W domu # 7

23 września 2016 19:31 / 2 osobom podoba się ten post
Jadąc rowerkiem przed skrzyzowaniem ze światłami zatrzymałam się i po przeciwnej stronie zatrzymało sie auto . Za kierownica siedzial starszy pan obok kobieta .  Za nim jechał młody czlowiek , siedzial dosłownie na tyłku tego samochodu . Zmuszony do hamowania ( pas dość wąski) wjechał na wysepkę, wybiegł z samochodu z zaczął wrzeszczeć na starszego czlowieka. Ten sie zamknąl w środku auta to młody zaczął kopac auto. Starsza pani wpadła w panikę i też zaczeła krzyczeć. Mlody szarpał za klamkę walił pięścią w szybę. Zadzwoniłam po policje przyjechali w try miga i zwineli chlopaka. Musialam jechać złozyć zeznanie . Ci starsi ludzie byli przerażeni. Wiele osob przechodziło , meżczyżni też . Nikt nie reagował. Co sie dzieje ? mozna kogoś w ziemię wdeptac nikt nic nie widzi i nie słyszy.
23 września 2016 19:49 / 8 osobom podoba się ten post
...ja to się dzisiaj przykleiłam do Was Chyba toporem trzeba będzie się odczepić od siedziska.No to...
24 września 2016 22:01 / 2 osobom podoba się ten post
Nie ma to jak w domu . dzisiaj uczyłam sie jeżdzic autem. Moze to nie wielka nowosc ale zawsze juz ma załozone nasze tablice,  jutro zrobie  fotke i wstawi dla Malgi niech pokaze pdp ze nie sprzedalam tylko jest moje. Nie jest to nowe auto . Wczoraj na stacji diagnostyczej mechanik powiedział skad ma pani takie cacko a ja ....................................... hehe . Ma się ten gust
25 września 2016 07:17 / 2 osobom podoba się ten post
Siedze sama w domu. Wczoraj chyba juz po północy dzieci zwaliły sie do domu . Cieszko pracują a mąz im pomaga. Otwieraja drugi sklep tzn. przenoszą sie do większego lokalu a w tamtym cos dopiero wymyślają. Jeszcze nie wiem co. Mąż im pomaga , bo jest wysoki i drabiny nie potrzebuje przy malowaniu ścian. Gdyby ktoś potrzebował coś kupić ( to nie jest reklama, nie piszę co ) to w rynku . Taki świeżo odmalowany.


Jadę dzisiaj na urodziny do cioci , ktora mieszka w Zielonej Gorze . Lubie tam jeżdzić, bo zawsze dostaje łapówkę jako najmłodsza w rodzinie.  (tej dziadkowej czy pradziadkowej ) Jest to pieknie zapakowany spory kawał sernika , kawał torta urodzinowego i jakies przysmaki dla męża. W tym  roku jadę sama imprezować, ponieważ ktoś pracować musi .(sprzątanie lokalu). Tydzień upłynął jak z bata zabieram sie za siebie. Muszę szukać wałków bo nie wiem gdzie są , jak nie znajdę zakręcę włosy na papiloty
25 września 2016 20:06 / 5 osobom podoba się ten post
W telewizji mówią po polsku... Nie wierzę I witam z domu
25 września 2016 20:07 / 2 osobom podoba się ten post
Wróciłam do domu mam bardzo rzadką krew. Moja ciocia numerantka kupiła wszystkim bilety , oglądałam pierwszy raz zużel na żywo . Magdzie. krzyczałam  ile sił w płucach  - wygrali

A teraz do Orima ( Ty rozumiesz jako jeden z niewielu moje żarty ) . Masz odemnie 10 lajkow bo tylu gości było . Opowiadałam Twoje dowcipy umieszczone na  forum wsztyscy sie zasmiewali . Masz serdeczne pozdrowienia. Było super  i nawet jeden dowcip zacytuje :

Pan Bog wzywa Adama i mowi : daj mi swoje kolano, to ja dam ci coś czego najbardziej pragniesz .
To oddaj mi moje żebro powiedzial Adam
25 września 2016 20:09 / 2 osobom podoba się ten post
nowadanuta

:gitara::tanczy::gitara: W telewizji mówią po polsku... Nie wierzę :-) I witam z domu :-)

O Matko....a przede mną jeszcze cały długi tydzień żebym się mogła tym cieszyć.....
25 września 2016 20:42 / 2 osobom podoba się ten post
ewa59

O Matko....a przede mną jeszcze cały długi tydzień żebym się mogła tym cieszyć.....:taniec2:

Już niedługoDasz radę, jesteś wielka
25 września 2016 20:43 / 1 osobie podoba się ten post
nowadanuta

:gitara::tanczy::gitara: W telewizji mówią po polsku... Nie wierzę :-) I witam z domu :-)

My też Cię pozdrawiamy
25 września 2016 20:49 / 2 osobom podoba się ten post
hawana

Już niedługo:-)Dasz radę, jesteś wielka:-)

Hawana, te ostatnie dni najbardziej się dłużą........oby do piątku, w sobotę rano będzie zmienniczka.
25 września 2016 20:54 / 1 osobie podoba się ten post
ewa59

Hawana, te ostatnie dni najbardziej się dłużą........oby do piątku, w sobotę rano będzie zmienniczka.

Ewa, a jak planujesz dostać się na lotnisko?
25 września 2016 20:57 / 1 osobie podoba się ten post
margaritka59

Ewa, a jak planujesz dostać się na lotnisko?

Rodzina mnie zawsze odwozi i przywozi. To ok 40 min jazdy z mojej wioski.
25 września 2016 20:58 / 2 osobom podoba się ten post
ewa59

Hawana, te ostatnie dni najbardziej się dłużą........oby do piątku, w sobotę rano będzie zmienniczka.

Mnie też się dłuży niemiłosiernie, zmienniczki nie zobaczę, bo wyjazd mi się przyspieszy(rodzinna impreza). Ona przyjedzie po, ale szybszy wyjazd jest mi na rekę, więc się cieszę.
25 września 2016 21:00 / 4 osobom podoba się ten post
Można też na hulajnodze....
25 września 2016 21:41 / 2 osobom podoba się ten post
ewa59

Rodzina mnie zawsze odwozi i przywozi. To ok 40 min jazdy z mojej wioski.

Pytałam , w kontekście ewentualnego spotkanka .Nie wiem jak tam będzie u Ciebie czasowo i wogóle? Ja pracuję 8 km od lotniska i jestem bardzo otwarta na poznanie koleżanki z OP24. Dysponuję samochodem i czasem.