Na wyjeździe #26

08 lipca 2015 14:32 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko1

Oczywiści,że tak. Pisałam o szteli na ktorej juz pracuje i mam zamiar wracać.Zaznaczyłam to.Jeżeli zgłosisz firmie,że chcesz pracowac 6/6 to mozesz długo czekac na oferte.Przyjeło sie powszechnie,że pracujemy 2/2 ale są takie miejsca pracy gdzie opiekunka powinna mieć decydujący głos ile wytrzyma.Tak wytrzyma - bo to najlepsze określenie.

Lepiej bym tego nie ujęła mleczko.Wytrzyma,to bardzo trafne. I aby nie wypalić się za wcześnie,to trzeba szukać jakiejś alternatywy,w tym wypadku najlepsze byłyby zjazdy co 6 tygodni.Wyobraźcie sobie,że powodem naszej decyzji nie jest sytuacja pdp,tylko upierdliwa córeczka. Ale jestem dobrej myśli.
08 lipca 2015 15:26
ptaszek

Mam pytanko. Powiedzcie mi Kochani ,czy dużo jest firm z branży opiekuńczej,które zatrudniają na krótkie wyjazdy np.1 miesiąc,albo 6 tygodni najlepiej? Bo się tak z moją zmienniczką zastanawiamy ,jak tu ta naszą firmę pod murek,żeby nam umożliwili takie krótkie wymiany.Zobaczymy co z tego planu zostanie :):umowa:

Który to już ban?

08 lipca 2015 15:38 / 5 osobom podoba się ten post
Ja dzisiaj spalam po obiedzie wtalam "zakrecona " jak tampon w uchu ha haa
Czas na kawe wiec zanioslam wszystko do salonu:ciasto,talezyki,podstawki itp
Ale nie zanioslam filizanek! Zyczylam smacznego i poszlam do kuchni wysiagac wszystko ze zmywartki. Cos za duzo mialam filizanek i to mnie zastanowilo...
Podopieczni rozbawienie ale i nieco zmieszani bo nie wiedzieli czy maja czekac,? Czy moze to taki moj zart.
Smialismy sie wszyscy
08 lipca 2015 15:49
pestka

No ja nie wiem..w mojej okolicy przyjeło się 6/6 i tak sobie opiekunki chwalą,a dłużesze wyjazdy to wymysł rodzin pdp i opiekunek ,które chca więcej kasy przywieżć.Jakoś długi czas żadna z rodzin nie marudziła,że muszą wypłacać za bilet częściej 6/6 to był standart. Same psujemy i pdp i rodziny przedłuząjac czas pracy i wykonując nadprogramowe prace. Tak prawde mowiac wyegzekwowanie pracy 6/6 to to samo co 2/2 doliczając bilet,który nie ukrywajmy,nie kosztuje 150 euro.mnie miała zastąpić opiekunka na 6-mcy,Teraz okazuje sie ,że bedzie 4,a ja mogę wrócic dopiero 1-go stycznia ,bo mam inną prace.Rodzina zdecydowała ,z epoczeka na mnie i albo wezmą nową opiekunkę na czas 2 -mcy,albo oddadzą babcie do Heimu. Wszystko zalezy od tego jak się ludzie ze sobą dogadają i tu wcale nie ejst potrzebna agencja.

To zależy gdzie kto mieszka i czasem 150E to nie jest wystarczające.Dla przykładu busik w jedną stronę płaciłam 85E ,czyli x2 =160E.Sindbad w obie strony troszkę mniej .
08 lipca 2015 16:43 / 4 osobom podoba się ten post
tak IVETKO to wszystko zależy od miejsca.W tej chwili mam 150e za bilet,ale bywało i tak ,że musiałam dopłacać ,,do interesu,,Nawet autokar bywa drogi jeśli mieszka się w małym miasteczku,a do autokaru dojechać trzeba.
MLECZKO wybacz ,ale nikt tu nikogo nie naciąga na bilecie.Jest stawka podana przez koordynatora i tyle.Nikomu nie muszę sie tłumaczyć czy mam złotą kartę z ulgami ,czy przyjadę ,,ROWEREM,,żeby taniej było.
08 lipca 2015 17:12 / 9 osobom podoba się ten post
pestka

tak IVETKO to wszystko zależy od miejsca.W tej chwili mam 150e za bilet,ale bywało i tak ,że musiałam dopłacać ,,do interesu,,Nawet autokar bywa drogi jeśli mieszka się w małym miasteczku,a do autokaru dojechać trzeba.
MLECZKO wybacz ,ale nikt tu nikogo nie naciąga na bilecie.Jest stawka podana przez koordynatora i tyle.Nikomu nie muszę sie tłumaczyć czy mam złotą kartę z ulgami ,czy przyjadę ,,ROWEREM,,żeby taniej było.

Nie pisałam,ze naciągasz.Pisalam,że ja nie naciągam rodziny mojej pdp


Nie wiem czy pisałam o tym.Znalazłam sówke spadła z drzewa i nie porafiła odlecieć była poobijana i bardzo markotna.Zabrałam ja do domu i odkarmiłam.Zobaczcie jakie to slicznosci jutro juz zwrócę ja naturze.
08 lipca 2015 17:25 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko1

Nie pisałam,ze naciągasz.Pisalam,że ja nie naciągam rodziny mojej pdp:brawo1:


Nie wiem czy pisałam o tym.Znalazłam sówke spadła z drzewa i nie porafiła odlecieć była poobijana i bardzo markotna.Zabrałam ja do domu i odkarmiłam.Zobaczcie jakie to slicznosci jutro juz zwrócę ja naturze.

Nawet glizdek jej nakopałaś.?Ty to jednak masz złote serce.
08 lipca 2015 17:48
jacie jaka ładnaaa.To są glizdy czy HACK? Ciekawe czy sobie poradzi.Umie już latać?Może nadal coś jej jest..jakieś złamane skrzydło czy coś...
08 lipca 2015 18:56 / 6 osobom podoba się ten post
Co mnie cieszy to to ze ojro dzis o 3 oczka poszlo w gore ,zycze sobie i wszystkim aby z kazdym dniem do gory sie pielo
08 lipca 2015 20:53 / 2 osobom podoba się ten post
magdzie

Co mnie cieszy to to ze ojro dzis o 3 oczka poszlo w gore:-) ,zycze sobie i wszystkim aby z kazdym dniem do gory sie pielo:-) :-) :-)

no niech idzie,może dam rade planowo zakończyć ,,tę robotę,, Plan mam 2-letni i koniec.Robię w domu to co muszę i zajmuję sie rodziną..Trzeba wiedzieć kiedy skończyć!
08 lipca 2015 21:34 / 1 osobie podoba się ten post
Ochlodzilo sie bardzo i jest zimno jak dla mnie wiec wlaczylam kaloryfer zeby nie zmarznac
08 lipca 2015 21:35 / 2 osobom podoba się ten post
magdzie

Ochlodzilo sie bardzo i jest zimno jak dla mnie wiec wlaczylam kaloryfer:-) zeby nie zmarznac :nagonka:

Lepiej kumuluj to zimno, bo za parę dni wrócą wysokie temperatury. Będzie jak znalazł.
08 lipca 2015 21:41 / 2 osobom podoba się ten post
No niby od następnego tygodnia nma sie robić cieplej 17-go 20 stopni i w górę.Bardzo dobrze ,bo choć parę gribszych ciuchów wyciągnę z walizy i odzieje na siebie.Bedzie lżej targać.Dostałam od rodziny na Dzien Matki wielki karton w kształcie serca z kosmetykami..No nie uszczęsliwili mnie nim.Doszłam do takiego wniosku jak sie pakowałam...
08 lipca 2015 22:58 / 5 osobom podoba się ten post
No dobra....dawac mi ten upał z powrotem.
Jak sie ochłodziło to babciunia odżyła i brykać zaczyna.
No kurcze tak źle i tak niedobrze
09 lipca 2015 20:34 / 4 osobom podoba się ten post
Binor

No... o nawale obowiązków u mojego męża to powiedzieć nie mogę:-).W każdym razie po pracy właśnie chyba ma za dużo czasu i bombarduje mnie linkami do piosenek i jeszcze tłumaczenia tekstów do tego. A prędzej będzie z koziej d..y trąbka niż ze mnie romantyczka.
Rozmowę też staram się konczyć miłym słowem, ale kiedy słyszę np.: no tak, dzis poświęciłaś mi tylko 34 minuty i 23 sekundy, to normalnie     eksploduję :strzela z bicza:. On o tym wszystkim wie, że to takie płachty na byka na mnie i ciągle mi je przed oczy:-). Pewnie chce utrzymać moją adrenalinę na wysokim poziomie.
Najlepiej, jak nasza rozmowa zaczyna się od słów: wiesz, mamy problem, bo... Zanim usłyszę, co to za problem, to od razu koryguję, że to pewnie żaden problem, tylko nowa sytuacja, w której trzeba się odnaleźć, a problem to dopiero będzie, jak tego nie zrobimy.
Ale i tak kocham te rozmowy, jak nie wiem co!

Jeśli wysyłam piosenki o miłości to nie - Do - a W "mojej muzyce",
Nie musze zamieszczać tłumaczeń - bo najpiękniejsze piosenki o miłości (z nie wiekimi wyjątkami)
są właśnie po polsku!
A jeśli chodzi o romantyzm - nie wierzę w to co napisałaś!
Jaki sens ma życie bez "romantycznych" uniesień (napewno kiedyś to przeżyłaś)