W domu # 7

21 czerwca 2016 11:16 / 1 osobie podoba się ten post
michasia

Dzisiaj już jest 3 tygodnie jak jestem w domu a ja na szybkich obrotach. Walka z nałogiem dalej trwa i rozwód z papierosami jest bolesny. Żyłam z nimi przez ponad 30 lat.Cieszę się jak dziecko że daję radę, latam 3 razy w tygodniu na siłownię po godzince, latam do Mamy do Teściowej. Jutro mam wystep Wnusi w szkole /tańczy w zespole/ to tez polecę.Dzisiaj emocji też nie zabraknie związanych z meczem.Teraz lecę na cmentarz odświezyć groby, w niedzielę wielkie świeto parafialne, odpust na Św. Jana będą obwarzanki, strzelawki, i inne zakurzone zabawki straganowe.Wnuki miastowe już się zapowiedziały,jeszcze tylko słońce przyciągnąć i do przodu:)

Już trzy tygodnie :) jak ten czas w domku szybko leci:)     pozdrawiam Cię serdecznie:)
21 czerwca 2016 11:19 / 3 osobom podoba się ten post
margarita13

Kochana...z całym szacunkiem:-)ale najpiękniejszy to jest Wrocław:lol3:

Ma taki plan,zamieszkać w tym pięknym mieście;)
21 czerwca 2016 11:41
 
Wczoraj przeszła taka nawałnica, że modliłam się, żeby grad nie wybił szyb. Trwało to kilka minut, a strach WIELKI !
21 czerwca 2016 11:52 / 2 osobom podoba się ten post
Kule gradowe miały średnice ok. 5 mm

21 czerwca 2016 12:30 / 3 osobom podoba się ten post
bieta


Po Krakowie śmigałam przez kilka ładnych lat , teraz zostały tylko wspomnienia : i te piękne i bolesne... zarówno dla mnie jak i syna.
Kraków, to piękne miasto , jednak rozwód wzięłam z Krakowem , a w szczególności z moim eks-małżonkiem.


Też mam masę przykrych wspomnień, ale jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy obrazić się na Kraków i się z niego wyprowadzić, ale przekaz rozumiem, bo podobnie mam z Rzeszowem, w którym mieszkałam ponad rok i bardzo nie chciałabym tam wrócić ;).
Jeśli chodzi o Kraków, to od zawsze tak mam, że po prostu dobrze mi robi sam fakt, że w nim jestem, wracam, krążę po nim. Pewnie, gdybym wierzyła w czakramy i inne podobne historie, to tym bym tłumaczyła zbawienny wpływ miasta na moją psyche ;) :).
21 czerwca 2016 12:55 / 1 osobie podoba się ten post
bieta

Kule gradowe miały średnice ok. 5 mm

Robi wrazenie taki grad,nie chcialabym zarobic taka lodowa kulka w glowe 
21 czerwca 2016 12:58 / 2 osobom podoba się ten post
salazar

Też mam masę przykrych wspomnień, ale jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy obrazić się na Kraków i się z niego wyprowadzić, ale przekaz rozumiem, bo podobnie mam z Rzeszowem, w którym mieszkałam ponad rok i bardzo nie chciałabym tam wrócić ;).
Jeśli chodzi o Kraków, to od zawsze tak mam, że po prostu dobrze mi robi sam fakt, że w nim jestem, wracam, krążę po nim. Pewnie, gdybym wierzyła w czakramy i inne podobne historie, to tym bym tłumaczyła zbawienny wpływ miasta na moją psyche ;) :).

A nigdy tak nie myslalam ale...cos w tym jest. Ja tez w Krakowie czuje sie super, jestem szczesliwsza, bardziej wyluzowana...Kocham to miasto miloscia wielka i niezmienna.A Kazimierz?...Moglabym umrzec z milosci do Niego! Zabrzmialo bardzo patetycznie ale tak czuje 
21 czerwca 2016 13:27 / 4 osobom podoba się ten post
margarita13

Kochana...z całym szacunkiem:-)ale najpiękniejszy to jest Wrocław:lol3:

Margaritka już Cie kocham
Wrocław to moje miasto i jestem niezmiennie w nim zakochana :)
21 czerwca 2016 15:14 / 3 osobom podoba się ten post
Gosia 1234

Margaritka już Cie kocham :przytula:
Wrocław to moje miasto i jestem niezmiennie w nim zakochana :)

Ja też...I zawsze do niego z rozmarzeniem wracam...
21 czerwca 2016 17:02 / 16 osobom podoba się ten post
No nie pamiętam, kto namówił mnie w lutym, żeby złożyć i spakować wentylator,
a potem w kwietniu, to samo zrobić z choinką.
Dziś, żeby wyciągnąć wentylator z pawlacza, najpierw musiałem wyciągnąć choinkę.
Wentyltor wyciągnięty, choinki też nie będe już chował,
w końcu przecież niedługo się przyda,
a ładnie w pokoju świeci wieczorem.
21 czerwca 2016 20:21 / 3 osobom podoba się ten post
Darekr, rozwaliles mnie smiechemdziekuje
21 czerwca 2016 20:23 / 1 osobie podoba się ten post
Mnie też
21 czerwca 2016 22:54 / 5 osobom podoba się ten post
leni

Darekr, rozwaliles mnie smiechem:-):-)dziekuje:aniolki:

No to miło mi.
Może gdzieś w sierpniu spotkmy się przy grilu, pod jakimś świerkiem,
Akomu to przeszkdza, że będzie podświetlony i będzie miał bombki ???
21 czerwca 2016 23:06 / 3 osobom podoba się ten post
darekr

No to miło mi.
Może gdzieś w sierpniu spotkmy się przy grilu, pod jakimś świerkiem,
Akomu to przeszkdza, że będzie podświetlony i będzie miał bombki ???

Darek, no chyba się z choinki urwałeś 
Mery Christmas :)))
22 czerwca 2016 20:37 / 5 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

A w Pożdżenicach była ?:lol3:

No wiesz co ! Takich Pożdżenic to na pęczki, a Wrocław jest jedyny w swoim rodzaju