Na wyjeździe #23

08 kwietnia 2015 21:06 / 1 osobie podoba się ten post
Agamor, chcesz się na flaszeczkę załapać? :D
A fe! :)))))
08 kwietnia 2015 21:08 / 2 osobom podoba się ten post
Lawenda

Agamor, chcesz się na flaszeczkę załapać? :D
A fe! :)))))

hahahha
Lawenda chętnie :))
jak jesteś gdzieś blisko mnie to zawsze znajdę czas :)
08 kwietnia 2015 21:09
:D
08 kwietnia 2015 21:17 / 7 osobom podoba się ten post
W przyrodzie musi być zachowana równowaga. Agata pracuje u alkocholiczki, a jedna z moich zmienniczek okazała się alkocholiczką. Piszę jedana bo przez ten krótki czas, który spędziłam w domu bancia przetestowała trzy opiekunki. Żadna jej nie pasowała ale mimo, że znam babcię i wiem, że potrafi być okropna to w przypadku pierwszej opiekunki muszę z dużą dozą niechęci przyznać jej rację. Na pierwszy rzut oka zwyczajna kobieta, a narobiła wstydu. Wmieszana w to została jeszcze policja...ej szkoda gadać. A wczoraj ogrodnik oczyszczał rynnę dookoła domu i znalazł na dachu niedopałki papierosów, skórki od bananów i....podpaski. Po jednej i po drugiej stronie trafiają się ciekawe osobniki, a pani podobno ma dziesięcioletnie doświadczenie w opiece. Poza tym dziewczyna zachowała się bardzo nieładnie w stosunku do mnie bo ledwo się drzwi za mną zamknęły to napisała meila do agencji, że chciałaby przedłużyc pobyt. Niestety nie wzięła pod uwagę po pierwsze charakteru babci, po drugie babcia pomimo swoich prawie 95-ciu lat funkcjonuje bardzo dobrze umysłowo i od razu zorientowała się, że ma do czynienia z alkocholiczką.
08 kwietnia 2015 21:20 / 1 osobie podoba się ten post
Alina

W przyrodzie musi być zachowana równowaga. Agata pracuje u alkocholiczki, a jedna z moich zmienniczek okazała się alkocholiczką. Piszę jedana bo przez ten krótki czas, który spędziłam w domu bancia przetestowała trzy opiekunki. Żadna jej nie pasowała ale mimo, że znam babcię i wiem, że potrafi być okropna to w przypadku pierwszej opiekunki muszę z dużą dozą niechęci przyznać jej rację. Na pierwszy rzut oka zwyczajna kobieta, a narobiła wstydu. Wmieszana w to została jeszcze policja...ej szkoda gadać. A wczoraj ogrodnik oczyszczał rynnę dookoła domu i znalazł na dachu niedopałki papierosów, skórki od bananów i....podpaski. Po jednej i po drugiej stronie trafiają się ciekawe osobniki, a pani podobno ma dziesięcioletnie doświadczenie w opiece. Poza tym dziewczyna zachowała się bardzo nieładnie w stosunku do mnie bo ledwo się drzwi za mną zamknęły to napisała meila do agencji, że chciałaby przedłużyc pobyt. Niestety nie wzięła pod uwagę po pierwsze charakteru babci, po drugie babcia pomimo swoich prawie 95-ciu lat funkcjonuje bardzo dobrze umysłowo i od razu zorientowała się, że ma do czynienia z alkocholiczką.

Alinka  , a Ty na urlopie czy już w pracy ?
08 kwietnia 2015 21:24 / 2 osobom podoba się ten post
Alina

W przyrodzie musi być zachowana równowaga. Agata pracuje u alkocholiczki, a jedna z moich zmienniczek okazała się alkocholiczką. Piszę jedana bo przez ten krótki czas, który spędziłam w domu bancia przetestowała trzy opiekunki. Żadna jej nie pasowała ale mimo, że znam babcię i wiem, że potrafi być okropna to w przypadku pierwszej opiekunki muszę z dużą dozą niechęci przyznać jej rację. Na pierwszy rzut oka zwyczajna kobieta, a narobiła wstydu. Wmieszana w to została jeszcze policja...ej szkoda gadać. A wczoraj ogrodnik oczyszczał rynnę dookoła domu i znalazł na dachu niedopałki papierosów, skórki od bananów i....podpaski. Po jednej i po drugiej stronie trafiają się ciekawe osobniki, a pani podobno ma dziesięcioletnie doświadczenie w opiece. Poza tym dziewczyna zachowała się bardzo nieładnie w stosunku do mnie bo ledwo się drzwi za mną zamknęły to napisała meila do agencji, że chciałaby przedłużyc pobyt. Niestety nie wzięła pod uwagę po pierwsze charakteru babci, po drugie babcia pomimo swoich prawie 95-ciu lat funkcjonuje bardzo dobrze umysłowo i od razu zorientowała się, że ma do czynienia z alkocholiczką.

Alinka zobacz tak krótki ores, aż trzy opiekunki i jak wiele się działo :))
08 kwietnia 2015 21:26 / 2 osobom podoba się ten post
alinka1339

Alinka  , a Ty na urlopie czy już w pracy ?

Hej Alinko! Jak miło Cię czytać! Jestem już ponownie w pracy u tej samej babci  i jej kotki co ostatnio. Jak na razie babcia jest przemiła, a kotka mnie terroryzuje. Rozpuściłam bestyjkę to mam za swoje ale postanowiłam  nie dać się  ale coś kiepsko mi to wychodzi. Mam zbyt miękkie serce i nie mogę spokojnie patrzeć na ten jej żałosny wzrok.
08 kwietnia 2015 21:31 / 1 osobie podoba się ten post
Alina

Hej Alinko! Jak miło Cię czytać! Jestem już ponownie w pracy u tej samej babci  i jej kotki co ostatnio. Jak na razie babcia jest przemiła, a kotka mnie terroryzuje. Rozpuściłam bestyjkę to mam za swoje ale postanowiłam  nie dać się  ale coś kiepsko mi to wychodzi. Mam zbyt miękkie serce i nie mogę spokojnie patrzeć na ten jej żałosny wzrok.

Oj to chyba niedawno dołączyłaś do wygnańców hahaha ...
Ja drugi tydzień kibluję u mojej babciuni i tak do 4 maja mam tym razem wyrok hahaha
To musiało być u Twojej PDP ciekawie jak się opiekunki tak zmieniały .
A na jak długo masz wyrok tym razem?
08 kwietnia 2015 21:33 / 1 osobie podoba się ten post
agamor

Alinka zobacz tak krótki ores, aż trzy opiekunki i jak wiele się działo :))

Powiedziałabym, że nawet za dużo jak dla mnie. Babcia zmieniła bowiem w międzyczasie także ogrodnika. Do tej pory przychodził taki sympatyczny Niemiec ale, że na stałe pracuje w Hamburgu, a prywatnymi ogrodami zajmuje się z doskoku to siłąrzeczy nie robił tak  jak chciałaby tego babcia. Teraz przychodzi młody Tunezyjczyk z żoną Łotyszką, który strasznie się mądrzy czym mnie denerwuje. 
08 kwietnia 2015 21:33
Uciekam Kofani.......kolorowych......Buziaki
08 kwietnia 2015 21:37 / 1 osobie podoba się ten post
alinka1339

Oj to chyba niedawno dołączyłaś do wygnańców hahaha ...
Ja drugi tydzień kibluję u mojej babciuni i tak do 4 maja mam tym razem wyrok hahaha
To musiało być u Twojej PDP ciekawie jak się opiekunki tak zmieniały .
A na jak długo masz wyrok tym razem?

Delegację mam do początku czerwca ale chyba starym zwyczajem przedłużę o ile babcia będzie grzeczna. Jak na razie jest sielanka, zobaczymy jak długo. Po tych atrakcjach jakie miała w ciągu ostatniego miesiąca jest dla mnie bardzo serdeczna. Jestem tutaj od drugiego ale przez moją własną głupotę nie miałam dostępu do internetu dlatego dopiero  dzisiaj się ujawniłam. Uciekam bo jutro przychodzi Putzfrau i Pan Mądrala, który aby zaznaczyć swoją obecność już o ósmej włączy pewnie jakąś piłę   albo inne urządzenie robiące hałas. Jak dziewczyny mogą być tak głupie by zakochiwać się w Arabach? Żal mi tej jego żony, która dzieiwięć miesięcy temu urodziła dziecko, a pracuje   jak mężczyzna, w dodatku niemowa. Nawet o wodę do picia sama nie prosi tylko w jej imieniu mówi mąż. Katastrofa.
08 kwietnia 2015 21:42 / 6 osobom podoba się ten post
Alina

W przyrodzie musi być zachowana równowaga. Agata pracuje u alkocholiczki, a jedna z moich zmienniczek okazała się alkocholiczką. Piszę jedana bo przez ten krótki czas, który spędziłam w domu bancia przetestowała trzy opiekunki. Żadna jej nie pasowała ale mimo, że znam babcię i wiem, że potrafi być okropna to w przypadku pierwszej opiekunki muszę z dużą dozą niechęci przyznać jej rację. Na pierwszy rzut oka zwyczajna kobieta, a narobiła wstydu. Wmieszana w to została jeszcze policja...ej szkoda gadać. A wczoraj ogrodnik oczyszczał rynnę dookoła domu i znalazł na dachu niedopałki papierosów, skórki od bananów i....podpaski. Po jednej i po drugiej stronie trafiają się ciekawe osobniki, a pani podobno ma dziesięcioletnie doświadczenie w opiece. Poza tym dziewczyna zachowała się bardzo nieładnie w stosunku do mnie bo ledwo się drzwi za mną zamknęły to napisała meila do agencji, że chciałaby przedłużyc pobyt. Niestety nie wzięła pod uwagę po pierwsze charakteru babci, po drugie babcia pomimo swoich prawie 95-ciu lat funkcjonuje bardzo dobrze umysłowo i od razu zorientowała się, że ma do czynienia z alkocholiczką.

Skórki od bananów,kiepy i nawet to chlanie to jeszcze zrozumiem ,ale podpaski w rynnie?????Gdzież sie chowała ta baba?W lesie ?To dopiero wstyd, X razy większy jak alkoholizm:(A fuj,fuj.
08 kwietnia 2015 21:45 / 5 osobom podoba się ten post
Alina

W przyrodzie musi być zachowana równowaga. Agata pracuje u alkocholiczki, a jedna z moich zmienniczek okazała się alkocholiczką. Piszę jedana bo przez ten krótki czas, który spędziłam w domu bancia przetestowała trzy opiekunki. Żadna jej nie pasowała ale mimo, że znam babcię i wiem, że potrafi być okropna to w przypadku pierwszej opiekunki muszę z dużą dozą niechęci przyznać jej rację. Na pierwszy rzut oka zwyczajna kobieta, a narobiła wstydu. Wmieszana w to została jeszcze policja...ej szkoda gadać. A wczoraj ogrodnik oczyszczał rynnę dookoła domu i znalazł na dachu niedopałki papierosów, skórki od bananów i....podpaski. Po jednej i po drugiej stronie trafiają się ciekawe osobniki, a pani podobno ma dziesięcioletnie doświadczenie w opiece. Poza tym dziewczyna zachowała się bardzo nieładnie w stosunku do mnie bo ledwo się drzwi za mną zamknęły to napisała meila do agencji, że chciałaby przedłużyc pobyt. Niestety nie wzięła pod uwagę po pierwsze charakteru babci, po drugie babcia pomimo swoich prawie 95-ciu lat funkcjonuje bardzo dobrze umysłowo i od razu zorientowała się, że ma do czynienia z alkocholiczką.

no poprostu rewelka
08 kwietnia 2015 21:48 / 2 osobom podoba się ten post
Alina

Delegację mam do początku czerwca ale chyba starym zwyczajem przedłużę o ile babcia będzie grzeczna. Jak na razie jest sielanka, zobaczymy jak długo. Po tych atrakcjach jakie miała w ciągu ostatniego miesiąca jest dla mnie bardzo serdeczna. Jestem tutaj od drugiego ale przez moją własną głupotę nie miałam dostępu do internetu dlatego dopiero  dzisiaj się ujawniłam. Uciekam bo jutro przychodzi Putzfrau i Pan Mądrala, który aby zaznaczyć swoją obecność już o ósmej włączy pewnie jakąś piłę   albo inne urządzenie robiące hałas. Jak dziewczyny mogą być tak głupie by zakochiwać się w Arabach? Żal mi tej jego żony, która dzieiwięć miesięcy temu urodziła dziecko, a pracuje   jak mężczyzna, w dodatku niemowa. Nawet o wodę do picia sama nie prosi tylko w jej imieniu mówi mąż. Katastrofa.

No po takich przygodach z opiekunkami to babcia pewnie cały czas będzie dla Ciebie serdeczna .
U mnie chyba będą poszukiwania nowej zmienniczki , ale to się okaże w niedzielę , po wizycie Pani z mojej firmy .
08 kwietnia 2015 21:51
kasia63

Skórki od bananów,kiepy i nawet to chlanie to jeszcze zrozumiem ,ale podpaski w rynnie?????Gdzież sie chowała ta baba?W lesie ?To dopiero wstyd, X razy większy jak alkoholizm:(A fuj,fuj.

Kasiu! A ja nie rozumiem wyrzucania śmieci przez okno. Mów co chcesz. Jestem ciekawa czy u siebie w domu też to robi.