Pochwalijki #2

04 lipca 2015 13:05 / 2 osobom podoba się ten post
Ewelina, juz bardzo dawno myslałam o takich wolontariatach, więc nie zapomnij o mnie.
Zawsze to raźniej, jak będzie obok ktoś swój w jakimś buszu dzikim.
Uwielbiam czarniutke Dzieciątka! No i nie musicie mi pisać, że u nas też Dzieci są potrzebujące i nie potrzeba do Afryki jeżdzić.
Sama o tym dobrze wiem.
04 lipca 2015 13:09 / 3 osobom podoba się ten post
Pochwalam się ,że z PDP dostałyśmy po wentylatorze.PDP ma duży stojący jak lampa,a mój stoi na stole i też jest sporych rozmiarów.Zaraz swój zainstalowałam w kuchni co by się po mnie nie lało.Ja swój wentylator " pokochałam" od pierwszego włączenia.PDP raczej swojego nie lubi.Oby tak do 25 c w cieniu.
04 lipca 2015 13:16 / 5 osobom podoba się ten post
Binor

Ewelina, juz bardzo dawno myslałam o takich wolontariatach, więc nie zapomnij o mnie:-).
Zawsze to raźniej, jak będzie obok ktoś swój w jakimś buszu dzikim.
Uwielbiam czarniutke Dzieciątka! No i nie musicie mi pisać, że u nas też Dzieci są potrzebujące i nie potrzeba do Afryki jeżdzić.
Sama o tym dobrze wiem:-(.

A niby dlaczego mam nie napisac? są takie,ale to nie przeszkadza wcale w tym,że chcemy pomagać dzieciom żyjącym w gorszych jeszcze warunkach.

Sama osobiście zrobiłam dużo w tym kierunku.Ale boję sie pochwalić,żeby znów nie awansować w hierarchii ważności na forum.

W zasadzie to nie mam czym sie pochwalić mąż ten sam od 42 lat na temat dzieci  nie piszę z obawy,ze zostanę osądzona negatywnie.(Bo jestem czlowiekim,chociaz juz uodporniłam sie na wpisy na forum) to w ten gorący czas może mnie ponieść.Dom mam taki jaki chciałam zawsze mieć.I zapracowałam na spokojna starość.Tylko jedno......... w dalszym ciągu mnie nosi jak za młodości trudnej ale pieknej.
04 lipca 2015 13:26
mleczko1

A niby dlaczego mam nie napisac?:-) są takie,ale to nie przeszkadza wcale w tym,że chcemy pomagać dzieciom żyjącym w gorszych jeszcze warunkach.

Sama osobiście zrobiłam dużo w tym kierunku.Ale boję sie pochwalić,żeby znów nie awansować w hierarchii ważności na forum.

W zasadzie to nie mam czym sie pochwalić mąż ten sam od 42 lat na temat dzieci  nie piszę z obawy,ze zostanę osądzona negatywnie.(Bo jestem czlowiekim,chociaz juz uodporniłam sie na wpisy na forum) to w ten gorący czas może mnie ponieść.Dom mam taki jaki chciałam zawsze mieć.I zapracowałam na spokojna starość.Tylko jedno......... w dalszym ciągu mnie nosi jak za młodości trudnej ale pieknej.

A czemu Ty się dziwisz? Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.......A na temat "swojego" syna już pisałaś??? I nikt Cie nie skrytykował, więc po co te wymądrzanie?
04 lipca 2015 13:30 / 1 osobie podoba się ten post
amelka

 Tak, odechciewa sie pisać tutaj o czymkolwiek.
Bo cokolwiek by nie napisać, to zawsze znajdzie się jakaś malina, która z właściwą jej nienawiścią i zaciekłością atakuje każdego, kto nie pasuje do jej obrazu świata.
Odnośnie posiadania lub nie dzieci. Nie każdy chce lub może je mieć.
Każdy za to może dzieciom pomóc, adoptując lub przysposabiając je.
 
 
 

Ja tu nikogo nie atakuje nie mam takiego zamiaru co ty kobieto wymyślasz,mi każdy pasuje,a z Tobą napewno bym się nie dopasowała ale chyba to Cię nie boli co?
04 lipca 2015 13:31 / 6 osobom podoba się ten post
mleczko1

A niby dlaczego mam nie napisac?:-) są takie,ale to nie przeszkadza wcale w tym,że chcemy pomagać dzieciom żyjącym w gorszych jeszcze warunkach.

Sama osobiście zrobiłam dużo w tym kierunku.Ale boję sie pochwalić,żeby znów nie awansować w hierarchii ważności na forum.

W zasadzie to nie mam czym sie pochwalić mąż ten sam od 42 lat na temat dzieci  nie piszę z obawy,ze zostanę osądzona negatywnie.(Bo jestem czlowiekim,chociaz juz uodporniłam sie na wpisy na forum) to w ten gorący czas może mnie ponieść.Dom mam taki jaki chciałam zawsze mieć.I zapracowałam na spokojna starość.Tylko jedno......... w dalszym ciągu mnie nosi jak za młodości trudnej ale pieknej.

I własnie o to chodzi, żeby tak sobie życie ułożyć, żebyśmy szczęśliwi i zadowoleni byli.
Nam dopiero 18-ka w czerwcu stuknęła, ale mam nadzieję, że szafniemy jeszcze jedną minimum i też bym sobie życzyła spokojnej starości. Bez pana Parkinsona, Alzheimera i pani Demencji. No i bez Opiekunki na forumowym kamieniu wyszkolonej  .
04 lipca 2015 13:43 / 5 osobom podoba się ten post
Binor

I własnie o to chodzi, żeby tak sobie życie ułożyć, żebyśmy szczęśliwi i zadowoleni byli.
Nam dopiero 18-ka w czerwcu stuknęła, ale mam nadzieję, że szafniemy jeszcze jedną minimum i też bym sobie życzyła spokojnej starości. Bez pana Parkinsona, Alzheimera i pani Demencji:-). No i bez Opiekunki na forumowym kamieniu wyszkolonej :-) .

Tego możemy jedynie sobie zyczyć bo tak sie składa,że nie mamy na to wpływu.Kiedyś kilka lat temu po jakims art. w prasie nt. Al.czy P. o skłonnosciach do tych chorob opiekunek osob starszych odbylismy w domu rozmowę taka profilaktyczną.Jestem podbudowana i pracuję dalej z korzyścia dla całej rodziny.Nie marzę tylko wiem napewno,że nic złego ze strony moich najbliższych mnie  nie spotka.Dzisiaj o 5.30 odbyłam znów spacer w moim ogrodzie razem z mężem pogadałam,pooglądałam i za tydzień też będę na takim spacerze.Zycie jest dla nas i od nas zalezy w dużej mierze jak go sobie ułozymy.Jesteś ciepłą osobą wyrózniasz się na forum miedzy opiekunkami.

04 lipca 2015 13:50 / 1 osobie podoba się ten post
04 lipca 2015 14:07 / 10 osobom podoba się ten post
A ja się pochwalę, że zjadłam pierwszą w swoim życiu krewetkę i nie zwymiotowałam. Byłam z Dziadkami w Hanowerze u neurologa i Babcia zaprosiła nas do chińskiej restauracji. Przyznam się, że nigdy w takim czymś nie byłam.
Ślicznie tam było i mnóstwo jedzonka, które każdy mógł sobie nabierać sam - co chciał i ile chciał. Ja specjalnym smakoszem nie jestem, tradycyjnie omijałam miejsca, w których było wszelakiego rodzaju mięsiwo
Za to bardzo smakował mi zapiekany ryż, polany sosem słodko-kwaśnym i zapiekane ananasy. Coś pysznego. Okazało się, że obok tych ananasów są też zapiekane banany. Wszystko to była w takim cieście. Stwierdziłyśmy z Babcią, że bierzemy dokładkę . Poszłam do tego kącika z zapiekanymi owocami, nałożyłam sobie po kilka i wróciłam do stołu.
Wzięłam do buzi, przegryzłam coś chrupnęło.... i już wiedziałam co to jest. Babcia popatrzyła na mnie wystraszona, bez słowa całą resztę z mojego talerza przełożyła na swój i podaje mi chusteczkę i mówi - wypluj. Połknęłam, przepiłam wodą, uspokoiłam żołądek i przeżyłam .
A swoją drogą w tej chińskiej restauracji to jest ciekawa logika. Tam gdzie są owoce postawili też owoce morza. Jak frutti, to frutti, niezależnie ile to ma protein i czy wcześniej żyło i rosło, czy tylko rosło
04 lipca 2015 16:43 / 9 osobom podoba się ten post
margolcia

Amelko ja tylko na chwilkę powróce do tematu. Masz u mnie wielki, wielki szacunek. Jesteś wspaniałą kobietą. Zapomniałaś tylko o tym, ze na forum, pewne osoby promują temat, zdrady, skakania sobie do oczu z powodu przeszłosci, itp rzeczy. Ty jesteś z prehistorii, nie pasujesz do tej rzeczywistosci bo jak.... wykształcona, samotna i z 7-miorgiem dzieci? To sie innym w głowie nie miesci. Ty miałas w życiu przejść przez pieklo, dostawac po "łbie" od chłopa, uciekać z dziećmi z domu, mieszkac po znajomych, chodzic z podbitymi oczami, biegac z dziecmi po terapeutach...wtedy Amelko byłabyś bohaterką na forum i w oczach malin-podobnych, sydlarek ..... Tak Amelko, takim ludziom jak Ty winno sie stawiać pomniki, ja tak twierdze bo wiem co znaczy wychowywać samotnie, znam ten ciężar. Teraz mamy radość z życia, bo mamy dla kogo funkcjonować. Jesteśmy z tych szczęsciar, ktore wiedzą ze ktos kochający a nas czeka i to nie koniecznie musi być facet. Ja wracając do domu, mam w skrzynce na listy setki obrazków namalowanych przez moje wnuczęta, ja po powrocie, zmęczona biegne z busa do skrzynki wiem ze w niej sa obrazy 2-3 mc tęsknoty, takiej prawdziwej. Z dziewczyn moich tez jestem dumna, wiem ze mnie kochają, dlamnie są całym moim światem, kosmosem..wszystkim.

Nie znam ani Amelki, ani ciebie Margolciu, ale tego, co się o was dowiaduję z forum nie krytykuję i nie potępiam, wręcz przeciwnie. Uraziło mnie jednak Twoje obraźliwe (jak na mnie) odniesienie do kobiet, które przeszły piekło przemocy i radziły sobie inaczej (tak, jak potrafiły). Nie oceniaj ich (w tym i mnie), bo nie masz pojęcia czym się kierowały, co przeszły, jak sobie radziły i dlaczego nie umiały / nie potrafiły wyrwać się z "zaczarowanego kręgu".
04 lipca 2015 16:51
margolcia

Amelko ja tylko na chwilkę powróce do tematu. Masz u mnie wielki, wielki szacunek. Jesteś wspaniałą kobietą. Zapomniałaś tylko o tym, ze na forum, pewne osoby promują temat, zdrady, skakania sobie do oczu z powodu przeszłosci, itp rzeczy. Ty jesteś z prehistorii, nie pasujesz do tej rzeczywistosci bo jak.... wykształcona, samotna i z 7-miorgiem dzieci? To sie innym w głowie nie miesci. Ty miałas w życiu przejść przez pieklo, dostawac po "łbie" od chłopa, uciekać z dziećmi z domu, mieszkac po znajomych, chodzic z podbitymi oczami, biegac z dziecmi po terapeutach...wtedy Amelko byłabyś bohaterką na forum i w oczach malin-podobnych, sydlarek ..... Tak Amelko, takim ludziom jak Ty winno sie stawiać pomniki, ja tak twierdze bo wiem co znaczy wychowywać samotnie, znam ten ciężar. Teraz mamy radość z życia, bo mamy dla kogo funkcjonować. Jesteśmy z tych szczęsciar, ktore wiedzą ze ktos kochający a nas czeka i to nie koniecznie musi być facet. Ja wracając do domu, mam w skrzynce na listy setki obrazków namalowanych przez moje wnuczęta, ja po powrocie, zmęczona biegne z busa do skrzynki wiem ze w niej sa obrazy 2-3 mc tęsknoty, takiej prawdziwej. Z dziewczyn moich tez jestem dumna, wiem ze mnie kochają, dlamnie są całym moim światem, kosmosem..wszystkim.

Wiesz ty dla tej pani może postawić pomnik i nawet się do niej modlić,ale nie wypowiadaj się za mnie że dla mnie taka osoba była by bohaterką,bo nawet nie tylko z podbitymi oczami a nawet z wybitymi by nie była więc prosze pisz w swoim imieniu a nie w moim co by było gdyby.Będę wdzięczna.
04 lipca 2015 17:07 / 2 osobom podoba się ten post
Malina

Wiesz ty dla tej pani może postawić pomnik i nawet się do niej modlić,ale nie wypowiadaj się za mnie że dla mnie taka osoba była by bohaterką,bo nawet nie tylko z podbitymi oczami a nawet z wybitymi by nie była więc prosze pisz w swoim imieniu a nie w moim co by było gdyby.Będę wdzięczna.

Co wejde na forum to znow malina czadu daje. Kobieto wyluzuj troche.Kto by śmiał w twoim imieniu pisać.Chyba tylko te kulawe i garbate co to pchaja sie do opieki a agencje biora wszystko* co się na winie.Bo jadą tylko po to,żeby innej opiekunce dopiec.Nie musisz być wdzięczna.Tylko mniej dzwięczna
04 lipca 2015 17:09
mleczko1

Co wejde na forum to znow malina czadu daje. Kobieto wyluzuj troche.Kto by śmiał w twoim imieniu pisać.Chyba tylko te kulawe i garbate co to pchaja sie do opieki a agencje biora wszystko* co się na winie.Bo jadą tylko po to,żeby innej opiekunce dopiec.Nie musisz być wdzięczna.Tylko mniej dzwięczna:-):-):-):-):-)

Bardzo śmieszne
04 lipca 2015 17:10 / 3 osobom podoba się ten post
Malina

Bardzo śmieszne

:spadaj:
04 lipca 2015 17:12 / 2 osobom podoba się ten post
Malina

Wiesz ty dla tej pani może postawić pomnik i nawet się do niej modlić,ale nie wypowiadaj się za mnie że dla mnie taka osoba była by bohaterką,bo nawet nie tylko z podbitymi oczami a nawet z wybitymi by nie była więc prosze pisz w swoim imieniu a nie w moim co by było gdyby.Będę wdzięczna.

Czytaj ze zrozumieniem, ty rycerski zakuty łbie Bo zgrywasz sie na inteligentna a tępa jestes jak obuch od siekiery