W domu # 6

25 listopada 2015 19:47 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

kolejka elektryczna nigdy nie byla prezentem dla dziecka :-)
Do takiego prezentu trzeba dorosnac :-) a moze odwrotnie:-)

No jak kolejka nie była prezentem??????
Dostałem kiedyś taką jako dziecko! chyba firmy Piko 
(czas zaciera nazwy)
do tej pory za nią tęsknie :)))
25 listopada 2015 19:49 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

kolejka elektryczna nigdy nie byla prezentem dla dziecka :-)
Do takiego prezentu trzeba dorosnac :-) a moze odwrotnie:-)

Święta racja.
Mój zięć 2 lata temu kupił kolejkę dla córeczki. Tłumaczył się, że bajka "Stacyjkowo" jest na topie.
Kolejka rozkładana jest na sobotę i niedzielę na przestrzeni 2 pokoi i nie ma gdzie nogi postawić już od drzwi wejściowych.
A kto najdłużej na podłodze leży i wagonikami, stacjami przeładunkowymi, szlabanami się bawi, no kto???......... mama i tata.
I jeszcze głupie pytania stawiają, dlaczego my nie mieliśmy takich zabawek w dzieciństwie????
Na poniedziałek moja córka sprzątnięcie kolejki zarządza.
Bo w tygodniu trzeba szybko, szybko, praca, przedszkole, wszystko biegiem.
A kolejka jak zawalidroga pod nogami.
25 listopada 2015 19:50 / 1 osobie podoba się ten post
darekr

No jak kolejka nie była prezentem??????
Dostałem kiedyś taką jako dziecko! chyba firmy Piko 
(czas zaciera nazwy)
do tej pory za nią tęsknie :)))

i z kim sie nia bawilas ? albo kto nia sie bawil,poprawial,udoskonalal w twojej obecnosci
25 listopada 2015 19:53 / 1 osobie podoba się ten post
darekr

No jak kolejka nie była prezentem??????
Dostałem kiedyś taką jako dziecko! chyba firmy Piko 
(czas zaciera nazwy)
do tej pory za nią tęsknie :)))

w moim rodzinnym domu nigdy sie nie przelewalo i pomimo, ze bylam ostatnim dzieckiem , nigdy nei dostalam LALKI. Mama mi kiedys uszyla szmacianke, byla to moja ukochana zabawka. Pamietam jak mialam moze 5 lat i czekalysmy z mama na dworcu kolejowym i w kiosku na wystawie byla mala laleczka w rozewej sukieneczce w groszki. Kosztowala niewiele i tak bardzo prosilam mamy aby mi ja kupila. Niestety zostaly mi tylko do dzisiaj wspomnienia. Moja prawdziwa lale , ktora mowila mama i plakala, dostalam od mojej najstarszej siostry, bylam wtedy w 6 kl szkoly podstawowej. Musielibyscie zobaczyc jaka bylam zachwycona. Jednak nasze czasy kiedys, jak bylismy mlodzi, byly pelne wartosci czego nie ma dzisiaj. Nadmiar czyni ludzi nieczulych, tak mysle
25 listopada 2015 19:55 / 2 osobom podoba się ten post
leni

Kochanie, masz najfajniejszy czas w swoim zyciu, rozkoszuj sie tym, patrz jak dzieci dorastaja ...... ja ten czas mialam ze swoimi wlasciwie dwoma wnuczkami bo ta trzecia miala 6 miesiecy jak wyjezdzalam do De, pomimo, tego kleila sie bardzo do mnie jak teraz ja zobaczylam. Widocznie moja wyrodna corka nie jest tak do konca wyrodna, moze nie nadaje na mnie chociaz ostatnio powiedziala tym malym , ze babcia ich nie kocha i musialam to odkrecac na tyle aby zrozumialy w ich wieku. Najstarsza byla ze mna dzien w dzien przez 5 lat ( corka studiowala na dziennym) po przedszkolu zabieralam ja do swojej pracy. Bede wspominac ten czas , jako najlepszy w moim zyciu bo milosc do wnukow jest zupelnie inna niz do swoich dzieci.

Leni nie wiem czy wnukow doczekam. Jak moje dzieci pojda w moje slady to mozliwe, ze nie... Albo bede najprawdziwsza babcia na swiecie...Taka jurna 75latka Pomarszczona i z demencja... Wybacz, skrzywienie zawodowe mnie chyba dopada... W kazdym badz razie widze, ze teraz jest super. Dzieciali jeszcze sie garna, chociaz chlopak powoli wchodzi w wiek, gdy publiczny calus od mamy czyms wstydliwym jest...A moja  zaborcza corke spacyfikowalam jej wlasna bronia... Przez ostatni miesiac zadalam na kazdym kroku buziaka. I wygralamMa mnie juz dosc, buziaki dostaje tylko na  powitanie i pozegnanieNo i jako srodek mocno przeciwbolowy
25 listopada 2015 19:58
moncherie

Leni nie wiem czy wnukow doczekam. Jak moje dzieci pojda w moje slady to mozliwe, ze nie... Albo bede najprawdziwsza babcia na swiecie...Taka jurna 75latka:lol1: Pomarszczona i z demencja... Wybacz, skrzywienie zawodowe mnie chyba dopada... W kazdym badz razie widze, ze teraz jest super. Dzieciali jeszcze sie garna, chociaz chlopak powoli wchodzi w wiek, gdy publiczny calus od mamy czyms wstydliwym jest...A moja  zaborcza corke spacyfikowalam jej wlasna bronia... Przez ostatni miesiac zadalam na kazdym kroku buziaka. I wygralam:-)Ma mnie juz dosc, buziaki dostaje tylko na  powitanie i pozegnanie:-)No i jako srodek mocno przeciwbolowy:-)

monscherko,pomarszczona mozesz byc ale zlituj sie z tymi demencyjnymi fanaberiami kto Cie strzyma a jak jeszcze bedziesz ze 100 lat zyla, to normalnie wszyscy przy Tobie wysiada.
25 listopada 2015 19:59
moncherie

Leni nie wiem czy wnukow doczekam. Jak moje dzieci pojda w moje slady to mozliwe, ze nie... Albo bede najprawdziwsza babcia na swiecie...Taka jurna 75latka:lol1: Pomarszczona i z demencja... Wybacz, skrzywienie zawodowe mnie chyba dopada... W kazdym badz razie widze, ze teraz jest super. Dzieciali jeszcze sie garna, chociaz chlopak powoli wchodzi w wiek, gdy publiczny calus od mamy czyms wstydliwym jest...A moja  zaborcza corke spacyfikowalam jej wlasna bronia... Przez ostatni miesiac zadalam na kazdym kroku buziaka. I wygralam:-)Ma mnie juz dosc, buziaki dostaje tylko na  powitanie i pozegnanie:-)No i jako srodek mocno przeciwbolowy:-)

ale mnie wszystko boli
25 listopada 2015 19:59 / 3 osobom podoba się ten post
Pamiętam jak moja córka, chyba na czwarte urodziny dostaała samochód zdalnie sterowany,
Przszedł potem kolega z synem mniej więcej w wieku mojej córki,
Dzieci grzecznie siedziały i słuchały z magnetofonu "Ani z zielonego wzgórza",
a w dużym pokoju porozstawialiśmy krzesła i stół i tor żeśmy sobie zrobili,
o małao o manipulator nie pobiliśmy się z kolegą :)
Dzieci były wyrozumiałe, wiedziały, że nie ma co tatusiom przeszkadzać:)
25 listopada 2015 20:00 / 1 osobie podoba się ten post
Gosiap

Święta racja.
Mój zięć 2 lata temu kupił kolejkę dla córeczki. Tłumaczył się, że bajka "Stacyjkowo" jest na topie.
Kolejka rozkładana jest na sobotę i niedzielę na przestrzeni 2 pokoi i nie ma gdzie nogi postawić już od drzwi wejściowych.
A kto najdłużej na podłodze leży i wagonikami, stacjami przeładunkowymi, szlabanami się bawi, no kto???......... mama i tata.
I jeszcze głupie pytania stawiają, dlaczego my nie mieliśmy takich zabawek w dzieciństwie????
Na poniedziałek moja córka sprzątnięcie kolejki zarządza.
Bo w tygodniu trzeba szybko, szybko, praca, przedszkole, wszystko biegiem.
A kolejka jak zawalidroga pod nogami.

Tor wyscigowy zajal mi 2/3 salonu... Dobra, malego salonu, ale to pokoj przez ktory musimy ciagle przechodzic. Jutro musimy ja zlozyc, bo w piatek maja byc koledzy z przedszkola mojego chlopaka i boje sie, ze zniszcza. A szkoda by bylo. A pozniej tor jedzie do Cuda. Pokoj w piwnicy zajmie. I juz wiem co bedziemy w weekendy robic
25 listopada 2015 20:02 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

ale mnie wszystko boli :-)

Masz buziaka
25 listopada 2015 20:05 / 1 osobie podoba się ten post
leni

monscherko,pomarszczona mozesz byc ale zlituj sie z tymi demencyjnymi fanaberiami:-) kto Cie strzyma a jak jeszcze bedziesz ze 100 lat zyla, to normalnie wszyscy przy Tobie wysiada.:-)

Leni bede gorsza od kazdej PDP. Bo juz sie tych dementywnych sztuczek uczeNo i obiecalam corce, ze kazda nieprzespana noc jej oddam. Dzwonic po nocach bede do niej i o godzine pytac... Albo mowic, tak jak ona teraz, ze ja spac nie lubieWyspalam sie i ma sie ze mna bawic
25 listopada 2015 20:08 / 1 osobie podoba się ten post
moncherie

Leni bede gorsza od kazdej PDP. Bo juz sie tych dementywnych sztuczek ucze:-)No i obiecalam corce, ze kazda nieprzespana noc jej oddam. Dzwonic po nocach bede do niej i o godzine pytac... Albo mowic, tak jak ona teraz, ze ja spac nie lubie:-)Wyspalam sie i ma sie ze mna bawic:-)

gorzej jak corka bedzie mieszkala 100 km od Ciebie a Ty zadzwonisz , ze ma Ci podrapac plecy hahhaha tak Gerhard mi robil no i wylaczylam mu dzwonek. Corka odinstaluje Ci telefon i zostaniesz bezzzzzz
25 listopada 2015 21:00 / 4 osobom podoba się ten post
Najuciążliwszy prezent jaki dostały moje dzieci to były cymbałki......Rąbanie pałeczkami do samego Sylwestra i jeszcze trochę:( A najlepszy jak były trochę starsze to EUROBIZNES:):):)Cisza błoga i spokój całe Święta:):):)
25 listopada 2015 21:03 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Najuciążliwszy prezent jaki dostały moje dzieci to były cymbałki......Rąbanie pałeczkami do samego Sylwestra i jeszcze trochę:( A najlepszy jak były trochę starsze to EUROBIZNES:):):)Cisza błoga i spokój całe Święta:):):)

Kasiu a zapomnialas o odpustowych trabkach?to byla jazda na maksa
26 listopada 2015 11:08 / 3 osobom podoba się ten post
Wkurzyłam się właśnie porządnie.Na spacerze z psem naszłam wielką hałdę rybich odpadów-świeżą,byłam tam ze 3 dni temu i nic nie było.Zadzwoniłam do Straży Miejskiej-nikt nie odbiera,kilka razy usiłowałam się dodzwonić,potem do Ochrony Środowiska w Urzędzie Gminy-rozłączają rozmowę,no masakra jakaś.Ostatecznie dodzwoniłam sie do sekretariatu burmistrza i teraz czekam na tel.zwrotny od pana z Wydziały Ochrony Środowiska.Porobiłam zdjęcia-jak nie oddzwonią to "pomeiluję" do lokalnej prasy:)Domyslam się czyja to sprawka,ale za rękę się nie złapało więc nie mogę bez dowodów nazwisk podawać no tez obawiam się,żeby tu nie przyszli pod naszą nieobecnośc i czegoś nie narozrabiali.....Ale ciśnienie mi się podniosło!