Z dwoma walichami to ja mogę ale wracać do domciu :-) Lubię wywozić a nie przywozić.
Z dwoma walichami to ja mogę ale wracać do domciu :-) Lubię wywozić a nie przywozić.
Przyjechała wczoraj moja zmienniczka,pomijam fakt,że nawet nie powiedziała dzień dobry czy dobry wieczór,ale zastanowił mnie jeden szczegół , mianowicie przywiozła ze sobą pełniutki plecak jabłek... promocja ponoć była,to kupiła, będzie robić mus dla babci.Nadmieniam,że korzystamy z sadu i warzywnika od Gabryśki...wiem,jestem wredna :uśmiech ona2:
No wiesz co? Ja zawsze tacham dwie walichy bo moje ubrania wiecej miejsca zajmuja. No co? Duza jestem. Dlatego. Ale w jednej z tych walizek zawsze mam miejsce na kabanosy i kasze gryczana. O barszczyku to nie wiem czy warto nadmieniac?:-)
Z dwoma walichami to ja mogę ale wracać do domciu :-) Lubię wywozić a nie przywozić.
Teraz tak bede miala. Dwie walichy bo z jedna przyjechalam. I jestem niepocieszona bo nie mam w co sie spakowac...A z worami nie bede jezdzila jak kloszard. Nie bo nie:-)
To se plecaczek weź ....:-)Moja zmienniczka wybyła na cotygodniowe zakupy...uff... no ,nie nadajemy na tym samym paśmie częstotliwości...czemu ja nie mam, takiej fajnej zmienniczki jak Wy , mordeczki moje? :bezradny:
Teraz tak bede miala. Dwie walichy bo z jedna przyjechalam. I jestem niepocieszona bo nie mam w co sie spakowac...A z worami nie bede jezdzila jak kloszard. Nie bo nie:-)
Właśnie,żeby nie jeździć z reklamówkami,to kupiłam "se" taki kuferek(był w promocji za 7,99 ojrasów w Edece).I tam "wlazło" 6 paczek kawy i jeszcze coś dorzucę.Będzie jako bagaż podręczny.:radosc1:
To se plecaczek weź ....:-)Moja zmienniczka wybyła na cotygodniowe zakupy...uff... no ,nie nadajemy na tym samym paśmie częstotliwości...czemu ja nie mam, takiej fajnej zmienniczki jak Wy , mordeczki moje? :bezradny:
Teraz tak bede miala. Dwie walichy bo z jedna przyjechalam. I jestem niepocieszona bo nie mam w co sie spakowac...A z worami nie bede jezdzila jak kloszard. Nie bo nie:-)
Było sobie jaki karton zmyślny z Aldika zorganizować:):)Zawsze to poręczniej jak w workiem:):)hi hi hi I eleganciej:):):)
To se plecaczek weź ....:-)Moja zmienniczka wybyła na cotygodniowe zakupy...uff... no ,nie nadajemy na tym samym paśmie częstotliwości...czemu ja nie mam, takiej fajnej zmienniczki jak Wy , mordeczki moje? :bezradny:
Teraz tak bede miala. Dwie walichy bo z jedna przyjechalam. I jestem niepocieszona bo nie mam w co sie spakowac...A z worami nie bede jezdzila jak kloszard. Nie bo nie:-)
Mnie możesz we wrzesniu zmienic na miesiąc. Widzisz? Marzenia się spełniają :hihi:
We wrześniu , przynajmniej na ten moment, muszę być w Polsce,ale jest mi niezmiernie miło za propozycje .:buziaki1: