Na wyjeździe #29

30 października 2015 22:49 / 1 osobie podoba się ten post
Gosiap

Specjalistka niech gada, jezuuu, współczuje......

Chciałam powtórke mojego zdjęcia zrobić, ale  ,,,, nie nieTwoja sprawa jet mocno poważna, notruf do domu dla ciebie, tak ja myślę 
30 października 2015 22:56
ivetta

Do agama:jest taki bardzo stary bardzo sposób na oparzenia i rany.Może się wydać głupi i dziwny ,ale działa .Własny mocz.
Mówiąc prościej osikaj tą stopę .Na pewno nie zaszkodzi .

Moja Mama-pielęgniarka już na emeryturze też taką metodę mi podpowiedziała.
A najlepszy jest pies-sprawdziłam na własnym dziecku które nieświadomie wzięło goracą cegłę z ogniska-piesek tak długo czyścił raczke że nawet blizna nie została.
A psy w Polsce
30 października 2015 22:59 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Stosuje się ten lek w oparzeniach II stopnia, ale ostroznie stosuj, żeby pęcherza nie uszkodzić- wtedy się może infekcja wdać.

Ja bym zastosowała np. Trybiotyk- nie wiem jak jest tego nazwa w De   - słabe steżenie neomecyny i jakiś innych antybiotyków i jalowy gazik plus bandaż na noc. W dzień stopa odsłonieta, tylko pasmarowana mascią. 
30 października 2015 23:05 / 1 osobie podoba się ten post
ryba

Ja bym zastosowała np. Trybiotyk- nie wiem jak jest tego nazwa w De   - słabe steżenie neomecyny i jakiś innych antybiotyków i jalowy gazik plus bandaż na noc. W dzień stopa odsłonieta, tylko pasmarowana mascią. 

W Niemczech nie mozna kupić takiej maści niestety, sama byłam zainteresowana, szukałam po niemieckich aptekach, nie mają takiej kombinacji. Maść jest dobra, teraz to jeszcze w Polsce pod nazwą Maxbiotic to sprzedają.
30 października 2015 23:07
Smaruję oczywiscie omijajac ten przeklety pecherz Bedicortem G-to mieszanka Neomycyny i Bethamethasonu ale czy to wystarczy?
30 października 2015 23:08 / 1 osobie podoba się ten post
agama

Moja Mama-pielęgniarka już na emeryturze też taką metodę mi podpowiedziała.
A najlepszy jest pies-sprawdziłam na własnym dziecku które nieświadomie wzięło goracą cegłę z ogniska-piesek tak długo czyścił raczke że nawet blizna nie została.
A psy w Polsce :-(

A wiesz,że coś w tym jest:) mój młodszy, pare lat temy "grał" z naszym psem w piłke i pies zamiast w piłke trafił w jego noge. Pies duży, kły wielkie- rana całkiem spora(głeboka) . Pies czuł sie winny i bardzo długo go przepraszał i wylizywał tą rane, owszem jest teraz mała blizna, ale nie było rzadnego zakażenia, paprania sie :)
30 października 2015 23:08 / 1 osobie podoba się ten post
agama

Moja Mama-pielęgniarka już na emeryturze też taką metodę mi podpowiedziała.
A najlepszy jest pies-sprawdziłam na własnym dziecku które nieświadomie wzięło goracą cegłę z ogniska-piesek tak długo czyścił raczke że nawet blizna nie została.
A psy w Polsce :-(

Nieładnie wygląda twoja stópka, a i pęcherz duży. Nie wiem, może do czasu wizyty u lekarza smaruj zaczerwienione miejsce dookoła pęcherza kremem z hydrocortizonem, coby ten pęcherz się nie powiększał, a pęcherz w spokoju zostaw-gazą jałową to przykryj, jakoś dotrwasz.
30 października 2015 23:13 / 2 osobom podoba się ten post
Dziękuję wszystkim za rady.Miłej,spokojnej nocy i trzymajcie kciuki żebym do poniedziałku sobie krzywdy nie zrobiła
Zastosuję się do wszelakich rad-z tym sikaniem moze być problem techniczny.Jak zastosuję i będzie efekt to napiszę.
30 października 2015 23:23 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

W Niemczech nie mozna kupić takiej maści niestety, sama byłam zainteresowana, szukałam po niemieckich aptekach, nie mają takiej kombinacji. Maść jest dobra, teraz to jeszcze w Polsce pod nazwą Maxbiotic to sprzedają.

Tak, ostatnio kupowałam  Maxibiotyk( wieksze opakowanie, inna nazwa, ale chyba skład podobny?). Dobrze wiedziec,że tego nie można kupic w DE( trzeba to dopisac do apteczki "niezbednej na wyjazd". Ja "ciągam" ze sobą mase leków, no tak....  całą reklamówke, na szczescie  wioze ją z powrotem:) Ale, gdyby co,  jakaś koleżanka była w potrzebie i była blisko, służe pomocą....No, cóz, pozostało mi takie zboczenie zawodowe......
30 października 2015 23:33 / 1 osobie podoba się ten post
ivetta

Do agama:jest taki bardzo stary bardzo sposób na oparzenia i rany.Może się wydać głupi i dziwny ,ale działa .Własny mocz.
Mówiąc prościej osikaj tą stopę .Na pewno nie zaszkodzi .

Moja osobista babcia prawie 50 lat temu wyleczyła mi w ten sposób stopę , którą biegając po podwórku
nadziałam na zardzewiały gwóźdź....nawet śladu nie mam....ale nie pamiętam, jak sikałam na to... może z nocniczka polewała...
30 października 2015 23:39 / 2 osobom podoba się ten post
ryba

Tak, ostatnio kupowałam  Maxibiotyk( wieksze opakowanie, inna nazwa, ale chyba skład podobny?). Dobrze wiedziec,że tego nie można kupic w DE( trzeba to dopisac do apteczki "niezbednej na wyjazd". Ja "ciągam" ze sobą mase leków, no tak....  całą reklamówke, na szczescie  wioze ją z powrotem:) Ale, gdyby co,  jakaś koleżanka była w potrzebie i była blisko, służe pomocą....No, cóz, pozostało mi takie zboczenie zawodowe......

Skład ten sam. Wożę ze sobą tę maść, nigdy nic nie wiadomo.
30 października 2015 23:41 / 1 osobie podoba się ten post
Impala

Tu gdzie teraz jestem,mam całą menażerię zwierzatek-jest taka właśnie czarno biała,16,letnia kocica,bardzo związana emocjonalnie w pacjentem moim-do tego stopnia,że przytyła kilkanascie kg w czasie jego choroby,-jest pies jednoroczny-uroczy czarny labrador,jest tez 14 cudnych królików-w tym kilka całkiem czarnych-moich ulubieńców.4 z nich to jeszcze maluchy zupełne-uciekają na każdy ruch w pobliżu klatki.Ale 2 sa czarne- -tak więc już moje uubione.
Sztela jest z gatunku trudnych,ale że ja zwyczajna cięzkiej pracy też jestem,i że zwierzatka som! tutaj-to i ja powróce po urlopie.jeśli tak się ułoży.
Naturalnie walory finansowe tego miejsca są nie bez znaczenia-a są najlepsze w mojej karierze opiekuńczej,bo stawka 75 euro za dzień jest w moim pojeciu bardzo dobra.Choć w porównaniu do niemieckich zmienniczek-jest niczym.
Moja szefowa zadała mi pytanie,na które nie umiałam udzielić odpowiedzi-kto ustala wysokość wnagrodzenia i dlaczego praca Niemki jest droższa niż moja,chjoć wykonujemy te same obowiązki.
Też zawsze myslałam,że to agencja proponuje stawkę a rodzina albo ja akceptuje albo nie-i jest dyskusja.
Ale teraz to już nie wiem,bowiem moja szefowa go towa byłóa płacić mi9 więcej,rozmawiałam o tym z agencją- istaneło na niewielkiej podwyżce.,Komu wirzyć?
Egal-ważne,że mam o kilka ero dziennie wiecej.

I znowu was zanudzam-ale muszem,bo nie śpiem!








Agamo! Mnie bynajmniej swoim postem nie zanudziłaś. Przeczytałam go z dużym zaiteresowaniem. Fajnie mieć taką menażerię wokół siebie zwłaszcza gdy jest  się na ciężkiej  szteli. Zwierzęta działają antydepresyjnie co przy pracy 24 h z człowiekiem cięzko chorym i starym jest wręcz błogosławieństwem. W moim przypadku pies odpada, mam alergię na psią sierść, na kocią o dziwo nie, a przecież podobno koty o wiele bardziej uczulają niż psy. Uwielbim labradory (ale raczej zdalnie) ze względu na ich łagodny charakter. To cudowne i mądre stworzenia. Szczerze mówiąc to nie wiedziałam nawet, że stawka 75 euro netto ( bo o takiej chyba piszesz) jest w ogóle w opiece możliwa. Ja mam standard ale pracy przy mojej pdp nie mam też zbyt wiele. Gdyby nie jej charakter to byłaby  bardzo fajna sztela choć odpukać ostatnio moja babcia znów ma fazę miłej babcinki. Gdyby ją jeszcze tak potrzymało jakiś czas to byłoby pięknie. A piechu z Twojego awatarka też jest śliczny, ma taką wesołą mordkę. Mam wrażenie, że prywatnie w domu też masz mały zwierzyniec.
30 października 2015 23:54
agama

Dziękuję wszystkim za rady.Miłej,spokojnej nocy i trzymajcie kciuki żebym do poniedziałku sobie krzywdy nie zrobiła :-)
Zastosuję się do wszelakich rad-z tym sikaniem moze być problem techniczny.Jak zastosuję i będzie efekt to napiszę.

Najpierw do słoiczka i polewać...haaa...ale metoda sprawdzona..A swoją drogą, to czy nie za często Ci się droga Agamko coś przytrafia???? prawie na kazdej stelli masz coś....to tylko takie pytanie retoryczne...
 
 
 
 
 
 
30 października 2015 23:59 / 3 osobom podoba się ten post
Impala

Tu gdzie teraz jestem,mam całą menażerię zwierzatek-jest taka właśnie czarno biała,16,letnia kocica,bardzo związana emocjonalnie w pacjentem moim-do tego stopnia,że przytyła kilkanascie kg w czasie jego choroby,-jest pies jednoroczny-uroczy czarny labrador,jest tez 14 cudnych królików-w tym kilka całkiem czarnych-moich ulubieńców.4 z nich to jeszcze maluchy zupełne-uciekają na każdy ruch w pobliżu klatki.Ale 2 sa czarne- -tak więc już moje uubione.
Sztela jest z gatunku trudnych,ale że ja zwyczajna cięzkiej pracy też jestem,i że zwierzatka som! tutaj-to i ja powróce po urlopie.jeśli tak się ułoży.
Naturalnie walory finansowe tego miejsca są nie bez znaczenia-a są najlepsze w mojej karierze opiekuńczej,bo stawka 75 euro za dzień jest w moim pojeciu bardzo dobra.Choć w porównaniu do niemieckich zmienniczek-jest niczym.
Moja szefowa zadała mi pytanie,na które nie umiałam udzielić odpowiedzi-kto ustala wysokość wnagrodzenia i dlaczego praca Niemki jest droższa niż moja,chjoć wykonujemy te same obowiązki.
Też zawsze myslałam,że to agencja proponuje stawkę a rodzina albo ja akceptuje albo nie-i jest dyskusja.
Ale teraz to już nie wiem,bowiem moja szefowa go towa byłóa płacić mi9 więcej,rozmawiałam o tym z agencją- istaneło na niewielkiej podwyżce.,Komu wirzyć?
Egal-ważne,że mam o kilka ero dziennie wiecej.

I znowu was zanudzam-ale muszem,bo nie śpiem!








Impala, ja Ci zazdroszcze!:) Ja zawsze marzyłam i nadal marze o szteli ze zwierzyńcem:) Może potrzebujesz zmienniczki? Dla mnie jeszcze mogłyby byc kozy i kury:) A stawka jest naprawde bardzo OK.. Ja miałam ostatnio propozycje wyjazdu na tydzień, 500 euro plus 180 za podróz a ja głupia powiedziałam,że  jutro dam odpowiedź- no cóż głupich nie sieją sami sie rodzą:(
31 października 2015 00:04 / 3 osobom podoba się ten post
ryba

Impala, ja Ci zazdroszcze!:) Ja zawsze marzyłam i nadal marze o szteli ze zwierzyńcem:) Może potrzebujesz zmienniczki?:-) Dla mnie jeszcze mogłyby byc kozy i kury:) A stawka jest naprawde bardzo OK.. Ja miałam ostatnio propozycje wyjazdu na tydzień, 500 euro plus 180 za podróz a ja głupia powiedziałam,że  jutro dam odpowiedź- no cóż głupich nie sieją sami sie rodzą:(

Rybko,
przez grzeczność nie zaprzeczę...