Na wyjeździe #23

12 kwietnia 2015 14:27 / 4 osobom podoba się ten post
mamusia2

Kasia żebym ja tak mogła,ale nici ze snu a podróż się dłuży i dłuży,ale faktycznie już na granicy z Polską,luzik i oby do domu,no ale na to muszę poczekać,jeszcze 30 dni,pozdrawiam.

Ja też przesypiam większość drogi  .  Mam chorobę lokomocyjną i bez Aviomarinu ani rusz, a po nim śpię jak dziecko.  Czasami aż zła byłam o to, bo  chciałam sobie jakieś widoki pooglądać, a tutaj po pół godzinie ja już spałam w najlepsze. Z reguły budziłam się już po polskiej  stronie, wtedy gdy był ten dłuższy postój na stacji paliw. Później  też spałam, aż mąż mnie telefonem budził gdzieś ok 7 rano, no i potem to już ekscytacja, że jeszcze trochę i będę w domku. Przez ostatni rok wracałam albo z Ingolstadt, albo z Norymbergii, więc nie przeszkadzał mi mój sen, ale teraz jak będe stad wyjeżdżać, to będzie przed 15, będzie jeszcze jasno, a ja za pół godziny nic nie będę już widzieć. Marna za mnie towarzyszka podróży
12 kwietnia 2015 14:41 / 1 osobie podoba się ten post
Moncherie- jeśli to nie sekret to proszę napisz jak można zostać opiekunką na godziny, taką jak ty jesteś? Czy są jakieś niemieckie agencje, które zatrudniają w ten sposób? Jakie wymogi trzeba spełnić?
12 kwietnia 2015 14:49 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Większość podróży smacznie przesypiam,budzę się na postoje tylko,stres śpi razem ze mną.Ale mimo to ,po przekroczeniu polskiej granicy-w drodze powrotnej jakaś jestem spokojniejsza:)Bo to już ino mig i domek:)

Ja muszę przejechać całą Polskę. kilkanaście godzin, więc nie jest to tak szybko. Ja ratuję się mp-3 i audioookami.
12 kwietnia 2015 15:03 / 8 osobom podoba się ten post
Benita

Ja muszę przejechać całą Polskę. kilkanaście godzin, więc nie jest to tak szybko. Ja ratuję się mp-3 i audioookami.

Wlasnie dotarlam na swoje "stare smieci", coraz wiecej ludzi jezdzi, albo Sindbad tak zgral logistyke, ze pelne autokary jezdza... Tym razem na granicy DE-CH byla kontrola wyrywkowa, jakos mi dobrze z oczu patrzy, bo mnie minelo, a i tak nic nie wiozlam, oprocz ponad 30 sztuk zarowek LED - na zamowienie mojego gospodarza ! Szum w glowie, troche musze pozycje horyzontalna przyjac.
12 kwietnia 2015 15:08 / 2 osobom podoba się ten post
emilia

Wlasnie dotarlam na swoje "stare smieci", coraz wiecej ludzi jezdzi, albo Sindbad tak zgral logistyke, ze pelne autokary jezdza... Tym razem na granicy DE-CH byla kontrola wyrywkowa, jakos mi dobrze z oczu patrzy, bo mnie minelo, a i tak nic nie wiozlam, oprocz ponad 30 sztuk zarowek LED - na zamowienie mojego gospodarza ! Szum w glowie, troche musze pozycje horyzontalna przyjac.

To fajnie, że juz za sobą masz tę podróż. Witaj po tamtej stronie ( bo ja jeszcze w domu).
12 kwietnia 2015 15:44 / 1 osobie podoba się ten post
U mnie okna podobnie a czekolady już liznęłam dzisiaj :)))
12 kwietnia 2015 16:05
Jak ten czas sie dluzy Boze chcialabym,aby był już Piatek:)
12 kwietnia 2015 16:36
Annika

Ja też przesypiam większość drogi  :-).  Mam chorobę lokomocyjną i bez Aviomarinu ani rusz, a po nim śpię jak dziecko.  Czasami aż zła byłam o to, bo  chciałam sobie jakieś widoki pooglądać, a tutaj po pół godzinie ja już spałam w najlepsze. Z reguły budziłam się już po polskiej  stronie, wtedy gdy był ten dłuższy postój na stacji paliw. Później  też spałam, aż mąż mnie telefonem budził gdzieś ok 7 rano, no i potem to już ekscytacja, że jeszcze trochę i będę w domku. Przez ostatni rok wracałam albo z Ingolstadt, albo z Norymbergii, więc nie przeszkadzał mi mój sen, ale teraz jak będe stad wyjeżdżać, to będzie przed 15, będzie jeszcze jasno, a ja za pół godziny nic nie będę już widzieć. Marna za mnie towarzyszka podróży :-)

Jechałam 25 godzin,ale bez bólu.
Cały dzień gadałam z sąsiadką, a potem całą noc spałam.
 
12 kwietnia 2015 17:22 / 2 osobom podoba się ten post
Madeleine234

Jechałam 25 godzin,ale bez bólu.
Cały dzień gadałam z sąsiadką, a potem całą noc spałam.
 

oh Ty biedna, silna kobieto!!!!! do Afryki jechalas czy jak?.):)
12 kwietnia 2015 17:29 / 3 osobom podoba się ten post
leni

oh Ty biedna, silna kobieto!!!!! do Afryki jechalas czy jak?.):)

Nie trzeba do Afryki Jeżdżać do Munster , wyjeżdżałam z domu między 13 - 13;30  , na miejscu , 25 km od Munster byłam ok. 9 -tej , jakby nie patrzeć w podróży byłam ok. 20 godzin  a do Afryki to zawsze parę kilometrów dalej )))))
12 kwietnia 2015 17:55 / 3 osobom podoba się ten post
Ja w ubiegłym roku jechałam do Aachen.
Podróż Sindbadem trwała "tylko" 25 godzin z okładem:)
Gdzie kierowca błądził nocą-nie wiem.
Ale moje 4 litery miały tak dosyć tej podróży, że potem przez 2 dni nie mogłam normalnie siedzieć:))))
12 kwietnia 2015 17:59 / 9 osobom podoba się ten post
leni

oh Ty biedna, silna kobieto!!!!! do Afryki jechalas czy jak?.):)

Do Afryki to naogół ludzie dzisiaj latają i trwa to zdecydowanie krócej niż jazda autokarem do de. Właściwie to powinnam się na Was poskarżyć bo przez te Wasze dowcipy o klejnotach i nie tylko miałam dzisiaj sen i to jaki - erotyczny. Kurcze blade, nie pamiętam kiedy mi się w ogóle coś śniło, a tu taka niaspodziewajka....hmm.
12 kwietnia 2015 18:32 / 13 osobom podoba się ten post
Kolejny dzień za mną,oczywiście nie obyło się bez uszczypliwości dowiedziałam się gotować to ja kompletnie nie umiem! dobrze że nie zabrałam się za nakrywanie do stołu bo pewnie byśmy jedli jak psy....a teraz na koniec dnia usłyszałam że katolicy to źli ludzie.
Jezu jakbyście zobaczyli moją 80letnią hrabinę obiewszoną diamentami perłami pomalowana jak ruska matrioszka to można by pomyśleć że wybiera się gdzieś straszyć....
12 kwietnia 2015 18:36 / 1 osobie podoba się ten post
kasiachodziez

Kolejny dzień za mną,oczywiście nie obyło się bez uszczypliwości dowiedziałam się gotować to ja kompletnie nie umiem! dobrze że nie zabrałam się za nakrywanie do stołu bo pewnie byśmy jedli jak psy....a teraz na koniec dnia usłyszałam że katolicy to źli ludzie.
Jezu jakbyście zobaczyli moją 80letnią hrabinę obiewszoną diamentami perłami pomalowana jak ruska matrioszka to można by pomyśleć że wybiera się gdzieś straszyć....

ja juz się uśmiałam ,a jej nie widzę .Kasiu wyobrażnia moja zadziałała ..................
12 kwietnia 2015 18:38 / 1 osobie podoba się ten post
Mojej pdp stan się pogorszył po wczorajszym ataku drgawek.Prawie już nic nie widzi i ma halucynacje, jest pobudzona.Mam nadzieję,że jutro domowy coś wypisze, bo babcia boi się tych swoich zwidów.