W domu # 7

04 maja 2016 11:46 / 1 osobie podoba się ten post
Tobie kiedyś jajek brakowało? Nie prawdaż?' Tak głupawka minie Ja to wiem, ale kiedy?? tego nie wiem,,,ha, haa
04 maja 2016 11:56 / 3 osobom podoba się ten post
Lawenda

Podczepię się pod tego posta, bo aktualny.
Igga, przepraszam w sprawie tego konia. Ja tworzę tylko wtedy, kiedy jestem radosna i pogodna, jak mi świeci takie moje prywatne wewnętrzne światełko, tylko wtedy mi to sprawia frajdę i tylko wtedy ma to sens. Niestety, od wielu miesięcy, jak to powiedział w seksmisji Stuhr - " ciemność widzę, ciemność". I ze zdrowiem mocno nieciekawie. :(
On czeka i kiedyś się doczeka. :) Bo jest tego wart.

U mnie jest odwrotnie, kiedy ciemność widzę, kiedy szarość mnie otacza biore pędzle i maluje swój kolorowy świat. Powstają chyba  wtedynajlepsze moje prace.
Życzę Tobie pogody ducha, radości i słońca.  Zdrowia życzę najbardziej. Będą dni, kiedy pasji swojej oddasz się bez końca. Pozdrawiam
04 maja 2016 14:20 / 10 osobom podoba się ten post
Mirka Dz

Kiedyś był na forum temat o prezentach dla pdp. Rzeczywiście, jak ktoś na dzień dobry przyjeżdża z siatą prezentów, to być może chce się "wkupić" - jak piszesz Mleczko, ale rzeczywiście różnie to może zostać odebrane. W życiu bywa tak, że czasem ktoś chce być lizusem, a czasem chce być po prostu miły. Granica w naszej pracy pomiędzy ludzkością, a profesjonalizmem jest niestety bardzo ruchoma i naprawdę trzeba uważać ze swoim zachowaniem, bo może ono zostać różnie odebrane - nie tylko przez rodzinę pdp. ale i przez zmienniczkę. Czasami rodzina odbiera nadmierne lokajstwo opiekunki jako jej słabość, którą można wykorzystać.

Jedna z moich zmienniczek/nie nasza/po raz kolejny przywiozła takie torbiszcze żarcia ,że nie szło podnieśc z podłogi,część dla rodziny.....no coments....
Nie mówiąc o tym ,że sporo ją te suveniry kosztowały,ale co tam,bogatemu wszystko wolno:)
Nie mówię stanowcze nie bo osobiście babuszce w Krefeld przywoziłam a to słoiczek powideł a to słoiczek buraczków-symbolicznie,bez histerii,bo we wszystkim trzeba miec umiar.Przeciwna jestem wkupywaniu się na dzien dobry-dla mnie to takie ponizające trochę,na zasadzie "macie, tylko mnie polubcie"A potem jak się coś źle potoczy to słyszę "to ja im nawiozłam a oni takie świnie".....I to jest lokajstwo własnie.
Z niemieckimi rodzinami nie utrzymuje kontaktów pozasłużbowych,nie mam takiej potrzeby.Kiedyś z 4 lata temu z jedną córką PDP,z kótrą miałam tzw.wspólne feng shui ,ale z czasem kontakt sie urwał z mojej strony.Mało mam czasu na kontakty w Polsce,niemieckie odpuszczam:)
Co z tego ,że urlopu mamy wiecej niż te 26 dni kiedy i tak na wszystko brak czasu:):):)Ledwo się rozpakuję już z powrotem waliz kły szczerzy:):):)Hi hi hi
tak ta nasza robota i dla zdrowotnosci trzeba sobie wszystko własciwie wypośrodkować,żeby wnętrze nie ucierpiało a wszystkim lizusom mówię stanowcze nie!!!
04 maja 2016 14:33 / 1 osobie podoba się ten post
Mogłabym napisac ,że Ci ktorzy są na urlopie moga sobie pozwolic na siedzenie przy laptopie, bo w domu są i na tym skoncze. Reszta w domysle. 
Co zas Mirka do Twojego wpisu ( nie cytowałam ze strachu) zgadzam sie z wszystkim co napisałaś. Każdy/a swoj rozum ma a pewnie i powody ,żeby prezenty dawać. Zawsze jak wracam na starą sztele to kupuje jakąś słodycz w pojedynczej sztuce. Do tej pory. Teraz nic nie kupuje, bo sama musiałam zjeść opakowanie "Ptasiego Mleczka" . Moja pdp zjada tylko trufle  ma swoj smak i innych słodyczy nie jada. A to kupuja jej córki w nadmiarze a tylko potem herbatki parzę.Mnie prezenty deprymują i dawanie i przyjmowanie. 
04 maja 2016 14:41 / 3 osobom podoba się ten post
Kasia i Mleczko - podsumowując - można coś dać, ale umiar wskazany (jak we wszystkim).
04 maja 2016 22:59 / 5 osobom podoba się ten post
Byłoby bardzo dziwne gdybym wróciła z urlopu i nie przywiozła prezencików. Mój powrót jest ważnym dniem. Zawsze czeka na mnie coś smacznego. Wspólna kawa. Jest to bardzo przyjemne. Napewno nie przeszkadza mi to w relacjach z moimi pracodawcami.Kiedy ja wyjeżdżam zawsze dostaję prezencik. Zdrowe, serdeczne relacje tylko pomagają w naszej pracy. Nigdy tez zmienniczka nie wyjeżdża tego samego dnia. Nieraz nawet jesteśmy 2=3 dni razem, tak dla towarzystwa. Też rodzinie to nie przeszkadza. Wszystko zalezy od tego jakie mamy relacje. Nie boje sie zaprzyjaźniać z niemieckimi rodzinami. Kontakty mam praktycznie ze wszystkimi rodzinami u których pracowałam. To są przyjemne relacje.
05 maja 2016 08:05 / 8 osobom podoba się ten post
Od dzisiaj dyscypilna koszarowa. Ogrod zrobilismy jeszcze został mi do pomalowania płotek , ktory mąz mi w prezencie  zrobił. Odgradzając trawnik od zagonu liliowców, na ktory wchodził nasz pies. Już sie zaaklimatyzowałam i biorę się do innych zajęć. Dzisiaj lekarz rodzinny , ogólne wynki i może jakieś specjalistyczne badania zaleci.Pogoda jak na zamowienie - deszczowa i ciepła, po prostu majowa.

Pospiesze się ze swoimi sprawami bo wyjazd mnie czeka taki dla odpoczynku. Odwiedzę po drodze część rodziny , a potem zaszyję sie na kilka dni w głuszy lesnej. Dobrego dnia wszystkim.
06 maja 2016 06:35 / 4 osobom podoba się ten post
Dzien dobry -  chlodno z rana . Na dzisiaj prognoza powyżej 20 st.C . Jade na targ, po pomodory malinowe.Pokazały sie już nasze truskawki. Mozna cisasto upiec. € poszło w gore i pewnie do 13 maja jeszcze podskoczy z przyczyn dla mnie niezrozumialych(polityka).

Czekam do poniedziałku na wyniki laboratoryjne i jeszcze tydzień poświece na inne badania kontrolne. Ale jestem dobrej mysli.Ciągle wynajduje jakieś roboty w domu dzisiaj przesadzam domowe kwiaty. Czas zmienic podłoże. W totku było 40 milionow do wygrania  , a teraz bedzie jeszcze wiecej , az strach skreślic liczby ). Trzeba zabierac sie do pracy, jeszcze miesiac mi został w domowm zaciszu. Po południu umowiłam sie na szczaw  z kolezanka . Zapasy na zime zrobie , pare słoiczkow nie zaszkodzi. Piątek w domu jest inny jak na wyjeździe, a wogóle nie dziele tygodnia na polowki, na lepsze czy gorsze dni. Jest fajnie. Zblizaja sie urodziny mojej wnuczki kupilismy rower skladkowy. (Nie skladak, tylko skladkowy) Bedzie radosc, z poprzedniego wyrosla.Czas zakasac rekawy . Dobrego dnia wszystkim.

06 maja 2016 07:27 / 1 osobie podoba się ten post
mleczkovoll40

Dzien dobry -  chlodno z rana . Na dzisiaj prognoza powyżej 20 st.C . Jade na targ, po pomodory malinowe.Pokazały sie już nasze truskawki. Mozna cisasto upiec. € poszło w gore i pewnie do 13 maja jeszcze podskoczy z przyczyn dla mnie niezrozumialych(polityka).

Czekam do poniedziałku na wyniki laboratoryjne i jeszcze tydzień poświece na inne badania kontrolne. Ale jestem dobrej mysli.Ciągle wynajduje jakieś roboty w domu dzisiaj przesadzam domowe kwiaty. Czas zmienic podłoże. W totku było 40 milionow do wygrania  , a teraz bedzie jeszcze wiecej , az strach skreślic liczby :-)). Trzeba zabierac sie do pracy, jeszcze miesiac mi został w domowm zaciszu. Po południu umowiłam sie na szczaw  z kolezanka . Zapasy na zime zrobie , pare słoiczkow nie zaszkodzi. Piątek w domu jest inny jak na wyjeździe, a wogóle nie dziele tygodnia na polowki, na lepsze czy gorsze dni. Jest fajnie. Zblizaja sie urodziny mojej wnuczki kupilismy rower skladkowy. (Nie skladak, tylko skladkowy) Bedzie radosc, z poprzedniego wyrosla.Czas zakasac rekawy . Dobrego dnia wszystkim.

 W Lotto już jest 60, 000,000

Wszystkiego najlepszego dla Wnuczki życzę, na zbliżające się Urodzinki.
zdrowia, udanych prezentów i rowerek ładniutki kup!
06 maja 2016 10:42 / 6 osobom podoba się ten post
Witajcie po wczorajszej koszmarnej dlugiej podrozy juz jestem w domku na krotko.dzis urzedy i lekarza musze zaliczyc i mysle o kosmetyczce ale czy sie uda czas pokaze teraz szybkie pranie ogarniecie domowych rewirow bo w niedziele znow ruszam w znane i nieznane,milutkiego dzionka.;-)
06 maja 2016 13:47 / 2 osobom podoba się ten post
Witajcie jeszcze z domu ale w poniedziałek znowu ruszam do roboty.
Dawno tutaj nie zaglądałam widzę że pojawiło się sporo nowych osób.
Spokojnego weekendu wszystkim pracusiom.

06 maja 2016 13:49
kasiachodziez

Witajcie jeszcze z domu ale w poniedziałek znowu ruszam do roboty.
Dawno tutaj nie zaglądałam widzę że pojawiło się sporo nowych osób.
Spokojnego weekendu wszystkim pracusiom.

no w koncu sie za robote wezmiesz :)
06 maja 2016 13:50 / 1 osobie podoba się ten post
magdalena_k

no w koncu sie za robote wezmiesz :)

Ty jesteś ładna ja bezrobotna i tego się trzymajmy :)
06 maja 2016 13:56 / 1 osobie podoba się ten post
kasiachodziez

Ty jesteś ładna ja bezrobotna i tego się trzymajmy :)

no a jak myslisz dla kogo a sie tak stoje??? co
06 maja 2016 14:29 / 4 osobom podoba się ten post
mleczkovoll40

Od dzisiaj dyscypilna koszarowa. Ogrod zrobilismy jeszcze został mi do pomalowania płotek , ktory mąz mi w prezencie  zrobił. Odgradzając trawnik od zagonu liliowców, na ktory wchodził nasz pies. Już sie zaaklimatyzowałam i biorę się do innych zajęć. Dzisiaj lekarz rodzinny , ogólne wynki i może jakieś specjalistyczne badania zaleci.Pogoda jak na zamowienie - deszczowa i ciepła, po prostu majowa.

Pospiesze się ze swoimi sprawami bo wyjazd mnie czeka taki dla odpoczynku. Odwiedzę po drodze część rodziny , a potem zaszyję sie na kilka dni w głuszy lesnej. Dobrego dnia wszystkim.

Jak sie tak mocno zaszyjesz to ciezko bedzie Cie pozniej odpruc...Chyba,ze to Esperal...