W domu # 6

13 grudnia 2015 07:59 / 5 osobom podoba się ten post
W domu budzę się tak jak na wyjeździe - około 7 - ale wstawać nie muszę. I to "nie muszę" zmienia wszystko.
Na wyjeździe wstać muszę, umyć się, ubrać i zejść na 8 na śniadanie. W domku obudzę się, lapka odpalę, poczytam, co u Was, kawę zrobię, w łóżeczku wypiję - jak ochota przyjdzie - wstanę, prysznic wezmę, ubiorę się. I na zegarek nie patrzę.
Nic nie muszę, więc robota robi się sama - sprawia mi przyjemność, bo nie muszę.
Dziś też mam plan: robić tylko to, co sprawi mi przyjemność. A co to będzie? Jeszcze nie wiem. Po kawie na pewno coś wymyślę.
13 grudnia 2015 08:00 / 1 osobie podoba się ten post
Benita

W domu budzę się tak jak na wyjeździe - około 7 - ale wstawać nie muszę. I to "nie muszę" zmienia wszystko.
Na wyjeździe wstać muszę, umyć się, ubrać i zejść na 8 na śniadanie. W domku obudzę się, lapka odpalę, poczytam, co u Was, kawę zrobię, w łóżeczku wypiję - jak ochota przyjdzie - wstanę, prysznic wezmę, ubiorę się. I na zegarek nie patrzę.
Nic nie muszę, więc robota robi się sama - sprawia mi przyjemność, bo nie muszę.
Dziś też mam plan: robić tylko to, co sprawi mi przyjemność. A co to będzie? Jeszcze nie wiem. Po kawie na pewno coś wymyślę.

Ja bym wiedziała.......hi hi hi
13 grudnia 2015 08:08 / 3 osobom podoba się ten post
kasia63

Rozbawiła i wkurzyła mnie jednocześnie moja przyjaciółka własnie pisząc na FB tak:
Ona-"Uff,miałam bardzo ciężką sobotę:(
Ja - Czemu?
Ona-Musiałam zrobić pranie i rozwiesić,obiad,zakupy,potem je upchać w szafkach,ledwo żyję:(
Ja- przecież obiad robisz na 17-stą a pranie samo się pierze :)
Ona - zazdroszczę Ci tej beztroski...i jeszcze Ci za to płacą:(
Ja - zapomniałaś zdaje się ,że płacą mi za to,że jestem daleko od domu...pakuj się i jedź...
Ona - oszalałaś!!!!!A Y????/jej mąż/
Ja-albo rybki ,albo pipki:)
Ona- aaaa,bo Ty mnie nie rozumiesz:(pa"

Nieeeee,no naprawdę taka ciężka sobota a ja tu taka beztroska.........Wrrrrrrr.Zaznaczę,że ona nie pracuje,siedzi w domu i czeka na pana męża-to jest jej jedyne ważne zajęcie a i tak na nic nigdy czasu nie ma.......Jesteśmy z jednego rocznika:)No,kuźwa nie rozumiem,rzeczywiście:)

I nie zamieniła bym sie z taką "Panią" za nic w świecie. Beznadzieja. Przecież to nie życie, a wegetacja.
Cokolwiek myślimy o naszych wyjazdach - ma to sens. Jesteśmy potrzebne, zarabiamy, języka się uczymy i jeszcze staramy sie robić cos sensownego dla siebie - rower, spacery, robótki ręczne, czytanie i takie tam. Staramy się, aby dni codzienne sensowne były.
Każdemu, co mu w duszy gra. Jeśli nie potrafimy sensownie dnia spędzić - to jest dopiero dramat.
13 grudnia 2015 09:06 / 3 osobom podoba się ten post
kasia63

Rozbawiła i wkurzyła mnie jednocześnie moja przyjaciółka własnie pisząc na FB tak:
Ona-"Uff,miałam bardzo ciężką sobotę:(
Ja - Czemu?
Ona-Musiałam zrobić pranie i rozwiesić,obiad,zakupy,potem je upchać w szafkach,ledwo żyję:(
Ja- przecież obiad robisz na 17-stą a pranie samo się pierze :)
Ona - zazdroszczę Ci tej beztroski...i jeszcze Ci za to płacą:(
Ja - zapomniałaś zdaje się ,że płacą mi za to,że jestem daleko od domu...pakuj się i jedź...
Ona - oszalałaś!!!!!A Y????/jej mąż/
Ja-albo rybki ,albo pipki:)
Ona- aaaa,bo Ty mnie nie rozumiesz:(pa"

Nieeeee,no naprawdę taka ciężka sobota a ja tu taka beztroska.........Wrrrrrrr.Zaznaczę,że ona nie pracuje,siedzi w domu i czeka na pana męża-to jest jej jedyne ważne zajęcie a i tak na nic nigdy czasu nie ma.......Jesteśmy z jednego rocznika:)No,kuźwa nie rozumiem,rzeczywiście:)

No wiesz co ???? Takie rzeczy !!!
Kobita zarobiona po uszy,a Ty co ??? Pochodzisz z kata w kat,cos tam zrobisz jak ci sie chce oczywiscie  i w ojro ci placa 
I jak to bez meza ? lub bez jego czesci  pojechac !!! I co ? tak co noc nic

Oj Kasia co ja sie takiego gadania w zyciu nasluchalem.Jak mi to dobrze i ze nic nie robie.Widac taka mentalnosc ludzka.Zawsze odpowiadam :
Trzeba bylo sie uczyc !!! Kto ma szkołe ten ma lzej 
13 grudnia 2015 09:19 / 1 osobie podoba się ten post
Malgi

Orimku, ja grzyby zbieram cały rok :-) Jak tylko mam czas na ich szukanie.
W zimie rosną boczniaki (dzikie), zimówki aksamitnotrzonowe, uszaki bzowe. Z tych jadalnych i smacznych. A jak nie ma jeszcze śniegu to można zbierać szyszkówki i pieprzniki trąbkowe, te co w moim garnku widać :-) Te ostatnie są afrodyzjakiem, a marynowane świetnie pasują do śledzia. :-)
Przepis na innym forum pod nazwą "Śledź Czernica". :fastfood:

Wiedziałam, że podgrzybki można jeszcze bardzo poźną jesienią zbierać, prawie zamrożone   ale o reszcie nie słyszałam. Ale Ty widzę jesteś grzybiara w 100%, znasz się i wiesz co jest jadalne. Pozazdrościć 
13 grudnia 2015 10:56 / 3 osobom podoba się ten post
Dzien doberk z domku z domeczku Witam wasSzczesliwa chociaz pogoda do du.....y wcale mi to nie przeszkadzaJuz wczoraj zaczełam robic pozadki,walizka rozpakowana,chałupka zgrubsza przygotowana,jeszcze tylko okienka pomyje no i zaczne strojenie zeby sie nacieszc!!Wszak zaraz po swietach spowrotem do DE.Dzis sobie odpoczne,wszak to niedziela wiec nie wypada w domu pracowac,zrobie tylko listena zakupyM iłej niedzieliNo i moze ktos mnie zastapi w mobilizacji i zachecani do gimnastyki,no bo wybaczcie kochani ja ten krutki czas poswiece swoim najblizszym buziolki
13 grudnia 2015 13:28 / 2 osobom podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Dzien doberk z domku z domeczku Witam was:-)Szczesliwa chociaz pogoda do du.....y wcale mi to nie przeszkadza:tanczy:Juz wczoraj zaczełam robic pozadki,walizka rozpakowana,chałupka zgrubsza przygotowana,jeszcze tylko okienka pomyje no i zaczne strojenie zeby sie nacieszc!!Wszak zaraz po swietach spowrotem do DE.Dzis sobie odpoczne,wszak to niedziela wiec nie wypada w domu pracowac,zrobie tylko listena zakupy:-)M iłej niedzieli:disco:No i moze ktos mnie zastapi w mobilizacji i zachecani do gimnastyki,no bo wybaczcie kochani ja ten krutki czas poswiece swoim najblizszym buziolki:przytula:

Wprawdzie jeszcze mnie w domu nie ma ale podzielę się swoim sposobem na gimnastykę. Piszesz powyżej,że musisz sie mobilizować a moze taki sposob jak moj zaakceptujesz. Gimnastykuje sie cały dzień , he he nawet przy gotowaniu obiadu. Nie zwsze mam mozliwosc biegania poniewaz nie jestem w domu i czas wolny często mam dostosowany do potrzeb pdp. A oto moja metoda :

-  siegam po talerz na górnej półce staje na palcach stóp i robie to przy okazji paro- krotnie( wspinam sie i opadam),
-  wciagam brzuch , ćwiczę oddech , posladki , skłony .
-  i wg. potrzeb rózne inne wygibasy.

Może to wydać sie smieszne , ale jak sie przyzwyczaisz to zobaczysz,że to nic trudnego a wspomaga inne ćwiczenia. Nie robie z siebie "pajacyka" robię to gdy jestem sama w pomieszczeniu. a tak jest  najczęściej Mnie to pomaga. Wypoczywaj na urlopie i szcześliwie wracaj do pracy
15 grudnia 2015 18:43 / 4 osobom podoba się ten post
kasia63

To Cię chyba powinni zostawić na obserwacji jeśli coś z łożyskiem.W domu nic nie rób,leż jak najwięcej i odpuśc sobie świąteczne przygotowania.Nóżki wyżej i paluszkiem wskazującym tylko pracuj:):):):)

Czesc dziewczeta,jutro klada mnie do szpitala i beda Zoske wywolywac.Jestem juz na skraju wyczerpania.Pozdrawiam Was.
15 grudnia 2015 19:01 / 1 osobie podoba się ten post
gosia35

Czesc dziewczeta,jutro klada mnie do szpitala i beda Zoske wywolywac.Jestem juz na skraju wyczerpania.Pozdrawiam Was.

Trzymamy kciuki za szczęśliwe rozwiązanie:)
15 grudnia 2015 19:05 / 1 osobie podoba się ten post
gosia35

Czesc dziewczeta,jutro klada mnie do szpitala i beda Zoske wywolywac.Jestem juz na skraju wyczerpania.Pozdrawiam Was.

Trzymamy kciuki Gosiu :)
15 grudnia 2015 19:13 / 4 osobom podoba się ten post
Jeszcze w Pl 4 dni i wyjazd mam tyle do zrobienia ,że nie wiem gdzie ręce wsadzić - chyba położę się do łóżka i pooglądam seriale.
15 grudnia 2015 20:23 / 4 osobom podoba się ten post
Swego czasu pisałyśmy tu na forum o operacji oczu (Tina ??).
Dziś mój Syn przeszedł taką operację (zabieg ?) w Krakowie. Na razie ma nadwrazliwość na światło, w domu w okularach przeciwsłonecznych siedzi - ale nic nie boli. Lekarz powiedział, że wszystko poszło ok. W poniedziałek ma wizytę kontrolną.
Dzięki Bogu - już po. Bardzo się bałam.
Jest dobrze.
15 grudnia 2015 20:38 / 1 osobie podoba się ten post
Benita

Swego czasu pisałyśmy tu na forum o operacji oczu (Tina ??).
Dziś mój Syn przeszedł taką operację (zabieg ?) w Krakowie. Na razie ma nadwrazliwość na światło, w domu w okularach przeciwsłonecznych siedzi - ale nic nie boli. Lekarz powiedział, że wszystko poszło ok. W poniedziałek ma wizytę kontrolną.
Dzięki Bogu - już po. Bardzo się bałam.
Jest dobrze.

Dzięki Benitko za info :)
Po laserowych operacjach to chorzy szybko wracają do siebie, a i dyskomfort podczas zabiegu jest niewielki- tylko kropelki znieczulające stosują. Moja mama miała usuniętą zaćmę - nie cięli tradycyjnie- laser był, no i tylko krople znieczulające wystarczyły.

Opisuj, jak wzrok Twojego syna będzie do pełnej sprawności powracał, jak ocenia widzenie po operacji w porównaniu z tym sprzed. Młodszy też się chce zdecydowac na taki zabieg, jak efekty będą takie , jak się oczekuje to warto.
15 grudnia 2015 20:51 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Dzięki Benitko za info :)
Po laserowych operacjach to chorzy szybko wracają do siebie, a i dyskomfort podczas zabiegu jest niewielki- tylko kropelki znieczulające stosują. Moja mama miała usuniętą zaćmę - nie cięli tradycyjnie- laser był, no i tylko krople znieczulające wystarczyły.

Opisuj, jak wzrok Twojego syna będzie do pełnej sprawności powracał, jak ocenia widzenie po operacji w porównaniu z tym sprzed. Młodszy też się chce zdecydowac na taki zabieg, jak efekty będą takie , jak się oczekuje to warto.

Będę pisała na bierząco. Po wizycie kontrolnej Syn przyjedzie do domu i zostanie do końca roku - wiec będe go miała "na oku".
Sam zabieg nie bolał. Trochę dyskomfortu gdy znieczulenie przestało działać. Nie zabroniono mu korzystać z komputera, ale nie może fizycznie sie wysilac.
I ważne: pod warunkiem, że raz do roku zgłosi sie na badanie kontrolne - w razie powrotu wady - korekcja kolejna bezpłatnie. Na zawsze.
16 grudnia 2015 03:43 / 5 osobom podoba się ten post
W domu tak się wstaje - w środku nocy !
Dziś "Dzień miłości dla Rodziny" - jadę do stolicy teściów odwiedzić.
Dobrego dnia dla wszystkich.