Jeśli musisz stale towarzyszyć swojej pdp to wcale mnie nie dziwi że cię to męczy.
Jeśli musisz stale towarzyszyć swojej pdp to wcale mnie nie dziwi że cię to męczy.
Pewnie,Agrafko,jesteś taka młoda...Trzeba szukać innych perspektyw ( są na pewno) .Zamknięcie się ze starą babcią,to nie jest praca dla młodych osób ...
Święta prawda, mają swoje za uszami i dyscyplina powinna być. Obecnie przyjechałam na 5-tygodniowe zastępstwo ponieważ jest tu stała opiekunka od 3 lat, niestety zrobiła z siebie opiekunkę, wolną słuchaczkę ( głowa pulsuje od opowieści, do słowa nie dopuści i tak potrafi godzinami bez przerwy gadać i gadać ) a przede wszystkim kierowcę ( rano wspólne zakupy,po południu wspólne wyjazdy nad rzekę lub zwiedzanie okolicy tylko po to by nie siedzieć w domu, niby fajnie ale Pdp może widzi 10% i stres jak tlumaczy drogę bo tu jechać trzeba a zarazem opowiadać co z lewej str mamy a co z prawej itp) przerwa to ustawowe 2 godziny a jeśli jest wyjazd do restauracji na obiad to przerwa się skraca, nie liczy się tu 2 godziny od powrotu z obiadu lecz zawsze o 15 jest się już do dyspozycji Pdp. Ja osobiście zmieniłabym tutaj wiele ale stałej opiekunce wszystko gra więc zrobię swoje i uciekam, dyscypliny i rewolucji przez 5 tyg nie wprowadzę bo mija się niestety z celem, przyjedzie wspaniała pani S i wszystkie moje starania pójdą na marne...
Wszystkie Twoje starania pójdą na marne, ho, ho. Gdyby było tak źle, jak oceniasz, to dlaczego przez 3 lata jest dobrze?
Mnie podobałoby się wszystko to, co wymieniłaś. Wycieczki, restauracje. To że ktoś nie widzi nie znaczy, że w chacie ma stołek grzać.
Podoba mi się podejście do pracy Twojej Zmienniczki.
Każda z nas jest lub będzie kiedyś zmienniczką. Nie przejmuj się. A swoją drogą to co Cię tak zniesmaczyło ??
Ja nie pracuje tutaj od wczoraj i znieszmaczyc moze to......... jak zmienniczka po ktorej pracujesz nie przekazuje Nam uczciwie informacji dot. podop. i istniejacych wewnetrzynch zwyczai i obyczach tam panujacych i tym podobnych (bo o chorobach zazwyczaj wczesniej wiemy)
Amelka miałaby się ukrywać?:chaplin: wyczarujemy króliczka?
Tak jak pisałam Dorota masz wyjatkowy dar upatrywania podstepu:)
Ja nie pracuje tutaj od wczoraj i znieszmaczyc moze to......... jak zmienniczka po ktorej pracujesz nie przekazuje Nam uczciwie informacji dot. podop. i istniejacych wewnetrzynch zwyczai i obyczach tam panujacych i tym podobnych (bo o chorobach zazwyczaj wczesniej wiemy)
Tak, tak duch krąży:-)