To jeszcze długa droga przed Tobą ja to przechodziłam dwa lata temu teraz już końcówka budowy i odbiór.
To jeszcze długa droga przed Tobą ja to przechodziłam dwa lata temu teraz już końcówka budowy i odbiór.
Wiesz póki środki na koncie są jakoś nie mam boja mąz obiecuje wcześnie zobaczymy może on w totka wygrał i nic mi nie mówi bo bym na duperele wydała( buty torebki szmatki) nic mnie tak nie przeraża jak tylko utwardzic teren wkolo budowy i piekne dojazdy zrobić :) a reszta to pikuś :)
Tak, masz racje. Warunkiem podstawowym przysposobienia dzieci jest dobra, lub bardzo dobra sytuacja finansowa osoby przysposobiajacej. Staly i wysoki dochod.
Jest to karta przetargowa, jesli chodzi o konkurencyjnosc z pelna rodzina, tzn., tam gdzie jest ojciec i matka :-))))
W naszym kraju tez sa osoby o wysokich dochodach miesiecznych. Jednakze nie jest to regula, tak jak w krajach bogatych.
Tak czytam, bo ja to stara weteranka. W czerwcu kupilam dzialke pod budowe kolejnego juz domu, bo ten ostatni oddalam najmlodszemu synowi. Tzn. o 10 minut mlodszemu :-)))
No i od pazdziernika rozpoczynam budowe ostatniego juz w moim zyciu domu dla siebie.
Bedzie wielki i z kolumnami przed wejsciem. Scalilam dzialki, bo mial byc dom blizniak. Postanowilam jednak, ze bedzie jeden duzy dom dla mnie z ogromnym ogrodem.
Ale chyba posadze drzewa i zrobie z ogrodu maly park. Tak mam teraz u mojego Pdp i bardzo to mnie sie podoba.
Mam duzo czasu na jego budowe. Cale 5 lat.
O tych warunkach bym polemizowała z tobą siostra jest rodzina zastepczą dla sąsiadki syna zmarła gdy miał 8miesięcy swoich 3 juz miała niby odchowane bo 9,12 .15 nie pracowała nigdzie mąż dorywczo ale opieka tak namawiała aby wzięła go do siebie że będą pomagać (ojciec nie kontaktuje sie synem) aby nie trafił do domu dziecka i tak mam siostrzeńca w tym roku komunia była przeszła kursy i w chwili sądowych posiedzeń ok 3-4m to trwało okazało sie że jest w ciązy ( wszelkie dolegliwości ciążowe wiazała ze stresem adopcyjnym) tak więc ma dziś 5 dzieci i dopiero od 2 lat pracuję i to nie non stop ale jakieś staże dorywcze aha i rok temu dowiedziała się że na tym dziecku ciąży wyrok mama będąc w ciąży nie zapłaciła 2mies ZUSu i dziecko odziedziczyło :)
O tych warunkach bym polemizowała z tobą siostra jest rodzina zastepczą dla sąsiadki syna zmarła gdy miał 8miesięcy swoich 3 juz miała niby odchowane bo 9,12 .15 nie pracowała nigdzie mąż dorywczo ale opieka tak namawiała aby wzięła go do siebie że będą pomagać (ojciec nie kontaktuje sie synem) aby nie trafił do domu dziecka i tak mam siostrzeńca w tym roku komunia była przeszła kursy i w chwili sądowych posiedzeń ok 3-4m to trwało okazało sie że jest w ciązy ( wszelkie dolegliwości ciążowe wiazała ze stresem adopcyjnym) tak więc ma dziś 5 dzieci i dopiero od 2 lat pracuję i to nie non stop ale jakieś staże dorywcze aha i rok temu dowiedziała się że na tym dziecku ciąży wyrok mama będąc w ciąży nie zapłaciła 2mies ZUSu i dziecko odziedziczyło :)
Ja się pochwalam, że zrobiłam sobie sztuczny deszcz, czyli zimny prysznic w ogrodzie. Przyszło mi to do głowy podczas podlewania ogrodu. Odświeżyłam sie i odżyłam i teraz już w miłej temperaturze siedzę na tarasie nie umierając z gorączki. Szkoda, że wcześniej na ten pomysł nie wpadłam
:tanczy:
Zosiu, mysle, ze za chwile bedziesz musiala ten prysznic powtorzyc:)
Pochwalam się, że pelargonie z ubiegłego roku, których nie wyrzuciłam mają przepiękne liście i mnóstwo dorodnych i pełnych kwiatów.
Wstawiłam je do piwnicy, razem z donicami. W tym roku w lutym wystawiłam przy okenie na tarasie. Dosypałam tylko nieco ziemii i nawoziłam Osmokote.
Moj Pdp kilka razy dziennie urządza spacery wokół domu i podziwia piękno w ogromnych donicach.
Niesamowicie pieknie to wygląda. Jak ja kocham kwiaty. Nie potrafię przygotować zdjęć, aby tu wstawić, a szkoda.
Zobaczylibyście, że pelargonie wcale rośliną jednoroczną nie są.
Moncherie, czy aby na pewno nic Ciebie dzis nie ugryzlo?
Sprawdz no doklandie ino.