26 listopada 2015 14:28 / 14 osobom podoba się ten post
To ja znowu się chwalę, bo po jednodniowej przerwie , pojechałam samochodem znowu do lekarza.
Przed skrętem do przychodni....lewa strona...... stałam przepuszczłam samochody, a dziadek jedziemy w prawo skręciłam a tu samochód wyjeżdza .... za mną też samochód......ale jakoś się zmieścił ..ruszyłam na prawo, a tam zero miejsca na parking....obiechaliśmy.........skręciłam na lewo ...zatrzymałam samochód przed samą przychodnią i dziadek wysiadł i o kuli poszedł do przychodni, a ja szukać placu...........i patrze tam gdzie poprzednio parkowałam równolegle miedzy dwoma samochodami wyjeżdza samochód noooooo strach ale zobaczymy.........zrobiłam odstep około metra wyjechałam na równi z przednim samochodem .....skręt maX kierownicy w prawo......potem w lewo i za późno....znowu trochę wyjechałam do przodu ...powtorzyłam manerwy ale już szybciej prostowałam iiiiii tuż przy kraweżniku..........perfekt.....
Niestety po wyjęciu z bagażnika rolatora zapomniałam zamknąć autko.........ale nic się nie stało...dziadek mnie pochwalił za parkowanie
Powrót był perfekcyjny, choć ciągle musiałam manewrować hamulec, gaz, sprzęgło,bieg, bo albo pieszy albo samochód............wjazd do bramy ..perfekt.........noo dziadek mnie chwali...duuuużo lepiej niż za pierwszym razem......
Kobieta w średnim wieku, bladynka....też może się jeszcze czegoś nauczyć..........sama nawet nie wiedziałam , że ja taaka zdolna......
Boli mi co prawda w dołku wątroba czy żołądek....może to nerwy....ale jest dobrze......