Wrocilam do domu po blisko 12h nieobecnosci. Najpierw praca, potem dziecka kurs samoswiadomosci. Potem jeszcze zakupy, co z dwojka ponadpobudliwych ze zmeczenia dzieci, do przyjemnosci nie nalezy... Z torba z zakupami, dwoma kurtkami pod pacha, torebka przewieszona przez ramie i dwojka dzieci trzymanych prawie sila za rece, przeszlam przez ulice i dotarlam do bramy. Tuz obok bramy wisi moja skrzynka na listy, a w niej... :-):-):-)
Darekr bardzo, bardzo dziekuje:-):-) Wywolales usmiech na mojej twarzy:-) Nie dlatego, ze przyslales mi kremy do depilacji... Nie, dlatego ze napisalam Ci, ze adres podaje tylko po to, zebyscie bedac w okolicy mnie odwiedzili:-) Teraz musze dzieci nakarmic, przekonac, ze spac chca i zrelaksowac sie wreszcie po tym dlugim dniu. Testowac kremy pozniej bede:-) Efekty opisze w odpowiednim topiku. A tu tylko chwale sie, ze napotkalam pozytywnego wariata:-)
Darekr bardzo, bardzo dziekuje
