Mój w rybich odpadkach nad stawem...mocno przeterminowanych...fujjjj...:-)
Mój w rybich odpadkach nad stawem...mocno przeterminowanych...fujjjj...:-)
Cd. tej nieszczęsnej rybiej afery rozwinął się zaskakująco.Szczegóły znam od sąsiadki z wioski.Otóż facet od łaki dostał MMS ze zdjęciem z satelity od OŚ,ale już nie z gminy a z Koszalina,czyli jakby wyższej instancji a na tym zdjęciu nie jedna hałda ryb tylko aż trzy,ja dalej nie wchodziłam na łąkę i zgłosiłam tylko tę ,którą widziałam - czyli reakcja b.szybka.Włączyła sie w to policja i od razu wytypowali tego co ja się domyślałam,ale nie powiedziałam.Ponoć już wcześniej takie numery odwalał i znany z tego.Ale niezależnie od tego do usunięcia syfu zobowiązany właściciel-ten z D.Jak to się zakończy to nie wiadomo bo okazało sie ,że na posesji tego podejrzanego walają się kości,skóry i głowy saren i dzików...Sprawa się robi grubsza.Znaczy kłusol...No bo skąd?Otworzyłam chyba lokalną puszkę Pandory......
iii bardzo dobrze zrobiłaś ...takie coś trzeba ....tepić...brrrrr........
Szczęśliwej drogi do DE......a jak tam prawko ???? bo nie w temacie jestem.........
22.12 egzamin z teorii:) dzikie tłumy sa do zdawania ,ale sie okazało wczoraj chyba ,że te nowe przepisy o zaostrzeniu zasad zdawania jednak nie wejdą wczesniej jak w połowie 2016 lub nawet dopiero od 2017-do tego czasu chyba mi sie uda zdobyc to nieszczęsne prawko:):):):):):)
Rybia afera ma jeszcze dalszy ciąg ,ale nie wiem nic dokładnie ,jak sie dowiem to napiszę.
No, byłem pożegnać się osobiście z "Koleżanką-Opiekunką J.", która jedzie zastąpić "Koleżankę-Opiekunkę Martę",
W sumie fajnie tak - jedna "Koleżanka -Opiekunka" wyjeżdża, druga- "Koleżanka-Opiekunka" - wraca.
A jeszcze przed powrotem "Koleżanki-Opiekunki M.", powinienem przywitać "Koleżankę-Opiekunkę T." - która wraca w środę
(ale nie wiem czy czas pozwoli).
A po NR trzeba będzie pożegnać "Koleżankę-Opiekunkę M.", powitać "Koleżankę-Opiekunkę J.",
i powitać "Koleżankę-Opiekunkę G.", którą jedzie zastąpić Nasza Forumowa "Koleżanka-Opiekunka K.",
("Koleżanki-Opiekunki K." - nie będę żegnał osobiście)
No muszę jakiś zeszyt z grafikiem założyć, żeby nie pomieszało mi się to wszystko :zaklopotanie:
Dobrze, że "Koleżanka-Opiekunka M." - nie jest zazdrosna
Ale, Ty umiesz już jeździć samochodem???? bo tylko o teorii piszesz........
Umiem ,ale jeszcze nie na tyle,zeby podchodzić do praktycznego.:)Gdybym musiała gdzies pojechać to juz bym pewnie zajechała 40km/godz.:):):)Jednak uważam ,że kierowca ze mnie jeszcze żaden:)
Umiem ,ale jeszcze nie na tyle,zeby podchodzić do praktycznego.:)Gdybym musiała gdzies pojechać to juz bym pewnie zajechała 40km/godz.:):):)Jednak uważam ,że kierowca ze mnie jeszcze żaden:)
jak juz to 50 km/h bo 40 to blokowanie ruchu nawet w terenie zabudowanym i grozi mandatem:-)
Dasz rade Trenuj
hej, tu w DE gdzie jestem to spokojnie ....wszyscy tak jeżdzą bo często są ograniczenia do 30...lub prędkość kroku....lub te wypusty na drogach.