Qvarknedel polanę masłem na słodko i wiśnie z kompotu.Ją tego nie jem .Mięcho z sałatą.
Qvarknedel polanę masłem na słodko i wiśnie z kompotu.Ją tego nie jem .Mięcho z sałatą.
U mnie jest zupa pomidorowa z ryzem, ale mysle ze zrobie sobie pare pierogow, kupilam ser jakis taki podobny do polskiego, zobaczymy czy sie nie rozejdzie. :)A wy jaki ser do pierogow kupujecie w DE, czy nie robicie?
Zupa brokułowa, ryba panierowana, pure ziemniaczane i surówką z kapusty kiszonej:)
Ja kupuję nasz polski w ruskim sklepie. Moja PDP jednak nie lubi pierogów i naleśników z serem.
Zupa brokułowa, ryba panierowana, pure ziemniaczane i surówką z kapusty kiszonej:)
Zupa brokułowa, ryba panierowana, pure ziemniaczane i surówką z kapusty kiszonej:)
Ja w ogóle nie gotuje naszch potraw, typowo naszch potraw. Nie ma sensu zmieniac im jadlospisu. Lubią swoje jedzenie i niech jedzą co im na starość będę fundowała jakies nowości :) mniej pracy mam i stresu mniej , nie martwię się czy będzie samkowało.Przecież obfite obiady nie służą starszym schorowanym ludziom , no chyba że się dla rodziny gotuje. Jestem tu po to żeby opiekować się pdp, dbam o lekkie potrawy żeby nie było sensacji w pampersie. Jak na razie udaje mi sie to .
Ja dla swojej PDP muszę gotować to co służy jej zdrowiu. Musiałam zmienić jej jadłospis i priorytety smakowe, gdy okazało się, że ma Gicht. Wcześniej była miesożerna i mięsolubna (była właścicielka Metzgerei). Pozatym jest kapryśna, wybredna i himeryczna jeśli chodzi o jedzenie. Nie tak łatwo dogodzić jej w tej dziedzinie, choćbym nie wiem jak się starała i zważała na jej zachcianki. Od początku największym problemem opiekuńczym jest tu właśnie dogodzenie jej z obiadami.