No mam problem, dłużej już tak się nie da,
Muszę jednak dorobić sobie tą następną dziurkę w pasie do spodni
No mam problem, dłużej już tak się nie da,
Muszę jednak dorobić sobie tą następną dziurkę w pasie do spodni
Darekr, Ty sie cholera wiecej ruszaj i to nie przy dorabianiu kolejnej dziurki w pasku, ze tez takie zajecie Cie interesuje:-) braknie paska na kolejne dziurki i znowu wydatek a Marta do konca zycia nie bedzie tu pracowac
nie, nie, nie - nie w tą stronę!!!
muszę zmniejszyć pasek!!
A mówiłem Marcie jeszcze porzed wyjazdem, że to Ona musi być bardziej aktywna a nie ja :)
Darekr , rozumiem. Marta wiekszosc Twego ciala zabrala ze soba:-)
Wędki spakowane??
Wędki spakowane??
Zrezygnowałem z butli gazowej, kuchenki i garczka
(nie było już gdzie wepchnąć)
A zawsze tak około 4 nad ranem lubiłem sobie ugotować taki biały barszcz na boczu, kiełasie i z jajkiem :(
Tiaaaaa :-) :-):-)
Zrezygnowałem z butli gazowej, kuchenki i garczka
(nie było już gdzie wepchnąć)
A zawsze tak około 4 nad ranem lubiłem sobie ugotować taki biały barszcz na boczu, kiełasie i z jajkiem :(
Zrezygnowałem z butli gazowej, kuchenki i garczka
(nie było już gdzie wepchnąć)
A zawsze tak około 4 nad ranem lubiłem sobie ugotować taki biały barszcz na boczu, kiełasie i z jajkiem :(
No pakuje się.
Ty myślisz że tak łatwo zapakować kombi na trzy dni.
Niestety nie mam przyczepki, wszystko muszę upychać.
A jeszcze jutro jedzenie, zostało mi wolne tylko miejsce obok kierowcy,
ale przecież całe jedzenie nie zmieści się na siedzeniu pasażera i podłodze przed nim
Też bardzo lubię kiełbaskę i jajeczka :-). Nie martw się żurek mam w lodówce, odpalę maszynę i porzucę, tylko podaj współrzędne :tanczy:
ps. Na BarbaręN to Ty uważaj :-) bo podobno ryby płoszy :lol2: