Agamor, chcesz się na flaszeczkę załapać? :D
A fe! :)))))
Agamor, chcesz się na flaszeczkę załapać? :D
A fe! :)))))
W przyrodzie musi być zachowana równowaga. Agata pracuje u alkocholiczki, a jedna z moich zmienniczek okazała się alkocholiczką. Piszę jedana bo przez ten krótki czas, który spędziłam w domu bancia przetestowała trzy opiekunki. Żadna jej nie pasowała ale mimo, że znam babcię i wiem, że potrafi być okropna to w przypadku pierwszej opiekunki muszę z dużą dozą niechęci przyznać jej rację. Na pierwszy rzut oka zwyczajna kobieta, a narobiła wstydu. Wmieszana w to została jeszcze policja...ej szkoda gadać. A wczoraj ogrodnik oczyszczał rynnę dookoła domu i znalazł na dachu niedopałki papierosów, skórki od bananów i....podpaski. Po jednej i po drugiej stronie trafiają się ciekawe osobniki, a pani podobno ma dziesięcioletnie doświadczenie w opiece. Poza tym dziewczyna zachowała się bardzo nieładnie w stosunku do mnie bo ledwo się drzwi za mną zamknęły to napisała meila do agencji, że chciałaby przedłużyc pobyt. Niestety nie wzięła pod uwagę po pierwsze charakteru babci, po drugie babcia pomimo swoich prawie 95-ciu lat funkcjonuje bardzo dobrze umysłowo i od razu zorientowała się, że ma do czynienia z alkocholiczką.
W przyrodzie musi być zachowana równowaga. Agata pracuje u alkocholiczki, a jedna z moich zmienniczek okazała się alkocholiczką. Piszę jedana bo przez ten krótki czas, który spędziłam w domu bancia przetestowała trzy opiekunki. Żadna jej nie pasowała ale mimo, że znam babcię i wiem, że potrafi być okropna to w przypadku pierwszej opiekunki muszę z dużą dozą niechęci przyznać jej rację. Na pierwszy rzut oka zwyczajna kobieta, a narobiła wstydu. Wmieszana w to została jeszcze policja...ej szkoda gadać. A wczoraj ogrodnik oczyszczał rynnę dookoła domu i znalazł na dachu niedopałki papierosów, skórki od bananów i....podpaski. Po jednej i po drugiej stronie trafiają się ciekawe osobniki, a pani podobno ma dziesięcioletnie doświadczenie w opiece. Poza tym dziewczyna zachowała się bardzo nieładnie w stosunku do mnie bo ledwo się drzwi za mną zamknęły to napisała meila do agencji, że chciałaby przedłużyc pobyt. Niestety nie wzięła pod uwagę po pierwsze charakteru babci, po drugie babcia pomimo swoich prawie 95-ciu lat funkcjonuje bardzo dobrze umysłowo i od razu zorientowała się, że ma do czynienia z alkocholiczką.
Alinka , a Ty na urlopie czy już w pracy ?
Hej Alinko! Jak miło Cię czytać! Jestem już ponownie w pracy u tej samej babci i jej kotki co ostatnio. Jak na razie babcia jest przemiła, a kotka mnie terroryzuje. Rozpuściłam bestyjkę to mam za swoje ale postanowiłam nie dać się ale coś kiepsko mi to wychodzi. Mam zbyt miękkie serce i nie mogę spokojnie patrzeć na ten jej żałosny wzrok.
Alinka zobacz tak krótki ores, aż trzy opiekunki i jak wiele się działo :))
Oj to chyba niedawno dołączyłaś do wygnańców hahaha ...
Ja drugi tydzień kibluję u mojej babciuni i tak do 4 maja mam tym razem wyrok hahaha
To musiało być u Twojej PDP ciekawie jak się opiekunki tak zmieniały .
A na jak długo masz wyrok tym razem?
W przyrodzie musi być zachowana równowaga. Agata pracuje u alkocholiczki, a jedna z moich zmienniczek okazała się alkocholiczką. Piszę jedana bo przez ten krótki czas, który spędziłam w domu bancia przetestowała trzy opiekunki. Żadna jej nie pasowała ale mimo, że znam babcię i wiem, że potrafi być okropna to w przypadku pierwszej opiekunki muszę z dużą dozą niechęci przyznać jej rację. Na pierwszy rzut oka zwyczajna kobieta, a narobiła wstydu. Wmieszana w to została jeszcze policja...ej szkoda gadać. A wczoraj ogrodnik oczyszczał rynnę dookoła domu i znalazł na dachu niedopałki papierosów, skórki od bananów i....podpaski. Po jednej i po drugiej stronie trafiają się ciekawe osobniki, a pani podobno ma dziesięcioletnie doświadczenie w opiece. Poza tym dziewczyna zachowała się bardzo nieładnie w stosunku do mnie bo ledwo się drzwi za mną zamknęły to napisała meila do agencji, że chciałaby przedłużyc pobyt. Niestety nie wzięła pod uwagę po pierwsze charakteru babci, po drugie babcia pomimo swoich prawie 95-ciu lat funkcjonuje bardzo dobrze umysłowo i od razu zorientowała się, że ma do czynienia z alkocholiczką.
W przyrodzie musi być zachowana równowaga. Agata pracuje u alkocholiczki, a jedna z moich zmienniczek okazała się alkocholiczką. Piszę jedana bo przez ten krótki czas, który spędziłam w domu bancia przetestowała trzy opiekunki. Żadna jej nie pasowała ale mimo, że znam babcię i wiem, że potrafi być okropna to w przypadku pierwszej opiekunki muszę z dużą dozą niechęci przyznać jej rację. Na pierwszy rzut oka zwyczajna kobieta, a narobiła wstydu. Wmieszana w to została jeszcze policja...ej szkoda gadać. A wczoraj ogrodnik oczyszczał rynnę dookoła domu i znalazł na dachu niedopałki papierosów, skórki od bananów i....podpaski. Po jednej i po drugiej stronie trafiają się ciekawe osobniki, a pani podobno ma dziesięcioletnie doświadczenie w opiece. Poza tym dziewczyna zachowała się bardzo nieładnie w stosunku do mnie bo ledwo się drzwi za mną zamknęły to napisała meila do agencji, że chciałaby przedłużyc pobyt. Niestety nie wzięła pod uwagę po pierwsze charakteru babci, po drugie babcia pomimo swoich prawie 95-ciu lat funkcjonuje bardzo dobrze umysłowo i od razu zorientowała się, że ma do czynienia z alkocholiczką.
Delegację mam do początku czerwca ale chyba starym zwyczajem przedłużę o ile babcia będzie grzeczna. Jak na razie jest sielanka, zobaczymy jak długo. Po tych atrakcjach jakie miała w ciągu ostatniego miesiąca jest dla mnie bardzo serdeczna. Jestem tutaj od drugiego ale przez moją własną głupotę nie miałam dostępu do internetu dlatego dopiero dzisiaj się ujawniłam. Uciekam bo jutro przychodzi Putzfrau i Pan Mądrala, który aby zaznaczyć swoją obecność już o ósmej włączy pewnie jakąś piłę albo inne urządzenie robiące hałas. Jak dziewczyny mogą być tak głupie by zakochiwać się w Arabach? Żal mi tej jego żony, która dzieiwięć miesięcy temu urodziła dziecko, a pracuje jak mężczyzna, w dodatku niemowa. Nawet o wodę do picia sama nie prosi tylko w jej imieniu mówi mąż. Katastrofa.
Skórki od bananów,kiepy i nawet to chlanie to jeszcze zrozumiem ,ale podpaski w rynnie?????Gdzież sie chowała ta baba?W lesie ?To dopiero wstyd, X razy większy jak alkoholizm:(A fuj,fuj.