W domu # 6

01 listopada 2015 23:20 / 2 osobom podoba się ten post
teresadd

Gosia za bardzo nie wiem czym,albo z kim jechałaś.?Ją blondynka to wytłumacz mi.?

Ha, ha ładnie mi napisałaś Tereniu a Scarlet to mnie obśmiala i słusznie
Dałam takie info, żeby nikt się niczego nie dowiedział i nawet nie domyślał.
Poszukam zaraz odpowiedniego topiku i wrzucę solidną informację.


02 listopada 2015 05:42 / 4 osobom podoba się ten post
Gosiap

A ja ciebie dzisiaj gdzieś tam wspomniałam bo ci pozazdrościłam tego skoku na dom :-):-):-)

Udany skok.Cieszę sie,że się zdecydowałam na taki krotki wyjazd.Drogę odeśpię ( nie lubię juz podróży) troche nerwów domownikom po szarpałam*. Jest ok. Jesień jest tak piekna , pogoda dopisała  wracam do pracy trochę nie w sosie, bo przecież wiadomo gdzie nam jest najlepiej. Ale bez stresowo miejsce sprawdzone, bardzo dobre , ludzie przyjaźni. Powodzenia
02 listopada 2015 11:45 / 1 osobie podoba się ten post
Gosiap

Ha, ha ładnie mi napisałaś Tereniu a Scarlet to mnie obśmiala i słusznie
Dałam takie info, żeby nikt się niczego nie dowiedział i nawet nie domyślał.
Poszukam zaraz odpowiedniego topiku i wrzucę solidną informację.


Też czekam na odpowiedź bo zaintrygowałaś mnie. Tyle że będąc w domu to czyta sie jednym okiem a na odpisanie nie zawsze jest czas, no powiedźmy że o czas tu chodzi 
03 listopada 2015 07:33 / 10 osobom podoba się ten post
W "domu" pisze bo to dotyczy domu. To rysunek mojej wnuczki, od wrzesnia dopiero uczęszcza i pobiera nauki nt. malowanie i jego technik.Ten rysunek przedstawia wieżę kościoła ewangelickiego (pozostałość) ktora jest obecnie wieżą widokową w naszym mieście. Ten domalowany kościól obok i te drzewa i krzewy to juz jej pomysł.
03 listopada 2015 13:11 / 6 osobom podoba się ten post
O tej porze powinniśmy już jeść pierogi mojej mamy 500 km od domu.Wyjechaliśmy zgodnie z planem o świcie i ledwo na trasę wyskoczyliśmy z Koszalina padło coś w układzie hamulcowym-niby hamowały ,ale bardzo słabo....mgła jak cholera,droga śliska,widoczność do bani....zwyciężył rozsądek i w tył zwrot do domu,auto do mechanika,pan F. pojechał własnie odebrać-ruszamy jutro.A pierogi poszły do zamrażalnika:)
03 listopada 2015 13:40 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

O tej porze powinniśmy już jeść pierogi mojej mamy 500 km od domu.Wyjechaliśmy zgodnie z planem o świcie i ledwo na trasę wyskoczyliśmy z Koszalina padło coś w układzie hamulcowym-niby hamowały ,ale bardzo słabo....mgła jak cholera,droga śliska,widoczność do bani....zwyciężył rozsądek i w tył zwrot do domu,auto do mechanika,pan F. pojechał własnie odebrać-ruszamy jutro.A pierogi poszły do zamrażalnika:)

Bardzo rozsądnie, pochwalam.
03 listopada 2015 14:07 / 3 osobom podoba się ten post
Zofija

Bardzo rozsądnie, pochwalam.

A miałam jeszcze dopisać,że Zofija by powiedziała,że Opatrznośc czuwała:):):):)I żeby nie było-pan F. wierzący jest,ja nie ,ale to ja mu zawsze przed podróżą przypominam ,żeby się przeżegnał  :):):):)Bo wiesz,nawet jak mnie grzeszną ominie to nad nim będzie czuwać:):)Przezorność nie zawadzi ,zwłaszcza za kierownicą:)
Autko wróciło-wymieniony przewód hamulcowy,2 stówki:)
03 listopada 2015 15:17
mleczko1

W "domu" pisze bo to dotyczy domu. To rysunek mojej wnuczki, od wrzesnia dopiero uczęszcza i pobiera nauki nt. malowanie i jego technik.Ten rysunek przedstawia wieżę kościoła ewangelickiego (pozostałość) ktora jest obecnie wieżą widokową w naszym mieście. Ten domalowany kościól obok i te drzewa i krzewy to juz jej pomysł.

Ile lat ma wnusia? 
03 listopada 2015 18:37 / 1 osobie podoba się ten post
kika1

Ile lat ma wnusia? 

Karolinka ma 8 lat .
03 listopada 2015 19:10 / 1 osobie podoba się ten post
Bardzo ładny rysunek , ma Karolinka talent -gratulacje .
03 listopada 2015 19:15 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko1

Karolinka ma 8 lat .

Wow... niezle sobie radzi, oczywiscie ze taki talent pielegnowac trzeba:)))
Moje gratulacje.


























































































03 listopada 2015 19:42 / 4 osobom podoba się ten post
kasia63

A miałam jeszcze dopisać,że Zofija by powiedziała,że Opatrznośc czuwała:):):):)I żeby nie było-pan F. wierzący jest,ja nie ,ale to ja mu zawsze przed podróżą przypominam ,żeby się przeżegnał  :):):):)Bo wiesz,nawet jak mnie grzeszną ominie to nad nim będzie czuwać:):)Przezorność nie zawadzi ,zwłaszcza za kierownicą:)
Autko wróciło-wymieniony przewód hamulcowy,2 stówki:)

Kasieńko, my wszyscy jesteśmy grzesznikami. Jest takie powiedzenie, że Pan Bóg nie chce śmierci grzesznika (piekło), czuwa nad nim i czeka na poprawę :):):). Ja wszystko zawierzam i we wszystkim ufam Panu Bogu, ale .... też właśnie parę dni temu samochód oddałam do serwisowania. Mój mechanik (bardzo dobry), przejął się, że ja baba jadę sama taki świat drogi i dokładnie go przetestował. Też wymienił mi przewody hamulcowe, sworzeń od wahacza i końcówkę drążka kierowniczego, mimo, że samochód jak dla mnie nie sygnalizował żadnych usterek. 
03 listopada 2015 19:59 / 1 osobie podoba się ten post
A tam wszyscy :P Ja grzesznicą nie jestem :)
03 listopada 2015 20:00
giunta

A tam wszyscy :P Ja grzesznicą nie jestem :)

Wow, to tylko aureolkę nad głowę Ci sprawić 
03 listopada 2015 20:02
Zofija

Wow, to tylko aureolkę nad głowę Ci sprawić :-)

Nie potrzebuję, nie lubię się obnosić ;)