do podrobienia ... i dzięki takim kobietom małżeństwa się trzymają i kochają.
18 lutego 2015 21:04 / 1 osobie podoba się ten post
doda1961

Chwalę się ;)))))))))))) Oto mój sąsiad od niegdysiejszego koszenia trawy i konkurów, jako żywy :)))))))
Prawda, że na sam widok chce się wymiotować? fuj, fuj, fuj

Ale to młody chłopak jeszcze. Szkoda, że w alkoholizm popadł. 
No i na rowerze jeździć lubi. A jaka fajową kurtkę ma.
Myślę, że gdyby wyleczył się z choroby, mógłby zainteresować niejedną kobietę.
A tak, no coż, bez komentarza, jednak nie wiedzieć poczemu, żal mi tego człowieka.
18 lutego 2015 21:08 / 3 osobom podoba się ten post
amelka

Ale to młody chłopak jeszcze. Szkoda, że w alkoholizm popadł. 
No i na rowerze jeździć lubi. A jaka fajową kurtkę ma.
Myślę, że gdyby wyleczył się z choroby, mógłby zainteresować niejedną kobietę.
A tak, no coż, bez komentarza, jednak nie wiedzieć poczemu, żal mi tego człowieka.

To prawda, kurtkę ma fajową, a do tego zonę i 3 dzieci! To znaczy mój sąsiad, nie jego sobowtór ze zdjęcia, bo ten to chyba raczej taki rolnik co to zony szuka i powiem Ci,ze wcale mi go nie szkoda. Nie mam litosci nad uzaleznionymi, niestety nie mam.
18 lutego 2015 21:09 / 3 osobom podoba się ten post
Benita

Tylko wiesz, Orim, to tylko tak między nami, Opiekunami, nie rozpowiadaj naszych tajemnic.
 
Do Dody1961 - męża nigdy nie proszę, to nie działa. Najpierw "szukam" u niego rady, potem dnia pewnego, na pół godziny przed jego powrotem z pracy w piątek "rozbabram "robote. Wiesz, folię rozłożę, pudełko z narzędziami otworzę, i jestem taaaka niezorganizowana, że mój Mężczyzna musi mi pomóc. Jest absolutnie "niezastąpiony". Działa za każdym razem.

Święte słowa, tylko ja zbyt późno to zrozumiałam :))))))))))))))))) Ileż by mi ta wiedza nerw oszczędzila :)))))))))))
18 lutego 2015 21:27 / 3 osobom podoba się ten post
amelka

Ale to młody chłopak jeszcze. Szkoda, że w alkoholizm popadł. 
No i na rowerze jeździć lubi. A jaka fajową kurtkę ma.
Myślę, że gdyby wyleczył się z choroby, mógłby zainteresować niejedną kobietę.
A tak, no coż, bez komentarza, jednak nie wiedzieć poczemu, żal mi tego człowieka.

Amelko to nieodosobniony przypadek, niestety.
Mój małżon swego czasu grał w piłkę nożną w klubie. Ostatnio oglądał zdjęcia z tamtego okresu i lekko się załamał. Z ówczesnej jego drużyny obecnie żyje już tylko dwóch chłopaków: on i jego przyjaciel. Reszta ekipy jest w lepszym świecie. A najbardziej dołujące, że większość niestety przez alkohol. Wychowali się w jedej dzielnicy, grali w jednym klubie. Potem los i rozrzucił po całym świecie, a jednak przeznaczenie się dopelniło. Teraz chodzi zapalać kolegom światełka. Dla wyjaśnienia: mój mąż nie ma nawet 45 lat, a  w swojej drużynie był jednym ze starszych chłopaków. Smutne .............
18 lutego 2015 21:41 / 8 osobom podoba się ten post
A ja mam dzis szczególny powód do radości>Pisałam niedawno o przyjaciółce mojje siostry co roboty szuka na 1-y wyjazd i znaleźć nie może.Pomyslałam w pon.zadzwonie do mojej starej firmy ,pogadam ,moze akurat.Pracowałam z nimi ponad 2 lata temu i tylko raz ,choc na długim wyjeździe.No i zadzwoniłam:)Pamietały mnie dziewczyny:)Efekt jest taki ,ze X.jedzie w poniedziałek na swoja pierwszą sztelę:):)Znalazły jej fajne miejsce za przyzwoita kaskę a ja mam satysfakcję z dobrego uczynku:)
18 lutego 2015 21:44 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

A ja mam dzis szczególny powód do radości>Pisałam niedawno o przyjaciółce mojje siostry co roboty szuka na 1-y wyjazd i znaleźć nie może.Pomyslałam w pon.zadzwonie do mojej starej firmy ,pogadam ,moze akurat.Pracowałam z nimi ponad 2 lata temu i tylko raz ,choc na długim wyjeździe.No i zadzwoniłam:)Pamietały mnie dziewczyny:)Efekt jest taki ,ze X.jedzie w poniedziałek na swoja pierwszą sztelę:):)Znalazły jej fajne miejsce za przyzwoita kaskę a ja mam satysfakcję z dobrego uczynku:)

Pewnie dobre wspomnienia po sobie zostawiłaś ;)))) Albo liczą, że jeszcze wrócisz na stare śmieci ;))))))
18 lutego 2015 22:10 / 3 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Pewnie dobre wspomnienia po sobie zostawiłaś ;)))) Albo liczą, że jeszcze wrócisz na stare śmieci ;))))))

Staram się:)I mostów tez za soba nie palę bo jak widac czasem mogą sie przydać:)
18 lutego 2015 23:05
Własnie miałam napisać,że i ze mną na zakupy pójdzie :)
18 lutego 2015 23:13 / 5 osobom podoba się ten post
To ja  na koniec się pochwalę, że znalazłam dobrą pracę na leżąco......
 
 
Praca- lezenie w trumnie na wystawie w zakladzie pogrzebowym 6h/ 150zl
Witam wszytskich poszukujacych pracy, Mam nietypową oferte pracy dla osob szukajacych zatrudnienia Szukam osoby ktora by lezala w trumnie w zakladzie pogrzebowym w oszkolnej gablocie na wystawie ,praca glownie 6 godzin dziennie, Jak sie domyslacie do pracy nie sa potrzebne konkretne umiejetnosci, wystaczy na 6 godzin lezec bez ruchu. Z naszej strony oferujemy umowe zlecenie, wyplate codziennie lub tygodniowki, zawsze wolne weekendy. W razie odpukac potrzeby znizke na najblizszych. Praca 5 dni w tygodniu, prosze o powazne oferty, nie potrzebuje wysylania Cv a jedynie kilka slow o sobie,wiek,plec, godainy dyzpozycyjnisci i numer kontaktowy. Wymagamy jedynie eleganckiego stroju i odwagi do tej troche nietypiwej pracy. Mozliwosc pracy w wybranych godzinach.
15 Lutego 2015,
18 lutego 2015 23:14 / 1 osobie podoba się ten post
Tym nowym aparatem w plenerze :)
18 lutego 2015 23:15 / 3 osobom podoba się ten post
anerik

To ja  na koniec się pochwalę, że znalazłam dobrą pracę na leżąco......
 
 
Praca- lezenie w trumnie na wystawie w zakladzie pogrzebowym 6h/ 150zl
Witam wszytskich poszukujacych pracy, Mam nietypową oferte pracy dla osob szukajacych zatrudnienia Szukam osoby ktora by lezala w trumnie w zakladzie pogrzebowym w oszkolnej gablocie na wystawie ,praca glownie 6 godzin dziennie, Jak sie domyslacie do pracy nie sa potrzebne konkretne umiejetnosci, wystaczy na 6 godzin lezec bez ruchu. Z naszej strony oferujemy umowe zlecenie, wyplate codziennie lub tygodniowki, zawsze wolne weekendy. W razie odpukac potrzeby znizke na najblizszych. Praca 5 dni w tygodniu, prosze o powazne oferty, nie potrzebuje wysylania Cv a jedynie kilka slow o sobie,wiek,plec, godainy dyzpozycyjnisci i numer kontaktowy. Wymagamy jedynie eleganckiego stroju i odwagi do tej troche nietypiwej pracy. Mozliwosc pracy w wybranych godzinach.
15 Lutego 2015,

Najlepiej by się pracowało po pół litrze,bez problemu 6 godzin mozna lezec:)
18 lutego 2015 23:34 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

No proszę ha ha ha Nie ma chlopa pod reka to i zarowke wymienic, i drzwi naprawic,i drzwiczki w szafce naprawic i wyregulowac moje kolezanki potrafia !!! A jak sa w domu to gnebia tego swojego chlopine z byle powodu ha ha

My kobiety, jak jesteśmy w domu, to nasze chłopiny też nas nieźle męczą, a jak zostają w domu sami, to jakoś sobie radzą i z garami i mopami i jeszcze nie wiadomo z czym i jak :):):)