Na wyjeździe #23

09 kwietnia 2015 20:35 / 6 osobom podoba się ten post
slonecznie

Nie tylko ich Lawenda. Ja jako młoda kobieta mogę z pełną odpowiedzialnością za moje słowa powiedzieć, że Polska to ciągle mocno szowinistyczny kraj i jest taki bo jest na to społeczne przyzywolenie. Przynajmniej raz do roku zdarza mi się spotkać z przejawem dyskryminacji wobec mojej płci w postaci obraźliwych uwag, dowcipów do mnie lub innej kobiety w moim otoczeniu. I  w 90% kobiety śmieją się z tego zakłopotane-nie wiedząc co zrobić. Ja w pociągu 2 lata temu natknęłam się na typa, który próbował w przedziale, mijając mnie, złapać mnie za biodra. Zrobiłam raban. Myślisz, że obsługa pociągu- dwie konduktorki- wyrzuciła niedoszłego molestatora?? Niedoszłego tylko dlatego, że w porę się odchyliłam i natychmiast zareagowałam. Powiedziały mu tylko ostro, żeby uważał i to MI kazały się przesiąść do innego przedziału!! A kwestia emerytut w ZUS??? Kobiety mają niższy mnożnik, bo statystycznie dłużej żyją... A niższe płace dla kobiet, a sprawiedliwość wobec zgwałconych i molestowanych??? Czemu? Bo na to wszystko jest społeczne przyzwolenie, dokładnie tak jak na picie.

Jak rzadko kiedy, tak tu się z tobą zgodzę.
Mnie molestowanie się nie przytrafiło, bo ja od razu walę w pysk i to po mnie widać.
A clou programu jest wtedy, kiedy to pijak mąż zostaje w mieszkanku a bita zona z dziećmi musi uciekać i tułać sie po rodzinie albo schroniskach. A pan i władca nadal siedzi na mieszkanku, bo eksmitowanie takiego graniczy z cudem ( choc ostatnio częściej się zdarza).
W moim życiu i środowisku niegdy nie było problemu przemocy, alkoholu ani jakiejkolwiek patologii, więc może nie powinnam się wypowiadać na takie tematy, ale widzę obserwuję. Koleżanką niedoszłą samobojczynię przez męża pijaka ratowałam w ostatniej chwili, już nie oddychała.
 
09 kwietnia 2015 20:35 / 2 osobom podoba się ten post
moncherie

Oj, jestem:) I to bardzo:) Od tego jednego wyjazdu zaczelo sie moje nowe zycie:) Praca, milosc, miejsce na Ziemii... Dobra, to miejsce na Ziemii jeszcze nie do konca tam jest gdzie byc powinno, bo u siebie to ja u Cuda jestem, ale i na to czas przyjdzie:)

no masz racje, mamy wiele wspolnego, ja tez czekam na ten czas, teraz jest to, co musi byc , aby wszystko mialo rece i nogi , aby docenic swoja wartosc , ktora probowano wczesniej zniszczyc a i niezaleznosc finansowa zeby  byla. :) mam nadzieje, ze kiedys zrealizujemy nasze wspolne plany zwiazane z Polska, moim krajem, ale ktory On tez bardzo kocha(nie kazdy Niemiec rozmawia po polsku z milosci do tego kraju):)
09 kwietnia 2015 20:42 / 10 osobom podoba się ten post
Czytam i czytam... Gdzie niby te polskie kobiety maja uciec przed tymi zapijaczonymi mezami? Maja zostawic wszystko, zamknac za soba drzwi i wyjsc z jedna torba? Nikt im w niczym nie pomoze. W jakimkolwiek urzedzie musza sie o wszystko uhandryczyc, bo urzednik nie po to jest, zeby im pomoc, a po to by wygodnie do emerytury przetrwac. Dwa lata jestem w DE. I nadal w ciezkim szoku z urzedu wychodze. Urzednicy informuja mnie na bierzaco o wszystkim co moze mi zycie ulatwic. Jak dostalam dodatek do czynszu to od razu w pismie byla zawarta informacja jakie prawa wraz z tym nabylam. Do diakonii poszlam po informacje na temat kursu dla synka. Od razu zostalam przekonana do darmowej terapii dla mnie. I chwala im za to, bo te comiesieczne pogadanki z psychologiem bardzo duzo mi daj. Tutaj nikt sie nie czepia, ze z zasilkow korzystam. Wrecz przeciwnie, kazdy sie cieszy, ze pracuje. Bo moglabym juz przejsc na zasilek, a z zasilku na HarzIV. Finansowo chyba nawet lepiej by mi sie wiodlo. Tylko jaki przyklad dalabym dzieciom? A poza tym, ja nie jestem kura domowa. Lubie swoja prace i nie wyobrazam sobie bym miala nie pracowac.
09 kwietnia 2015 20:46
kasia63

Wioska w okolicach Fuldy,ale nazwy nie powtórzę:)

Ja byłam w mieście. Widać jest takich gagatków więcej.
09 kwietnia 2015 20:48 / 5 osobom podoba się ten post
leni

moncherie, dzieki za odpowiedz. Jak widac wiekszosc jest kwestja(krotkie czy dlugie i,j? haha)przypadku. Ciesze sie, ze jestes zadowolona :)

krotkie.
 
09 kwietnia 2015 20:50 / 3 osobom podoba się ten post
moncherie

Czytam i czytam... Gdzie niby te polskie kobiety maja uciec przed tymi zapijaczonymi mezami? Maja zostawic wszystko, zamknac za soba drzwi i wyjsc z jedna torba? Nikt im w niczym nie pomoze. W jakimkolwiek urzedzie musza sie o wszystko uhandryczyc, bo urzednik nie po to jest, zeby im pomoc, a po to by wygodnie do emerytury przetrwac. Dwa lata jestem w DE. I nadal w ciezkim szoku z urzedu wychodze. Urzednicy informuja mnie na bierzaco o wszystkim co moze mi zycie ulatwic. Jak dostalam dodatek do czynszu to od razu w pismie byla zawarta informacja jakie prawa wraz z tym nabylam. Do diakonii poszlam po informacje na temat kursu dla synka. Od razu zostalam przekonana do darmowej terapii dla mnie. I chwala im za to, bo te comiesieczne pogadanki z psychologiem bardzo duzo mi daj. Tutaj nikt sie nie czepia, ze z zasilkow korzystam. Wrecz przeciwnie, kazdy sie cieszy, ze pracuje. Bo moglabym juz przejsc na zasilek, a z zasilku na HarzIV. Finansowo chyba nawet lepiej by mi sie wiodlo. Tylko jaki przyklad dalabym dzieciom? A poza tym, ja nie jestem kura domowa. Lubie swoja prace i nie wyobrazam sobie bym miala nie pracowac.

moncherie,rozumiem Cie, masz 2 dzieci. Ja jestem sama, dziewczyny na swoim i dlatego jest mi lzej zaczynac:)Zrobilam z nawiazka to, co do mnie w zyciu nalezalo, teraz mam swoje zycie dla siebie, moze niedlugie, ale inne, lepsze choc nielatwe
09 kwietnia 2015 20:52
moncherie

Czytam i czytam... Gdzie niby te polskie kobiety maja uciec przed tymi zapijaczonymi mezami? Maja zostawic wszystko, zamknac za soba drzwi i wyjsc z jedna torba? Nikt im w niczym nie pomoze. W jakimkolwiek urzedzie musza sie o wszystko uhandryczyc, bo urzednik nie po to jest, zeby im pomoc, a po to by wygodnie do emerytury przetrwac. Dwa lata jestem w DE. I nadal w ciezkim szoku z urzedu wychodze. Urzednicy informuja mnie na bierzaco o wszystkim co moze mi zycie ulatwic. Jak dostalam dodatek do czynszu to od razu w pismie byla zawarta informacja jakie prawa wraz z tym nabylam. Do diakonii poszlam po informacje na temat kursu dla synka. Od razu zostalam przekonana do darmowej terapii dla mnie. I chwala im za to, bo te comiesieczne pogadanki z psychologiem bardzo duzo mi daj. Tutaj nikt sie nie czepia, ze z zasilkow korzystam. Wrecz przeciwnie, kazdy sie cieszy, ze pracuje. Bo moglabym juz przejsc na zasilek, a z zasilku na HarzIV. Finansowo chyba nawet lepiej by mi sie wiodlo. Tylko jaki przyklad dalabym dzieciom? A poza tym, ja nie jestem kura domowa. Lubie swoja prace i nie wyobrazam sobie bym miala nie pracowac.

 Na kazdej administracyjnej decyzji jest pouczenie, jakie prawa przysluguja stronie.
Taki jest wymog tego prawa, takze polskiego.
09 kwietnia 2015 20:58 / 2 osobom podoba się ten post
moncherie

Czytam i czytam... Gdzie niby te polskie kobiety maja uciec przed tymi zapijaczonymi mezami? Maja zostawic wszystko, zamknac za soba drzwi i wyjsc z jedna torba? Nikt im w niczym nie pomoze. W jakimkolwiek urzedzie musza sie o wszystko uhandryczyc, bo urzednik nie po to jest, zeby im pomoc, a po to by wygodnie do emerytury przetrwac. Dwa lata jestem w DE. I nadal w ciezkim szoku z urzedu wychodze. Urzednicy informuja mnie na bierzaco o wszystkim co moze mi zycie ulatwic. Jak dostalam dodatek do czynszu to od razu w pismie byla zawarta informacja jakie prawa wraz z tym nabylam. Do diakonii poszlam po informacje na temat kursu dla synka. Od razu zostalam przekonana do darmowej terapii dla mnie. I chwala im za to, bo te comiesieczne pogadanki z psychologiem bardzo duzo mi daj. Tutaj nikt sie nie czepia, ze z zasilkow korzystam. Wrecz przeciwnie, kazdy sie cieszy, ze pracuje. Bo moglabym juz przejsc na zasilek, a z zasilku na HarzIV. Finansowo chyba nawet lepiej by mi sie wiodlo. Tylko jaki przyklad dalabym dzieciom? A poza tym, ja nie jestem kura domowa. Lubie swoja prace i nie wyobrazam sobie bym miala nie pracowac.

Dlaczego uciekać? Wyrzucić pasożyta na zbity pysk. Wiem, że często z tysiąca powodów nie jest to możliwe i to kobieta musi uchodzić, ale jeśli chociaż zmieni się myślenie z "muszę uciekać" na "muszę go wyrzucić" to to będzie ogromny postęp w walce z przywoleniem na picie i szowinizm jednocześnie.
09 kwietnia 2015 21:00 / 2 osobom podoba się ten post
Lawenda

Ciesz się,że ci się nie uczepiło :"haende hoch" . :)

No trudno byloby cokolwiek zrobic z podniesionymi rekami )
No i Pdp dziwilby sie tez bardzo)
09 kwietnia 2015 21:13 / 4 osobom podoba się ten post
Lawenda

Jak rzadko kiedy, tak tu się z tobą zgodzę.
Mnie molestowanie się nie przytrafiło, bo ja od razu walę w pysk i to po mnie widać.
A clou programu jest wtedy, kiedy to pijak mąż zostaje w mieszkanku a bita zona z dziećmi musi uciekać i tułać sie po rodzinie albo schroniskach. A pan i władca nadal siedzi na mieszkanku, bo eksmitowanie takiego graniczy z cudem ( choc ostatnio częściej się zdarza).
W moim życiu i środowisku niegdy nie było problemu przemocy, alkoholu ani jakiejkolwiek patologii, więc może nie powinnam się wypowiadać na takie tematy, ale widzę obserwuję. Koleżanką niedoszłą samobojczynię przez męża pijaka ratowałam w ostatniej chwili, już nie oddychała.
 

Ciebie Lawenda to nie tylko za opiekunke, ale i za Kolezanke jest dorze miec .
09 kwietnia 2015 22:20 / 3 osobom podoba się ten post
slonecznie

Nie tylko ich Lawenda. Ja jako młoda kobieta mogę z pełną odpowiedzialnością za moje słowa powiedzieć, że Polska to ciągle mocno szowinistyczny kraj i jest taki bo jest na to społeczne przyzywolenie. Przynajmniej raz do roku zdarza mi się spotkać z przejawem dyskryminacji wobec mojej płci w postaci obraźliwych uwag, dowcipów do mnie lub innej kobiety w moim otoczeniu. I  w 90% kobiety śmieją się z tego zakłopotane-nie wiedząc co zrobić. Ja w pociągu 2 lata temu natknęłam się na typa, który próbował w przedziale, mijając mnie, złapać mnie za biodra. Zrobiłam raban. Myślisz, że obsługa pociągu- dwie konduktorki- wyrzuciła niedoszłego molestatora?? Niedoszłego tylko dlatego, że w porę się odchyliłam i natychmiast zareagowałam. Powiedziały mu tylko ostro, żeby uważał i to MI kazały się przesiąść do innego przedziału!! A kwestia emerytut w ZUS??? Kobiety mają niższy mnożnik, bo statystycznie dłużej żyją... A niższe płace dla kobiet, a sprawiedliwość wobec zgwałconych i molestowanych??? Czemu? Bo na to wszystko jest społeczne przyzwolenie, dokładnie tak jak na picie.

Miałam podobną sytuację do twojej. Tyle, że do mnie przystawiał się instruktor jazdy. Zgłosiłam sprawę do szefostwa, ale nic z tym nie zrobiono i facet ( dla mnie śmieć) pracuje  w tej firmie do dzisiaj. I nie były to niewinne żarty, tylko próby czegoś znacznie gorszego. Najgorsze, że dotarłam do innych dziewczyn, z którymi próbował tego samego.
09 kwietnia 2015 23:03 / 5 osobom podoba się ten post
slonecznie

Dlaczego uciekać? Wyrzucić pasożyta na zbity pysk. Wiem, że często z tysiąca powodów nie jest to możliwe i to kobieta musi uchodzić, ale jeśli chociaż zmieni się myślenie z "muszę uciekać" na "muszę go wyrzucić" to to będzie ogromny postęp w walce z przywoleniem na picie i szowinizm jednocześnie.

Dziecko, młoda jesteś i jeszcze mało wiesz o życiu.
09 kwietnia 2015 23:05 / 3 osobom podoba się ten post
Zofija

Dziecko, młoda jesteś i jeszcze mało wiesz o życiu.

O takim podejściu pisałam kiedyś tu na forum w nawiązaniu do posta Iggi.
09 kwietnia 2015 23:08 / 8 osobom podoba się ten post
Lawenda

Jak rzadko kiedy, tak tu się z tobą zgodzę.
Mnie molestowanie się nie przytrafiło, bo ja od razu walę w pysk i to po mnie widać.
A clou programu jest wtedy, kiedy to pijak mąż zostaje w mieszkanku a bita zona z dziećmi musi uciekać i tułać sie po rodzinie albo schroniskach. A pan i władca nadal siedzi na mieszkanku, bo eksmitowanie takiego graniczy z cudem ( choc ostatnio częściej się zdarza).
W moim życiu i środowisku niegdy nie było problemu przemocy, alkoholu ani jakiejkolwiek patologii, więc może nie powinnam się wypowiadać na takie tematy, ale widzę obserwuję. Koleżanką niedoszłą samobojczynię przez męża pijaka ratowałam w ostatniej chwili, już nie oddychała.
 

Też jednemu przywaliłam podczas prób dobierania się i jeszcze bardziej go to rozochociło. Powiedział, że taką gorącą babkę, to by ... Nie pamiętam już dokładnie co by robił, ale wiadomo o co chodzi. 
09 kwietnia 2015 23:09 / 2 osobom podoba się ten post
Lawenda

Też zauważyłam te ofertę. Nie będzie łatwo kogoś znaleźć, bo francuski jest u nas znacznie mniej popularny niż angielski i niemiecki.
Szkoda. Kolejnego języka nie dam rady się już nauczyć, jeszcze hiszpański, włoski to tak, ale francuski jest trudny.

Oj tam, oj tam :)
Ja porozumiewam się po niemiecku,po polsku,po francusku ,po angielsku i na migi.
Oczywiscie w miarę swoich mozliwości:)
Jak to dziadek określił "melanż".
Najlepsze jest to, że powoli przechodzi na niemiecki, ale jego niemiecki jest taki jak mój francuski:)
Ale dowartościowałam się dzisiaj, bo pogadałam sobie po niemiecku z synową i bez rewelacji ale jest całkiem ok.