W domu # 7

19 czerwca 2016 12:21 / 4 osobom podoba się ten post
Brawkaa

Tańszą wersją jest tramwaj wodny kursujący od stopnia wodnego Dąbie do Tyńca. Można wybrać przystanek docelowy. Koszt 30zł.

Dzięki za info :). My wynajęliśmy całą łódź, bo były napitki, przegryzki, tort i takie tam inne :D. Super pomysł na zorganizowanie imprezy na wodzie.. Potem był Kazimierz, hulanki i swawole, ale do wybrania się na Kazimierz raczej nikogo zachęcać nie trzeba ;).
Na Placu Nowym polecam grill, mięsiwa są pyszne, wybór duży, ceny przystępne ;).
19 czerwca 2016 12:24 / 1 osobie podoba się ten post
Babka

Aile osob...po ile wypada na glowe..............:chaplin:

Babko, na łódź wchodzi docelowo 10 osób, więc rachunek prosty ;). 
Jeśli masz fantazję i potrzebę, to możesz łódź wynająć tylko dla siebie :).. 
19 czerwca 2016 12:26 / 5 osobom podoba się ten post
salazar

Babko, na łódź wchodzi docelowo 10 osób, więc rachunek prosty ;). 
Jeśli masz fantazję i potrzebę, to możesz łódź wynająć tylko dla siebie :).. 

TAK JEST SAMA.......INO SAMA WYRABIE I LODZ...........I TRAMWAJA..ALE BEDA JAJA...........
19 czerwca 2016 12:43 / 2 osobom podoba się ten post
salazar

Cześć dziewczyny :). 
Wszystkim wybierającym się do Krakowa, chciałam polecić przejażdżkę łodzią po Wiśle. Wczoraj w ramach atrakcji urodzinowych uczestniczyłam w takim rejsie i jestem zachwycona. Na łódź można zabrać jedzenie i picie ;), jest stolik, ławeczki, muzyka :). Rejs po Krakowie trwa dwie godziny, kosztuje 300 zł. Do Tyńca i z powrotem płynie się cztery godziny, a koszt wycieczki to coś koło 500 zł.
Kraków od strony Wisły jest przepiękny, robi ogromne wrażenie, polecam :).

samo info ... odebrałam bardziej dla miejscowych , Ty lepiej napisz co mozna zwiedzić w samym Krakowie  
19 czerwca 2016 22:14 / 13 osobom podoba się ten post
darekr

Malgi (teraz już chyba dobrze napisałem)
jak ja bym chciał do Ciebie przyjechać !!!!!
Całą noc na łodzi z wędkami

Nie wiem tylko co by na to powiedziała Marta i mój mąż. No, chyba, żebyś razem z Martą przyjechał. Ja nie tylko spinninguję, najczęściej siedzimy sobie na łódce z bacikami i "trenujemy" płotki i leszczyki.
Dziś odpuściliśmy jezioro i wpadliśmy w las.
A oto nasze zbiory i kilka migawek z samego lasu.
19 czerwca 2016 23:08 / 1 osobie podoba się ten post
bieta

samo info ... odebrałam bardziej dla miejscowych , Ty lepiej napisz co mozna zwiedzić w samym Krakowie :-) 

Bieta, z całym szacunkiem, poważnie mnie pytasz, co w można zwiedzić w Krakowie :D? Nie wierzę :D!
20 czerwca 2016 12:46 / 4 osobom podoba się ten post
salazar

Bieta, z całym szacunkiem, poważnie mnie pytasz, co w można zwiedzić w Krakowie :D? Nie wierzę :D!

e no, żartuję Tak przy okazji powiem Ci, że moja była teściowa mieszka całe życie w Krakowie i nigdy nie była na Wawelu , hahaha
20 czerwca 2016 22:51 / 4 osobom podoba się ten post
bieta

e no, żartuję :-) Tak przy okazji powiem Ci, że moja była teściowa mieszka całe życie w Krakowie i nigdy nie była na Wawelu , hahaha

Bietka - jak już będziesz śmigać po Krakowie ( uuuu jak ja Ci zazdroszczę , to najpiękniejsze miasto jakie widziały moje oczy ! ) to może rzuć okiem na dawną Kossakówkę , siedzibę trzech pokoleń naszych wielkich artystów - od dworca to nawet nie jest daleko . o ile dobrze pamiętam to lekko w lewo się odbija idąc na Wawel, na ul . Zwierzyniecką i tą ulicą na plac Kossaka ... aczkolwiek nie licz , że zobaczysz jakieś muzeum czy coś w tym rodzaju ( no chyba że coś się zmieniło od czasu mojego tam pobytu) Mnie powitało podwórko porośnięte pokrzywami i innym zielskiem , szyld " naprawa parasoli" i "antykwariat" ( ale to był antykwariat handlujący używanymi podręcznikami!!! ) a że wychowana byłam na "Marii i Magdalenie " , i że szaleńczo wielbię Magdalenę Samozwaniec tom się normalnie ... no poryczała .... ale i tak warto było . No i polecam Kazimierz a na nim jeden z najstarszych w Europie  cmentarzy żydowskich .  Chociaż - w Krakowie , w jego starej części to wszystko jest godne uwagi...
20 czerwca 2016 23:25 / 1 osobie podoba się ten post
Malgi

Nie wiem tylko co by na to powiedziała Marta i mój mąż. No, chyba, żebyś razem z Martą przyjechał. Ja nie tylko spinninguję, najczęściej siedzimy sobie na łódce z bacikami i "trenujemy" płotki i leszczyki. :-)
Dziś odpuściliśmy jezioro i wpadliśmy w las.
A oto nasze zbiory i kilka migawek z samego lasu. :-)

No no Malgi piękne zbiory, trzeba być wytrawnym grzybiarzem jak TY.Takie grzybki, ja dzisiaj wpadłam do lasu i nic
20 czerwca 2016 23:35 / 7 osobom podoba się ten post
tyciek

Bietka - jak już będziesz śmigać po Krakowie ( uuuu jak ja Ci zazdroszczę , to najpiękniejsze miasto jakie widziały moje oczy ! ) to może rzuć okiem na dawną Kossakówkę , siedzibę trzech pokoleń naszych wielkich artystów - od dworca to nawet nie jest daleko . o ile dobrze pamiętam to lekko w lewo się odbija idąc na Wawel, na ul . Zwierzyniecką i tą ulicą na plac Kossaka ... aczkolwiek nie licz , że zobaczysz jakieś muzeum czy coś w tym rodzaju ( no chyba że coś się zmieniło od czasu mojego tam pobytu) Mnie powitało podwórko porośnięte pokrzywami i innym zielskiem , szyld " naprawa parasoli" i "antykwariat" ( ale to był antykwariat handlujący używanymi podręcznikami!!! ) a że wychowana byłam na "Marii i Magdalenie " , i że szaleńczo wielbię Magdalenę Samozwaniec tom się normalnie ... no poryczała .... ale i tak warto było . No i polecam Kazimierz a na nim jeden z najstarszych w Europie  cmentarzy żydowskich .  Chociaż - w Krakowie , w jego starej części to wszystko jest godne uwagi...

Kochana...z całym szacunkiemale najpiękniejszy to jest Wrocław
21 czerwca 2016 07:43 / 6 osobom podoba się ten post
margarita13

Kochana...z całym szacunkiem:-)ale najpiękniejszy to jest Wrocław:lol3:

A w Pożdżenicach była ?
21 czerwca 2016 07:59 / 4 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

A w Pożdżenicach była ?:lol3:

Oplułam monitor ze śmiechu.He.he.
Wrocław jest piękny,Kraków przereklamowany.
21 czerwca 2016 08:50 / 8 osobom podoba się ten post
Dzisiaj już jest 3 tygodnie jak jestem w domu a ja na szybkich obrotach. Walka z nałogiem dalej trwa i rozwód z papierosami jest bolesny. Żyłam z nimi przez ponad 30 lat.Cieszę się jak dziecko że daję radę, latam 3 razy w tygodniu na siłownię po godzince, latam do Mamy do Teściowej. Jutro mam wystep Wnusi w szkole /tańczy w zespole/ to tez polecę.Dzisiaj emocji też nie zabraknie związanych z meczem.Teraz lecę na cmentarz odświezyć groby, w niedzielę wielkie świeto parafialne, odpust na Św. Jana będą obwarzanki, strzelawki, i inne zakurzone zabawki straganowe.Wnuki miastowe już się zapowiedziały,jeszcze tylko słońce przyciągnąć i do przodu:)
21 czerwca 2016 10:33 / 6 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

A w Pożdżenicach była ?:lol3:

A gdzie to?????Może i była,ale nie wiedziała,że to to...
21 czerwca 2016 11:07 / 1 osobie podoba się ten post
tyciek

Bietka - jak już będziesz śmigać po Krakowie ( uuuu jak ja Ci zazdroszczę , to najpiękniejsze miasto jakie widziały moje oczy ! ) to może rzuć okiem na dawną Kossakówkę , siedzibę trzech pokoleń naszych wielkich artystów - od dworca to nawet nie jest daleko . o ile dobrze pamiętam to lekko w lewo się odbija idąc na Wawel, na ul . Zwierzyniecką i tą ulicą na plac Kossaka ... aczkolwiek nie licz , że zobaczysz jakieś muzeum czy coś w tym rodzaju ( no chyba że coś się zmieniło od czasu mojego tam pobytu) Mnie powitało podwórko porośnięte pokrzywami i innym zielskiem , szyld " naprawa parasoli" i "antykwariat" ( ale to był antykwariat handlujący używanymi podręcznikami!!! ) a że wychowana byłam na "Marii i Magdalenie " , i że szaleńczo wielbię Magdalenę Samozwaniec tom się normalnie ... no poryczała .... ale i tak warto było . No i polecam Kazimierz a na nim jeden z najstarszych w Europie  cmentarzy żydowskich .  Chociaż - w Krakowie , w jego starej części to wszystko jest godne uwagi...


Po Krakowie śmigałam przez kilka ładnych lat , teraz zostały tylko wspomnienia : i te piękne i bolesne... zarówno dla mnie jak i syna.
Kraków, to piękne miasto , jednak rozwód wzięłam z Krakowem , a w szczególności z moim eks-małżonkiem.