Na wyjeździe #27

25 sierpnia 2015 11:13 / 1 osobie podoba się ten post
Gosia 1234

Ja tez mam teraz bardzo absorbujacą babcię. Teraz zdrzemneła sie na 10 minut to sukces. Nie mam czasu sie nudzić przy niej .
na szczescie pon. i czw. mam pauze od 13 do 20.
Corka babci wtedy mnie zastepuje a babcia juz po godzinie pyszczy czemu moja pauza taka długa hahaha
Czyli musze szybko odpoczywać czego i Tobie Kasiu zyczę :tanczy:

Ja myślę, że wszystkie nasze PDP są absorbujące. Oni myślą, że jak nas zatrudnili i płacą, to mają nas na własność 24godziny na dobę, jak jakiegoś robota.
Moja Omcia niby jeszcze w dobrym stanie, ale też muszę się wogół niej kręcic cały dzień - taki pępek świata. Wiem jednak, że są jeszcze trudniejsze przypadki i rozumiem dziewczyny, które nie mogą  "z oka spuścić" PDP, ani swobodnie na przerwę wyjść.
25 sierpnia 2015 11:27 / 1 osobie podoba się ten post
takaja

No własnie nigdy w zyciu ja unikam tego jak moge wymyslam robotę ale jej nic nie potrzeba nawet zakupy i gotowanie abym tylko siedziała obok nawet odstapi mi swoja leżankę ona będzie na fotelu i pauzy razem będziemy spędzać stanowczo mówię nie i ide do siebie ale wiem z opowiadań zmienniczki że ona tak robi wstaje w nocy przytula caluje po głowie trzyma za rączkę więc niech tak robi ja jeszcze chwilka i znikam dziś przeszla samą siebie nawet z caritasu zauwazyła ze cos nie tak z nią :(

to już przekroczenie jak dla mnie MOJEJ intymnej sfery.................
pogadałabymz  rodziną.
25 sierpnia 2015 11:27 / 5 osobom podoba się ten post
Zofija

Ja myślę, że wszystkie nasze PDP są absorbujące. Oni myślą, że jak nas zatrudnili i płacą, to mają nas na własność 24godziny na dobę, jak jakiegoś robota.
Moja Omcia niby jeszcze w dobrym stanie, ale też muszę się wogół niej kręcic cały dzień - taki pępek świata. Wiem jednak, że są jeszcze trudniejsze przypadki i rozumiem dziewczyny, które nie mogą  "z oka spuścić" PDP, ani swobodnie na przerwę wyjść.

Zawsze na przerwe ide -mam osobne mieszkanie.Nawet przykazane jest wychodzić od PDP.Jak sama jest to jakos nic nie narozrabia-czasem w kuchni pocuduje,to chodząca/za duzo powiedzine/demencja z Parkinsonem-ledwie chodzi ,ale usiedzi moment i znów rusza,masakra:(Juz bym chyba wolała jąa leżącą.Poza tym nie akceptuje mnie i w momentach przebłysków jest niemożebna:( Bardzo trudna pacjentka,miałam różnych PDP,agresywnych też ,ale takiej jeszcze nie:(Patrzę tylko codziennie na kalendarz, ile jeszcze :(:(:(:(
25 sierpnia 2015 12:04 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Zawsze na przerwe ide -mam osobne mieszkanie.Nawet przykazane jest wychodzić od PDP.Jak sama jest to jakos nic nie narozrabia-czasem w kuchni pocuduje,to chodząca/za duzo powiedzine/demencja z Parkinsonem-ledwie chodzi ,ale usiedzi moment i znów rusza,masakra:(Juz bym chyba wolała jąa leżącą.Poza tym nie akceptuje mnie i w momentach przebłysków jest niemożebna:( Bardzo trudna pacjentka,miałam różnych PDP,agresywnych też ,ale takiej jeszcze nie:(Patrzę tylko codziennie na kalendarz, ile jeszcze :(:(:(:(

No to ja mam lepiej, moja babciunia mówi po Włosku ...wiec jak juz naopowoada i nagestykuluje sie to ja grzecznie łapie ja za rączki coby już przestała i z miłym usmiechem mówie nie rozumiem po Włosku hahaha.
Córka babci mówi ze jak Ona do mnie po Włosku to ja mam do niej po Polsku . Istny cyrk ....ale córka rewelacyjna. Włosi sa inni niz niemcy. Niestety Demencja jest taka sama
25 sierpnia 2015 12:08 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Zawsze na przerwe ide -mam osobne mieszkanie.Nawet przykazane jest wychodzić od PDP.Jak sama jest to jakos nic nie narozrabia-czasem w kuchni pocuduje,to chodząca/za duzo powiedzine/demencja z Parkinsonem-ledwie chodzi ,ale usiedzi moment i znów rusza,masakra:(Juz bym chyba wolała jąa leżącą.Poza tym nie akceptuje mnie i w momentach przebłysków jest niemożebna:( Bardzo trudna pacjentka,miałam różnych PDP,agresywnych też ,ale takiej jeszcze nie:(Patrzę tylko codziennie na kalendarz, ile jeszcze :(:(:(:(

Współczuję Ci Kasiu. Jeśli już tak się skarżysz, to napewno nie jest Ci łatwo, bo Ty jesteś zaprawiona w bojach. Pocieszające jest tylko to, że czas sowieso mija i wyzwolisz się z tego niedobrego miejsca. Trzym się Kasiu.
25 sierpnia 2015 12:50
kasia63

Zawsze na przerwe ide -mam osobne mieszkanie.Nawet przykazane jest wychodzić od PDP.Jak sama jest to jakos nic nie narozrabia-czasem w kuchni pocuduje,to chodząca/za duzo powiedzine/demencja z Parkinsonem-ledwie chodzi ,ale usiedzi moment i znów rusza,masakra:(Juz bym chyba wolała jąa leżącą.Poza tym nie akceptuje mnie i w momentach przebłysków jest niemożebna:( Bardzo trudna pacjentka,miałam różnych PDP,agresywnych też ,ale takiej jeszcze nie:(Patrzę tylko codziennie na kalendarz, ile jeszcze :(:(:(:(

Coś na ten temat wiem Wsadziłam PDP do łóżka na pauzę, zajęło mi to 15 min, a leżała całe 10min i już wstaje. Obiad zjadłyśmy o 12, porcja jak dla chłopa, a przed momentem mnie poinformowała, że głodna i coś by zjadła. Czasami zastanawiam się czy brzuch jej nie boli z przejedzenia
25 sierpnia 2015 13:11
mzap88

to już przekroczenie jak dla mnie MOJEJ intymnej sfery.................
pogadałabymz  rodziną.

Moja zmienniczka tak uwielbia wiele razy juz pisalam że ona ja traktuje jak mamę nawet muti sie do niej zwraca niech zostanie ile chcę nie raz mi dogadała ze może nawet i pół roku ja zabieram swoje zabawki i jadę urlopowac do domku do swoich bliskich ale wiem że będą problemy z inną zmienniczka jak oczywiście znajdzie jakąś na takie warunki no chyba że jest jakaś jeszcze jedna taka Krysia :)
25 sierpnia 2015 13:14
takaja

Moja zmienniczka tak uwielbia wiele razy juz pisalam że ona ja traktuje jak mamę nawet muti sie do niej zwraca niech zostanie ile chcę nie raz mi dogadała ze może nawet i pół roku ja zabieram swoje zabawki i jadę urlopowac do domku do swoich bliskich ale wiem że będą problemy z inną zmienniczka jak oczywiście znajdzie jakąś na takie warunki no chyba że jest jakaś jeszcze jedna taka Krysia :)

no co kto lubi.
25 sierpnia 2015 14:24 / 1 osobie podoba się ten post
takaja

Koleżanki koledzy wy też musicie od rana do wieczora siedzieć obok Pdp i trzymać za rączkę ? moja dziś chyba przechodzi samą siebie siedzi na klo i chce abym siedziała obok jak na razie czekamy na caritas a babcia ćwiczy gardło

 ja z góry przepraszam, ale popłakałam się ze śmiechu
25 sierpnia 2015 14:43
Mamy tutaj jakis wątek o zywieniu w cukrzycy ?
25 sierpnia 2015 15:00 / 1 osobie podoba się ten post
Ja tez mam pierwszy raz PDP z cukrzycą i z chęcia dowiedziałabym sie jakim jedzonkiem cukier obnizać.
nie chodzi mi o wiedze ksiażkową ale taką z życia od opiekunek który mają juz dłuzszy kontakt z tą chorobą.
25 sierpnia 2015 15:04
Gosia 1234

Ja tez mam pierwszy raz PDP z cukrzycą i z chęcia dowiedziałabym sie jakim jedzonkiem cukier obnizać.
nie chodzi mi o wiedze ksiażkową ale taką z życia od opiekunek który mają juz dłuzszy kontakt z tą chorobą.

Ja nie pomogę z dietą cukrzycową. Natomiast od kilku miesięcy przerabiam  dietę gichtową (dna moczanowa). Chętnie jednak poczytam o żywieniu przy cukrzycy, bo nie wiadomo, co przede mną.
25 sierpnia 2015 17:30 / 1 osobie podoba się ten post
1200 do dwojga...taki żarcik:):):):)
25 sierpnia 2015 17:33 / 1 osobie podoba się ten post
Bo do tanga trzeba dwojga, ale żart to jest przykry.
25 sierpnia 2015 17:57 / 17 osobom podoba się ten post
Wyjazd juz coraz bliżej..widac jego oznaki..
Bus juz zamówiony,z firmy telefony tez były (po raz pierwszy mam cotygodniowy kontakt z niemiecką koordynatorką)..
Dziadek referencje własnoręcznie napisał pociągając nosem przy tym bardziej niż zwykle...
Nie wszystko odczytałam,ale to,co odszyfrowałam brzmi ok...

Wczoraj byly poszukiwania czarnego garnituru i białej koszuli na pożegnalną kolacje.
Kuźwa,muszę se jakąś kieckę kupić!!!