Tańszą wersją jest tramwaj wodny kursujący od stopnia wodnego Dąbie do Tyńca. Można wybrać przystanek docelowy. Koszt 30zł.
Tańszą wersją jest tramwaj wodny kursujący od stopnia wodnego Dąbie do Tyńca. Można wybrać przystanek docelowy. Koszt 30zł.
Aile osob...po ile wypada na glowe..............:chaplin:
Babko, na łódź wchodzi docelowo 10 osób, więc rachunek prosty ;).
Jeśli masz fantazję i potrzebę, to możesz łódź wynająć tylko dla siebie :)..
Cześć dziewczyny :).
Wszystkim wybierającym się do Krakowa, chciałam polecić przejażdżkę łodzią po Wiśle. Wczoraj w ramach atrakcji urodzinowych uczestniczyłam w takim rejsie i jestem zachwycona. Na łódź można zabrać jedzenie i picie ;), jest stolik, ławeczki, muzyka :). Rejs po Krakowie trwa dwie godziny, kosztuje 300 zł. Do Tyńca i z powrotem płynie się cztery godziny, a koszt wycieczki to coś koło 500 zł.
Kraków od strony Wisły jest przepiękny, robi ogromne wrażenie, polecam :).
Malgi (teraz już chyba dobrze napisałem)
jak ja bym chciał do Ciebie przyjechać !!!!!
Całą noc na łodzi z wędkami
samo info ... odebrałam bardziej dla miejscowych , Ty lepiej napisz co mozna zwiedzić w samym Krakowie :-)
Bieta, z całym szacunkiem, poważnie mnie pytasz, co w można zwiedzić w Krakowie :D? Nie wierzę :D!
e no, żartuję :-) Tak przy okazji powiem Ci, że moja była teściowa mieszka całe życie w Krakowie i nigdy nie była na Wawelu , hahaha

Nie wiem tylko co by na to powiedziała Marta i mój mąż. No, chyba, żebyś razem z Martą przyjechał. Ja nie tylko spinninguję, najczęściej siedzimy sobie na łódce z bacikami i "trenujemy" płotki i leszczyki. :-)
Dziś odpuściliśmy jezioro i wpadliśmy w las.
A oto nasze zbiory i kilka migawek z samego lasu. :-)

Bietka - jak już będziesz śmigać po Krakowie ( uuuu jak ja Ci zazdroszczę , to najpiękniejsze miasto jakie widziały moje oczy ! ) to może rzuć okiem na dawną Kossakówkę , siedzibę trzech pokoleń naszych wielkich artystów - od dworca to nawet nie jest daleko . o ile dobrze pamiętam to lekko w lewo się odbija idąc na Wawel, na ul . Zwierzyniecką i tą ulicą na plac Kossaka ... aczkolwiek nie licz , że zobaczysz jakieś muzeum czy coś w tym rodzaju ( no chyba że coś się zmieniło od czasu mojego tam pobytu) Mnie powitało podwórko porośnięte pokrzywami i innym zielskiem , szyld " naprawa parasoli" i "antykwariat" ( ale to był antykwariat handlujący używanymi podręcznikami!!! ) a że wychowana byłam na "Marii i Magdalenie " , i że szaleńczo wielbię Magdalenę Samozwaniec tom się normalnie ... no poryczała .... ale i tak warto było . No i polecam Kazimierz a na nim jeden z najstarszych w Europie cmentarzy żydowskich . Chociaż - w Krakowie , w jego starej części to wszystko jest godne uwagi...
Kochana...z całym szacunkiem:-)ale najpiękniejszy to jest Wrocław:lol3:
A w Pożdżenicach była ?:lol3:
A w Pożdżenicach była ?:lol3:
Bietka - jak już będziesz śmigać po Krakowie ( uuuu jak ja Ci zazdroszczę , to najpiękniejsze miasto jakie widziały moje oczy ! ) to może rzuć okiem na dawną Kossakówkę , siedzibę trzech pokoleń naszych wielkich artystów - od dworca to nawet nie jest daleko . o ile dobrze pamiętam to lekko w lewo się odbija idąc na Wawel, na ul . Zwierzyniecką i tą ulicą na plac Kossaka ... aczkolwiek nie licz , że zobaczysz jakieś muzeum czy coś w tym rodzaju ( no chyba że coś się zmieniło od czasu mojego tam pobytu) Mnie powitało podwórko porośnięte pokrzywami i innym zielskiem , szyld " naprawa parasoli" i "antykwariat" ( ale to był antykwariat handlujący używanymi podręcznikami!!! ) a że wychowana byłam na "Marii i Magdalenie " , i że szaleńczo wielbię Magdalenę Samozwaniec tom się normalnie ... no poryczała .... ale i tak warto było . No i polecam Kazimierz a na nim jeden z najstarszych w Europie cmentarzy żydowskich . Chociaż - w Krakowie , w jego starej części to wszystko jest godne uwagi...