Czytaj ze zrozumieniem, ty rycerski zakuty łbie:-) Bo zgrywasz sie na inteligentna a tępa jestes jak obuch od siekiery
Czytaj ze zrozumieniem, ty rycerski zakuty łbie:-) Bo zgrywasz sie na inteligentna a tępa jestes jak obuch od siekiery
Co wejde na forum to znow malina czadu daje. Kobieto wyluzuj troche.Kto by śmiał w twoim imieniu pisać.Chyba tylko te kulawe i garbate co to pchaja sie do opieki a agencje biora wszystko* co się na winie.Bo jadą tylko po to,żeby innej opiekunce dopiec.Nie musisz być wdzięczna.Tylko mniej dzwięczna:-):-):-):-):-)
No comment
No comment
Kulawe, garbate a nawet w podeszlym wieku pomarszone dewoty o lasce jezdza. Takie jest branie.... Opiekunka na wage zlota :-)
I widzialam z laska na wlasne oczy przysiegam bo kolana odmowily posluszenstwa....:na wozku1:
Nie znam ani Amelki, ani ciebie Margolciu, ale tego, co się o was dowiaduję z forum nie krytykuję i nie potępiam, wręcz przeciwnie. Uraziło mnie jednak Twoje obraźliwe (jak na mnie) odniesienie do kobiet, które przeszły piekło przemocy i radziły sobie inaczej (tak, jak potrafiły). Nie oceniaj ich (w tym i mnie), bo nie masz pojęcia czym się kierowały, co przeszły, jak sobie radziły i dlaczego nie umiały / nie potrafiły wyrwać się z "zaczarowanego kręgu".
To do czego tu niektore sie posuwaja przechodzi ludzkie pojecie .....
Nie znam ani Amelki, ani ciebie Margolciu, ale tego, co się o was dowiaduję z forum nie krytykuję i nie potępiam, wręcz przeciwnie. Uraziło mnie jednak Twoje obraźliwe (jak na mnie) odniesienie do kobiet, które przeszły piekło przemocy i radziły sobie inaczej (tak, jak potrafiły). Nie oceniaj ich (w tym i mnie), bo nie masz pojęcia czym się kierowały, co przeszły, jak sobie radziły i dlaczego nie umiały / nie potrafiły wyrwać się z "zaczarowanego kręgu".
To do czego tu niektore sie posuwaja przechodzi ludzkie pojecie .....
Czyli ocena trafna:-) Tak jak myslałam.......
To do czego tu niektore sie posuwaja przechodzi ludzkie pojecie .....
Nie znam ani Amelki, ani ciebie Margolciu, ale tego, co się o was dowiaduję z forum nie krytykuję i nie potępiam, wręcz przeciwnie. Uraziło mnie jednak Twoje obraźliwe (jak na mnie) odniesienie do kobiet, które przeszły piekło przemocy i radziły sobie inaczej (tak, jak potrafiły). Nie oceniaj ich (w tym i mnie), bo nie masz pojęcia czym się kierowały, co przeszły, jak sobie radziły i dlaczego nie umiały / nie potrafiły wyrwać się z "zaczarowanego kręgu".
Podejrzewam że myślenie nie jest twoją dobrą stroną
Może nie dobrą, ale mocną:-)
Te inteligentne inaczej....czyt. "patologia spoleczna " tzw. Dewiacja spoleczna ....:-)