Pisałam że rodzina mojej PDP zrobiła mi nie lada prezent - niespodziankę. Uchylę rąbka tajemnicy zgodnie z tym co obiecałam.
Podczas zwykłej rozmowy padają pytania i odpowiedzi w obydwie strony - normalne. Usłyszałam kilka pytań i jedno stwierdzenie, po którym zostało mi tylko jedno: wykonanie jednej rozmowy telefonicznej.
A efekt tego był taki:
Ferie przetrwalismy. Bez jakis wiekszych szkod na zdrowiu i urodzie
Po drugie litr ropy kosztowal dzisiaj u mnie 94centy
Po trzecie mam nowa PDP. Na "dobry poczatek" pani wyladowala w szpitalu. Dzisiaj mialam u niej zaczac, wczoraj sama pogotowie wezwala
A po czwarte widzialam dzisiaj cala mase tecz





