Knorr poprosze przepis na zupke z soczewicy,nigdy nie robilam a jadlam pierwszy raz w pierwszy dzien po przyjezdzie tutaj do pracy.Corka Pdp ugotowala i przyniosla gar na 2 dni,bardzo dobra.
Knorr poprosze przepis na zupke z soczewicy,nigdy nie robilam a jadlam pierwszy raz w pierwszy dzien po przyjezdzie tutaj do pracy.Corka Pdp ugotowala i przyniosla gar na 2 dni,bardzo dobra.
Basiu, to jest zupka z przepisu Ivanilli. Tylko ze zamiast boczku na sam koniec włożyłem plastry białej polskiej kiełbasy.-seler, por ( dałem cebulę), pietruszka, seler )dużo), marchew, 1 duży ziemniak, 2 ząbki czosnku, 3/4 szkl. soczewicy,(pomarańczowa), 2 szalotki drobno siekać, boczek czyli kiełbasa biała polska,. Wszystko podsmażyć )poza kiełbachą_ na odrobinie oleju, i zalać wodą. Podgotować, jak zmiękną dodaćlinsen. Gotować do miękkości. Dodać sól, pieprz, liść laurowy i ziele angielskie. Nakoniec biała w plastry ale już nie gotować.Wsypałem przed podaniem majeranek. Tak mniej więcej jak pamiętam.
Soczewica jest miekka? Nie trzeba jej wczesniej namoczyc jak groch?
Nie Basiu, w krótkim czasie rozgotuje sięi jest bardzo dobra. Cały czas mówię o tej pomarańczowej. Dodaj ją jak warzywa już będą na wpół miękkie.
Nie Basiu, w krótkim czasie rozgotuje sięi jest bardzo dobra. Cały czas mówię o tej pomarańczowej. Dodaj ją jak warzywa już będą na wpół miękkie.
To czerwona soczewica...tak się nazywa pomimo swojej pomarańczowej barwy:)
Faktycznie gotuje się ją ok.5-7 min.....ale i tak robi się z niej "ciaparyga".
Ja gotuję ją jak makaron.....zagotowywuję a następnie sama dochodzi do siebie.....nie lubię tej "ciapy":)
Czarną i zieloną soczewicę gotuje się dłużej.
Gdzie kupujesz czarną soczewicę??? Albom ja ślepa, albo faktycznie nie trafiam... :/
Gdzie kupujesz czarną soczewicę??? Albom ja ślepa, albo faktycznie nie trafiam... :/
Witam przyjaciele. Nadal jestem zajęta opieką nad wnusią. Biedactwo nie może wyzdrowieć, martwi to nas i męczy. Pewnie do końca mojego urlopu w Polsce już nie będę miała wolnego. Ja też od wczoraj załapałam inwekcję gardła... ach ta wstrętna zima.
:-(:zalamka2:
Witam przyjaciele. Nadal jestem zajęta opieką nad wnusią. Biedactwo nie może wyzdrowieć, martwi to nas i męczy. Pewnie do końca mojego urlopu w Polsce już nie będę miała wolnego. Ja też od wczoraj załapałam inwekcję gardła... ach ta wstrętna zima.
:-(:zalamka2:
Pochwalę się ,ze pobyt nad morzem zimową porą też ma swój urok.Jest zimno to fakt ,ale spacer brzegiem morza też może być romantyczny.Jest dużo ptactwa,ale ja rozpoznaję tylko mewy i łabędzie.Fale wyrzucają muszelki ,ale nie zbieram ich,bo mokre i ręce marzną.
To miało być w powitajkach