opiekun_JanuszWczoraj się widziałem (przez kamerkę) ze swoim synusiem :wiezienie: Cholera jeszcze nigdy w życiu tak za nikim nie tęskniłem jak za nim.
Znam ten ból

pojechałam jak moje chlopaki już konie*prawie dorosłe.Tęsknota nie mniejsza.Też cos straciłam w imie kasy. Nie widziałam jak zakochiwali się jak przeżywali rozstania . Czesto oglądam zdjęcia w domowym albumie i sobie mysle no tak zdjecia fajne rodzinne, ale mnie na nich nie ma

Nie daj sobie wyszarpać z życiorysu pierwszego słowa , pierwszego ząbka , pierwszego siniaka , pierwszego kroku itd.itp. Wiem , wiem że wszystko w zyciu sie liczy i jakby człowiek nie wybrał to ktos ucierpi w naszym przypadku ( chodzi o wyjazdy). Tęsknota to wskazane uczucie buduje inne bardzo wazne. Jak wrócisz do domu nie zacałuj synka .