Szukam wszedzie gdzie tu sie na kwke druga załapac ale widze ze nikt nie jest chetny w niedziele szykowac dla wszystkich chociaz wirtualna kawe!!No coz trzeba samej sobie zrobic i na dodatek wypic heheheh
Szukam wszedzie gdzie tu sie na kwke druga załapac ale widze ze nikt nie jest chetny w niedziele szykowac dla wszystkich chociaz wirtualna kawe!!No coz trzeba samej sobie zrobic i na dodatek wypic heheheh
Szukam wszedzie gdzie tu sie na kwke druga załapac ale widze ze nikt nie jest chetny w niedziele szykowac dla wszystkich chociaz wirtualna kawe!!No coz trzeba samej sobie zrobic i na dodatek wypic heheheh
No więc wczorajsze coś dziwnego:)
Wyszłam na taras na fajke ,patrzę sobie na niebo a tu krążą dwa światła,blade,płaskie,w formie talerzy-jeden mniejszy,drugi większy,oba zataczaja dość spore koła,tak jakby na płasko.Nie oswietlając przy tym niczego o co tym bladym światłem zahaczają-drzew,dachów,tak se krążą,niżej,wyżej,mniejsze koła ,wieksze.Najpierw pomyslałam ,ze się dzieciaki laserem ,albo latarkami bawią,bo to jeszcze wczesnie było ok.21ej.Jedynie co ,to jak najeżdżały na gwiazdy na niebie to jakby je oswietlały.Zaczęąłm sie więc zastanawiac czy nie ma w poblizu jakichś reflektorów co oswietlaja jakies obiekty ,wyszło mi ze chyba nie.Wychodziłam jeszcze kilka razy na taras i wciąz były te "talerze".Aż w końcu jak sie porządnie ciemno zrobiło ok 23ej ,wychodze kolejny raz ,patrzę a z dołu snop swiatła idzie,od reflektorów prawdopodobnie,ale z bardzo daleka gdzieś-czyli bardzo mocne musza być ze az takie daja efekty.Wczesnie niebo nie było całkiem czarne i pewnie dlatego tych snopów swiatła nie widziałam:)Wczesniej przez cały bity miesiąć nie było na niebie nic takiego-musilei teraz ,na wiosnę powłączać.A już naiwnie sobie pomyslałam ,że moze jakie UFO czy cuś ,a to ufo-srufo:):)I tak zostałam wczoraj niespełnionym łowcą sensacji:):):):)hi hi hi
Wychodzi na to ,że w niedzielę też pracują i pewnie konkretną kasę za tą pracę zgarniają .
No zmienniczka już jest, o 18stej mnie odwożą na autobus. Juz mam stres, jak ja podróży nie lubię! Ale się cieszę bo do domu wracam :)
Izanami,szerokości,ja też się stresuje,podczas podrózy,ale ty do domku,więcstres wyrzuć przez kno,hi,hi.
Większość podróży smacznie przesypiam,budzę się na postoje tylko,stres śpi razem ze mną.Ale mimo to ,po przekroczeniu polskiej granicy-w drodze powrotnej jakaś jestem spokojniejsza:)Bo to już ino mig i domek:)
Mamuela, chodź do mnie . Otworzyłam nową paczkę kawy. Ziarnistej. Zmieliłam, kawkę robię. Pachnie w całym domu. Sąsiedzi zaraz się zlecą?
No więc wczorajsze coś dziwnego:)
Wyszłam na taras na fajke ,patrzę sobie na niebo a tu krążą dwa światła,blade,płaskie,w formie talerzy-jeden mniejszy,drugi większy,oba zataczaja dość spore koła,tak jakby na płasko.Nie oswietlając przy tym niczego o co tym bladym światłem zahaczają-drzew,dachów,tak se krążą,niżej,wyżej,mniejsze koła ,wieksze.Najpierw pomyslałam ,ze się dzieciaki laserem ,albo latarkami bawią,bo to jeszcze wczesnie było ok.21ej.Jedynie co ,to jak najeżdżały na gwiazdy na niebie to jakby je oswietlały.Zaczęąłm sie więc zastanawiac czy nie ma w poblizu jakichś reflektorów co oswietlaja jakies obiekty ,wyszło mi ze chyba nie.Wychodziłam jeszcze kilka razy na taras i wciąz były te "talerze".Aż w końcu jak sie porządnie ciemno zrobiło ok 23ej ,wychodze kolejny raz ,patrzę a z dołu snop swiatła idzie,od reflektorów prawdopodobnie,ale z bardzo daleka gdzieś-czyli bardzo mocne musza być ze az takie daja efekty.Wczesnie niebo nie było całkiem czarne i pewnie dlatego tych snopów swiatła nie widziałam:)Wczesniej przez cały bity miesiąć nie było na niebie nic takiego-musilei teraz ,na wiosnę powłączać.A już naiwnie sobie pomyslałam ,że moze jakie UFO czy cuś ,a to ufo-srufo:):)I tak zostałam wczoraj niespełnionym łowcą sensacji:):):):)hi hi hi