09 marca 2016 22:22 / 2 osobom podoba się ten post
GosiapJak to nic nie wiadomo w tej naszej pracy. Wczoraj określiłam się do syna PDP, że zostanę tutaj dłużej, czyli jeszcze 8 tygodni.
Minęło 2 tygodnie jak tu jestem, warunki są git, bardzo poprawne relacje między mną a PDP, rodzina jest w porządku to czemu nie.
A dzisiaj od rana PDP fatalnie się czuje. PDP ma raka przełyku i od rana ciągłe nudności, nie może nic pić ani jeść.
Od dzisiaj wkroczyła opieka paliatywna. Ma założoną sondę do żołądka ale był tylko dokarmiany bo ładnie wszystkie posiłki zmiatał z talerza. Od dzisiejszego popołudnia wszystko przez sondę, jedzenie, woda, leki i morfina poszła też bo są bóle nie do zniesienia.
Co będzie dalej???????????????
A co może być?:(Będzie ciężko:(Może nastąpić chwilowe polepszenie ,ale na cud nie ma co liczyć,niestety.Tylko żeby mi nikt nie zarzucał,że straszę-rak przełyku,bóle,morfina,niemożność normalnego jedzenia.....tak to wygląda po prostu:(Paskudne odchodzenie,tym trudniejsze jesli pacjent ma w miare zdrowe serce i dobry stan zdrowia ogólny, poza choroba nowotworową.Cierpienie trwa wówczas dłuzej:( Gosiu, na 8 tygodni raczej bym nie liczyła,chociaz wszystko jest możliwe.Jesli zdecydowałas się zostać to potrzebujesz dużo siły i cierpliwości.