W domu # 7

19 lipca 2016 23:07 / 3 osobom podoba się ten post
darekr

Z tego co mi wiadomo- to Marta nie jest już zamężna.
Chyba, że ja o czymś nie wiem :)))
No może coś ukrywa przede mną :))) 

No to ja tez nie w temacie, ale "materiał" z Ciebie na męża wart zachodu:) 
20 lipca 2016 09:38 / 3 osobom podoba się ten post
Konia z rzędem temu,kto zatrzyma mi czas!
20 lipca 2016 09:57 / 1 osobie podoba się ten post
pytajka

Konia z rzędem temu,kto zatrzyma mi czas!

Konia z rzędem temu, kto mi go przyspieszy do urlopu. :)
20 lipca 2016 18:19 / 1 osobie podoba się ten post
giunta-to się zamieniamy,dobrze?!
20 lipca 2016 22:26
pytajka

giunta-to się zamieniamy,dobrze?!

Ok :D Tymczasowo możemy ;)
21 lipca 2016 18:20 / 6 osobom podoba się ten post
Już siedzę w Sindbadzie i ruszam znowu do pracy. Miejsce od ponad roku takie same więc wiem do czego wracam. Te kilkanaście dni minęły tak szybko.
25 lipca 2016 14:45 / 4 osobom podoba się ten post
Dzisiaj zaczynam ostatni miesiąc urlopu.Moja zmienniczka jutro wyjeżdza a zmienia ją nieznajoma mi Pani do mojego powrotu. Mam nadzieję że zmian na gorsze nie poczyni.Od jutra wchodzę w ogóreczki kiszone ,po żydowsku i w carry zakupione od znajomej gospodyni.pozdrawiam.
25 lipca 2016 18:10 / 1 osobie podoba się ten post
Boziuniu, jak mi ten urlop zleciał ..... w piątek kierunek De.
25 lipca 2016 18:54 / 3 osobom podoba się ten post
bieta-mnie jeszcze szybciej i już jutro "ten sam"kierunek. A to wszystko przez......reszta w wątku Poskarżyjki!
25 lipca 2016 23:03 / 13 osobom podoba się ten post
Witam Was serdecznie całe OPIEKUNKOWO, wprawdzie dziś doleciałam szczęsliwie na miejsce pracy, ale chciałam wam się pochwalić spedzonym czasem.
Niestety nie miałam czasu być tu z Wami......
Pierwsze 10 dni spedziłam w domu , odwiedziłam lekarzy, byłam u mamy, u siostry , byłam też w operze z siostrą na Skrzypek na dachu......bilety kupiły mi dzieci na urodziny.....
Spokałam się z jedną naszą formuwowiczką....fajną bardzo bardzo.
przygotowałam mieszkanie do remontu .......cyklinowanie 3 pokoje i korytarz.....
Wyjechałam na ten czas do mojej koleżanki z lat 16 - 18 razem przebywaliśmy w sanatorium i chodziliśmy do tej samej klasy w Bieszczdach byłam po raz pierwszy w życiu.....przepiekne, urokliwe.........a z moją koleżanką dogadywaliśmy się świetnie...grylowalismy pilismy piwko......suuupwer...
Po powrocie zastałam cudną pieknie odnowioną mozajkę.........przez kilka dni jeszcze nocowałam u sąsiadki na górze i sprzątałam i sprzątałam....obiady jadłam w barze......sąsiad potapetował jeszcze mały pokoik za friko........zamówiłam nowe meble i tapczan......inny znajomy poskręcał te meble...za piwko .
Następnego dnia już jechałam do Leby z koleżanką....padał deszcz.....miałyśmy jechać pociągiem do Olsztyna, a tu jej znajoma jedzie do Gdańska i nas podrzuci........z Olsztyna już samochodem do Leby.......od tej pory jak przyjechałyśmy do Łeby przestało padać......tego samego dnia już kąpałam się w morzu.
Potem to było cuuudownie.....spacery po 30 km.....dzikie plaże ....kąpiele.......nakt....zachody słońca.....pyszne rybki...
W powrotnej drodze już z Białegostoku zabrał nas syn z pszyszłą synową i małą Hanią.....to była sobota już ostatnia
W niedzielę byliśmy na grzybach....2 wiadra...przeważnie podgrzybki i trochę prawdziwków.........pożagnałam mamę.
W poniedziałek czyli dziś wstałam o 5 spakowałam się i o 7 wyszłam z domu na pociąg do Warszawy.........Lot super był też

Kochani, ja to mam szczęście naprawdę....wszystko, wszystko było tak jak powinno i jeszcze lepiej...........ach jeszcze spedziłam czas z moją córeczką która przyleciała na kilka dni do Polski z Anglii.... super, super.
Jestem zdrowa i pięknie opalona....gotowa do pracy.......


28 lipca 2016 17:36 / 2 osobom podoba się ten post
Ha, to jutro witamy na pokładzie :))
Sprawdź komputer jeszcze przed wyjazdem. Wydaje mi się ,że to nie wina klawiatury, tylko komp zwalnia, dlatego tak się robi. Może jakieś niepotrzebne programy pracują w tle, albo się jakiś śmiotek podwiesił-teraz to częste.Najpierw zrób skana Adwcleanerem, antywirusem jaki posiadasz. Popatrz w programach, może jest coś, co możesz wyłączyć , lub usunąć. Dobrze jest też skypa wyłączyć z autostartu, bo przy rozruchu sporo ramu zużywa. Jak będziesz chciała poskypić, to sobie klikniesz w ikonę na pulpicie i już. A może procesor się za bardzo nagrzewa i trzeba wyczyścić , albo pastę wymienić.
28 lipca 2016 21:10 / 6 osobom podoba się ten post
Napiszę tutaj , bo targają mną bardzo sprzeczne uczucia : czy wskoczyć w "poskarżyjki " czy w "pochwalijki" . 
Więc neutralnie - w domku , jako że zamierzam w nim pozostać na dłużej . Znalazłam zatrudnienie w PL ( to do pochwalijek pasuje  ) praca ciężka jak kilo gwoździ , opłacona najniższą krajową( to kwalifikuje do poskarżyjek)  ale, jakby co... zawsze można zacząć wszystko od nowa... 
28 lipca 2016 21:23 / 1 osobie podoba się ten post
tyciek

Napiszę tutaj , bo targają mną bardzo sprzeczne uczucia : czy wskoczyć w "poskarżyjki " czy w "pochwalijki" . 
Więc neutralnie - w domku , jako że zamierzam w nim pozostać na dłużej . Znalazłam zatrudnienie w PL ( to do pochwalijek pasuje :-) ) praca ciężka jak kilo gwoździ , opłacona najniższą krajową( to kwalifikuje do poskarżyjek)  ale, jakby co... zawsze można zacząć wszystko od nowa... 

Zawsze mozesz dorobić na wyjeżdzie. Nie ma problemu tak wpaść na dwa - trzy tygodnie .........................
28 lipca 2016 21:36 / 2 osobom podoba się ten post
mleczkovoll40

Zawsze mozesz dorobić na wyjeżdzie. Nie ma problemu tak wpaść na dwa - trzy tygodnie .........................:-)

na razie  mam cyrograf na trzy miesiące z DPS-em (nasza Bietka chyba wie z jakim... pracowała tam , o ile się nie mylę ) rodzinka się raduje , bo ma mnie na codzień a ja ..... noooo ,  z tego się cieszę  , ale - robota nie ta , kasa nie ta i weź przywyknij człowieku.....
29 lipca 2016 10:26 / 2 osobom podoba się ten post
Ja mojego starego netbooka, Gienkiem nazwanego, to w domu na honorowej półce trzymam i też się go nie pozbędę.

Tę nazwę zapisałam jako nazwę użytkownika i potem syn miał małe problemy, jak mu w jego własnym lapku grafika wysiadła i użył mojego do napisania jakiejś tam pracy na uczelni. W dokumencie wyswietliło się imię "Gienek" i wykładowca mało mojego syna o plagiat nie posądził, ale sytuacja się wyjaśniła i mnie było wstyd :)).

Eeee, coś tam się kroi, ale jak już to będzie podróż :)
Teraz dłużej siedzę, bo zmienniczce pasował dłuzszy urlop-teraz u Vadera posiedzi jeszcze tydzień, bo zgłosil zapotrzebowanie, to ją poleciłam. Potem zjedzie na kilka dni do domu, a potem tutaj wróci. No nie ukrywam, że auto se chce kupić, moje i tylko moje :)