Hejka!
Drugi dzień w domu jestem, gdzie obecnie pole bitwy się odbywa.
Rodzicom się zachciało remontów ;] także póki co panuje syf, brud, kurz itepe.
Ale ma to sens, teraz przecierpimy, a potem będzie ładnie ;)
Także nie próżnuję.
18.06 jedziemy na wakacje, padło na grecką wyspę Kos.
Cieszę się już jak wariatka! :)))
Trzymajcie się ciepło, Pracusie :*
