Na wyjeździe #23

09 kwietnia 2015 23:13 / 2 osobom podoba się ten post
Lawenda

Jak rzadko kiedy, tak tu się z tobą zgodzę.
Mnie molestowanie się nie przytrafiło, bo ja od razu walę w pysk i to po mnie widać.
A clou programu jest wtedy, kiedy to pijak mąż zostaje w mieszkanku a bita zona z dziećmi musi uciekać i tułać sie po rodzinie albo schroniskach. A pan i władca nadal siedzi na mieszkanku, bo eksmitowanie takiego graniczy z cudem ( choc ostatnio częściej się zdarza).
W moim życiu i środowisku niegdy nie było problemu przemocy, alkoholu ani jakiejkolwiek patologii, więc może nie powinnam się wypowiadać na takie tematy, ale widzę obserwuję. Koleżanką niedoszłą samobojczynię przez męża pijaka ratowałam w ostatniej chwili, już nie oddychała.
 

Kiedyś musi być ten pierwszy raz...kiedy się ze mną zgadzasz:).
09 kwietnia 2015 23:16 / 1 osobie podoba się ten post
Zofija

Dziecko, młoda jesteś i jeszcze mało wiesz o życiu.

Zofijo, możesz łaskawie rozwinąć zdanie?
Nie jestem młoda, ani nie jestem Twoim dzieckiem (Słonecznie też raczej nie), więc chętnie dowiem się, co poeta miał na myśli. 
10 kwietnia 2015 07:13 / 5 osobom podoba się ten post
wichurra

Też jednemu przywaliłam podczas prób dobierania się i jeszcze bardziej go to rozochociło. Powiedział, że taką gorącą babkę, to by ... Nie pamiętam już dokładnie co by robił, ale wiadomo o co chodzi. 

Też przeżyłam podobną sytuację:). Do rękoczynów nie doszło, ale pojechałam po delikwencie jak po łysej kobyle:)
Powiedział, że jestem kobietą jego życia i odczepić się nie chciał.
10 kwietnia 2015 07:20
amelka

Ciebie Lawenda to nie tylko za opiekunke, ale i za Kolezanke jest dorze miec .

Dzięki za komplement, ale sie nie zgadzam. :)
Ja trudna jestem. :)
 
10 kwietnia 2015 07:27 / 3 osobom podoba się ten post
amelka

 Na kazdej administracyjnej decyzji jest pouczenie, jakie prawa przysluguja stronie.
Taki jest wymog tego prawa, takze polskiego.

Amelko, owszem jest. Ale w PL to Ty musisz urzednika przekonac, ze Ci  sie nalezy. W DE urzednik przekonuje Ciebie:)
10 kwietnia 2015 07:32 / 5 osobom podoba się ten post
Slonecznie, nie moge Ci napisac kilku przykladow z mego zycia, bo zaraz bedzie, ze brudy piore. Ja nie mieszkalam nawet z R.a i tak nie potrafilam sie go pozbyc. Nie pil, nie bil mnie, ale przegrywal wszystko co do niego i innych nalezalo. I w koncu zaczynalam z ta jedna torba(bo w sumie to wiecej nie mialam). Bez oszalamiajacego wsparcia rodziny. W PL nie dalabym rady.
10 kwietnia 2015 07:40 / 2 osobom podoba się ten post
moncherie

Slonecznie, nie moge Ci napisac kilku przykladow z mego zycia, bo zaraz bedzie, ze brudy piore. Ja nie mieszkalam nawet z R.a i tak nie potrafilam sie go pozbyc. Nie pil, nie bil mnie, ale przegrywal wszystko co do niego i innych nalezalo. I w koncu zaczynalam z ta jedna torba(bo w sumie to wiecej nie mialam). Bez oszalamiajacego wsparcia rodziny. W PL nie dalabym rady.

Hazardzista w domu jest po stokroć gorszy od alkohilika czy narkomana. Tych dwóch ostatnich można leczyc w zakładzie zamknięteym nawet ,a hazardzisty nie. Mało tego,nie ma nawet terapii specjalnie prowadzonych dla uzależnionych od hazardu. Osoby takie mogą chodzić na terapie dla ogólnie uzależnionych od używek czyli od aloholu,a wiadomo,że hazardzistę nie będą interesować uzależnienia alkoholika.
Hazardzista jest tak samo agresywny jak alkoholik,też wynosi z domu wszystkie wartosciowe rzeczy ( mój samochód sprzedał,potem pieniądze przegrał na maszynach),okrada najbliższych,obiecuje poprawę,przysięga że już nie zagra po czym idzie znowu.... Można długo tak pisać. Dla mnie hazardzista jest najniżej postawiony w hierarhii społecznej,dla mnie to nikt i nigdy nie chciałabym mieć z takim do czynienia. 
10 kwietnia 2015 07:46 / 3 osobom podoba się ten post
slonecznie

Kiedyś musi być ten pierwszy raz...kiedy się ze mną zgadzasz:).

Też zgadzam się z Twoim postem o szowinistycznym podejściu.Zauważyłam jednak,że nie tylko w Polsce takie podejście występuje. Nie wiem czy to z racji tego,że jestem Polką,czy dlatego że pochodzę z biedniejszego kraju,zauważyłam,że Niemcy też potrafią zachowywać się szowinistycznie. 
Krótki przykład: na przeciwko mieszka sąsiad,siwy stary brzydki,ale niezwykle uprzejmy,tak bardzo uprzejmy,że zaczynam mieć odruch wymiotny na jego widok. To nic,że mu powiedziałam,że jestem zamężna,to nic że nie szukam towarzystwa,on i tak chętnie mi nadskakuje.Wczoraj jak czekałam na przyjazd dziadka z Tagesheimu przed domem,w gumiakach przebiegł przez ulicę żeby spytac czy mi czegos nie trzeba....Miła dla niego nie jestem od dawna,a jednak nie przeszkadza mu to. 
Szowinizm niestety występuje wszczędzie,bez względu na kraj. 
10 kwietnia 2015 08:06 / 18 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Też zgadzam się z Twoim postem o szowinistycznym podejściu.Zauważyłam jednak,że nie tylko w Polsce takie podejście występuje. Nie wiem czy to z racji tego,że jestem Polką,czy dlatego że pochodzę z biedniejszego kraju,zauważyłam,że Niemcy też potrafią zachowywać się szowinistycznie. 
Krótki przykład: na przeciwko mieszka sąsiad,siwy stary brzydki,ale niezwykle uprzejmy,tak bardzo uprzejmy,że zaczynam mieć odruch wymiotny na jego widok. To nic,że mu powiedziałam,że jestem zamężna,to nic że nie szukam towarzystwa,on i tak chętnie mi nadskakuje.Wczoraj jak czekałam na przyjazd dziadka z Tagesheimu przed domem,w gumiakach przebiegł przez ulicę żeby spytac czy mi czegos nie trzeba....Miła dla niego nie jestem od dawna,a jednak nie przeszkadza mu to. 
Szowinizm niestety występuje wszczędzie,bez względu na kraj. 

No popatrz Ivanilko - oswieciłaś mnie wreszcie ! .......teraz to już wiem co dokładnie znaczy słowo " szownizm " , znaczy się jak ktoś będzie dla mnie miły , nadskakujący a bedzie paskudny jak siedem grzechów głównych tzn, musi szowinista ! O! niech mi tylko jakiś Niemiec , Polak , czy innej narodowości facet powie np. " dzień dobry , czy moge w czymś pomóc " i to kilka razy z rzędu to teraz ode mnie usłyszy : " ty , w mordę lepszy szowinisto a idz się  pipipipipi !!!! " .....zaraz wychodzę na zakupy , wybiorę tylko te sklepy gdzie pracują faceci i niech tylko od progu usłyszę " w czym moge pomóc ? " .....a ja mu z grubej rury .....a co !!! )))))))))))
10 kwietnia 2015 08:14 / 3 osobom podoba się ten post
amelka

 Na kazdej administracyjnej decyzji jest pouczenie, jakie prawa przysluguja stronie.
Taki jest wymog tego prawa, takze polskiego.

Tak, tylko w polskich dokumentach ważne informacje są pisane bardzo drobnym druczkiem, albo tak ukryte w gąszczu urzędowych słówek, że trudno z tego coś zrozumieć. A żaden urzędnik nie poinformuje nikogo o przysługujących przywilejach i jakichś ułatwieniach. Trzeba samemu się dowiadywać w różnych źródłach i wtedy łaskawie pozwolą urzędnicy złożyć wniosek. Ale co trzeba się nazałatwiać różnych zaświadczeń, to większość ludzi odstrasza i nie korzystają oni z pomocy urzędów.
10 kwietnia 2015 09:21 / 4 osobom podoba się ten post
Ogolnie ???? ha ha A ja myslalem ze diabel tkwi w szczegolach hihi
PS.
nie boje sie ciebie ha ha ha ha ha
10 kwietnia 2015 09:28 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

Ogolnie ???? ha ha A ja myslalem ze diabel tkwi w szczegolach hihi
PS.
nie boje sie ciebie ha ha ha ha ha

Wirtualnie to nie boisz się jej a gdybyś ją w realu spotkał ???? Może jest coś w tym o czym pisze Andrejka.
10 kwietnia 2015 09:32
W nocy też tak śpi ??
10 kwietnia 2015 09:33 / 2 osobom podoba się ten post
No i fajnie  
10 kwietnia 2015 09:35 / 7 osobom podoba się ten post
Oj tam berdi , ja mojej wcale nie wyrywam, śpi jak aniołek z przerwą na siusiu i papu.
Ja mam całe miesiące tutaj tylko dla siebie:)))))))))))))) I tak mi dobrze, że dobrze mi tak:))