W domu # 7

21 kwietnia 2016 22:49
giunta

No pewnie, że można. On jest wykorzystywany nie tylko do celów szkoleniowych i treningowych, ale rozrywkowych też. :) Poszukaj sobie np. FreeFlyCenter (to tunel w Lesznie i akurat tam teraz byłam), albo Flyspot (w Warszawie) na necie. Nie wszyscy "tunelarze" są też skoczkami.

Super, nawet symulator lotu Boeigiem mają :)
21 kwietnia 2016 22:51
tina 100%

Super, nawet symulator lotu Boeigiem mają :)

Nooo :D właśnie od niedawna go mają. Trochę się na niego czaję. :)
21 kwietnia 2016 22:53 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Super, nawet symulator lotu Boeigiem mają :)

Czy Ty się szykujesz do latania ?? Np. jakimś bombowcem ?? Bo że Giunta to wszyscy wiemy. Przyznaj się.
21 kwietnia 2016 22:53 / 2 osobom podoba się ten post
giunta

Nooo :D właśnie od niedawna go mają. Trochę się na niego czaję. :)

Fajny, mam nadzieję, że nie trzeba z niego wyskakiwać- podejrzewam ,że sami musieliby mnie wyrzucić :)
21 kwietnia 2016 22:54 / 3 osobom podoba się ten post
Mycha

Czy Ty się szykujesz do latania ?? Np. jakimś bombowcem ?? Bo że Giunta to wszyscy wiemy. Przyznaj się.

F tónelu hciałam sobie podryfować- żadnym bombowcem, bojam się :)
22 kwietnia 2016 08:13 / 7 osobom podoba się ten post
No i kwiecień pełen imprez u mnie w rodzinie zbliża się ku końcowi.Jeszcze tylko imieniny mojego Taty i mogę odetchnąć głęboko
Przedwczoraj świętowaliśmy z mężem 25 rocznicę ślubu i śmialiśmy się jak to się stało,że po tylu latach nadal czujemy się jak nowożeńcy.Wierzę,że kolejne lata będą równie kochane jak poprzednie.Mogę powiedzieć,że spotkałam swoją drugą połówkę.Ja to mam jednak szczęście.No dobra ale teraz trzeba "zejść na Ziemię" i odkurzyć walizę.Jak to ja mówię pora na doładowanie konta bankowego.A więc "komu w drogę temu kopa":spadaj:
22 kwietnia 2016 08:47 / 5 osobom podoba się ten post
balutka

No i kwiecień pełen imprez u mnie w rodzinie zbliża się ku końcowi.Jeszcze tylko imieniny mojego Taty i mogę odetchnąć głęboko :-)
Przedwczoraj świętowaliśmy z mężem 25 rocznicę ślubu i śmialiśmy się jak to się stało,że po tylu latach nadal czujemy się jak nowożeńcy.Wierzę,że kolejne lata będą równie kochane jak poprzednie.Mogę powiedzieć,że spotkałam swoją drugą połówkę.Ja to mam jednak szczęście.No dobra ale teraz trzeba "zejść na Ziemię" i odkurzyć walizę.Jak to ja mówię pora na doładowanie konta bankowego.A więc "komu w drogę temu kopa":spadaj:

Balutka wszystkiego dobrego na nastepne 25 :) ja tylko 11 lat poznania a 7 lat małżeństwa a wciąż mam motyle i chyba tak zostanie
22 kwietnia 2016 09:00 / 7 osobom podoba się ten post
Ja dalej odpoczywam i kuruję się.
Spaceruję po lesie (z laseczką) i wypatruję grzybków wiosennych.
Te, które ostatnio spotkałam, akurat są niejadalne a gwiazdosze długoszyjkowe nawet chronione, ale znalezisko mnie bardzo ucieszyło.
Pierwsze piestrzenice kasztanowate - zawierają trującą geromytrynę, są zbierane przez Kaszubów i po odpowiedniej obróbce - spożywane, ale ja nikomu nie radzę tego robić, bo uszkadzają one wątrobę i można się nimi nawet śmiertelnie zatruć.
 
 
   
22 kwietnia 2016 09:20 / 1 osobie podoba się ten post
Malgi

Ja dalej odpoczywam i kuruję się.
Spaceruję po lesie (z laseczką) i wypatruję grzybków wiosennych.
Te, które ostatnio spotkałam, akurat są niejadalne a gwiazdosze długoszyjkowe nawet chronione, ale znalezisko mnie bardzo ucieszyło.
Pierwsze piestrzenice kasztanowate - zawierają trującą geromytrynę, są zbierane przez Kaszubów i po odpowiedniej obróbce - spożywane, ale ja nikomu nie radzę tego robić, bo uszkadzają one wątrobę i można się nimi nawet śmiertelnie zatruć.
 
 
   

Ten pierwszy wygląda jak krowi placek  

Myślałam ,że znam się na grzybach. Znam się ale tylko na jadalnych. Z trujących umiem nazwać tylko muchomory. Zaimponowałaś mi swoją wiedzą.
22 kwietnia 2016 09:38 / 1 osobie podoba się ten post
fioletowa.mysz

Ten pierwszy wygląda jak krowi placek :-) 

Myślałam ,że znam się na grzybach. Znam się ale tylko na jadalnych. Z trujących umiem nazwać tylko muchomory. Zaimponowałaś mi swoją wiedzą.

Wiele gatunków muchomorów jest jadalna, a nawet bardzo smaczna! Sama zbieram i konsumuję kilka z nich, a poszukuję muchomora cesarskiego - prawdopodobnie najsmaczniejszego z wszystkich jadalnych grzybów. W Polsce są marne szanse na jego znalezienie, ale w Nieczech są realne szanse na to.
A teraz (na wiosnę) rosną bardzo smaczne smardze jadalne, stożkowe. Znalezione na terenach użytkowych (nie w lasach) można od 2 lat zbierać i jeść.
22 kwietnia 2016 09:41 / 2 osobom podoba się ten post
Malgi

Wiele gatunków muchomorów jest jadalna, a nawet bardzo smaczna! Sama zbieram i konsumuję kilka z nich, a poszukuję muchomora cesarskiego - prawdopodobnie najsmaczniejszego z wszystkich jadalnych grzybów. W Polsce są marne szanse na jego znalezienie, ale w Nieczech są realne szanse na to.:-)
A teraz (na wiosnę) rosną bardzo smaczne smardze jadalne, stożkowe. Znalezione na terenach użytkowych (nie w lasach) można od 2 lat zbierać i jeść. :-)

Zaproś mnie więc na konsumpcję ,jak już znajdziesz oczywiście te muchomory. Tylko mnie nie truj bo jeszcze tylu rzeczy nie zrobiłam,że po prostu muszę żyć dalej  
22 kwietnia 2016 10:03 / 1 osobie podoba się ten post
Nie ma sprawy. Zapraszam Truć nikogo nie zamierzam, bo to nie leży w mojej naturze. Planujemy zrobić mały Zlot opiekunek w Sarbsku koło Łeby od 2-4 września tego roku. Mam zamiar na nim być, a być może i muchomorki na degustację przywiozę. Jak akurat obrodzą...
22 kwietnia 2016 10:10 / 1 osobie podoba się ten post
Malgi

Nie ma sprawy. Zapraszam :-) Truć nikogo nie zamierzam, bo to nie leży w mojej naturze. Planujemy zrobić mały Zlot opiekunek w Sarbsku koło Łeby od 2-4 września tego roku. Mam zamiar na nim być, a być może i muchomorki na degustację przywiozę. Jak akurat obrodzą...

O. Nie jestem pewna czy będę w tym czasie wolna. Chciałabym. Szczególnie,ze lubię próbować nowych smakołyków a muchomorów nigdy nie miałam okazji.
22 kwietnia 2016 10:12 / 2 osobom podoba się ten post
Malgi

Ja dalej odpoczywam i kuruję się.
Spaceruję po lesie (z laseczką) i wypatruję grzybków wiosennych.
Te, które ostatnio spotkałam, akurat są niejadalne a gwiazdosze długoszyjkowe nawet chronione, ale znalezisko mnie bardzo ucieszyło.
Pierwsze piestrzenice kasztanowate - zawierają trującą geromytrynę, są zbierane przez Kaszubów i po odpowiedniej obróbce - spożywane, ale ja nikomu nie radzę tego robić, bo uszkadzają one wątrobę i można się nimi nawet śmiertelnie zatruć.
 
 
   

Ten pierwszy grzyb to jak kupa wygląda:)
22 kwietnia 2016 10:23
wichurra2

Ten pierwszy grzyb to jak kupa wygląda:)

Wichurko, ten pierwszy grzyb - to piestrzenica kasztanowata.


Ma on też jadalnego "sobowtora" - to chroniona piestrzenica olbrzymia. Ostatnie spotkałam kilka lat temu w okolicach Redy. W tym roku nie miałam tyle szczęścia, niestety...

Gołym okiem widać różnice, zwłaszcza w kolorze