W domu # 7

05 września 2016 13:16 / 2 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Ciekawe czy można się dopytać czy to był/a  blądyn/ka, czy to był/a  brunet/ka ???? :lol3:

A gdzie tam :) Przecież głosu nie mają, najwyżej może karpia strzelić- to blondynka będzie 
05 września 2016 13:19 / 3 osobom podoba się ten post
Malgi

Aniu, to bardzo proste:
Jak wziął przynętę - to ON (ryba-samiec), a jak wzięła - to ONA (samica) ;-)
A poważnie to karaś srebrzysty jest rybą dwupłciową i gdy w akwenie zabraknie np samców - to starsze samice zmieniają swoją płeć, po to by gatunek dalej się rozmnażał. :-)

Z wiekiem się modrzeje 
07 września 2016 07:58 / 8 osobom podoba się ten post
Mój ostatni tydzień w domu spędzę na załatwianiu spraw urzędowo-medycznych.
Ale weekend poświęcę Grzybiarzom (jubileuszowy zlot z Bio-forum) i pięknemu złotakowi wyniosłemu (borowik wrzosowy).
No i mamy z moim obecnym osobistym mężem 7-mą rocznicę poznania się.
A oto sprawcy naszego wypadu:
08 września 2016 22:08 / 6 osobom podoba się ten post
Niestety już wróciłem już do domu,
ale przypomniały mi się moje "naste" lata

08 września 2016 22:10 / 3 osobom podoba się ten post
darekr

Niestety już wróciłem już do domu,
ale przypomniały mi się moje "naste" lata

a gdzie cholerka zapodziales Marte???? Piszesz, ze- WROCILEM....
08 września 2016 22:27 / 3 osobom podoba się ten post
leni

a gdzie cholerka zapodziales Marte???? Piszesz, ze- WROCILEM....:-)

Moze sprzedal ? Albo zrobil jaka wymiane ?
Darus !!!! Spowiadaj sie tu szybko , gdzie zgubiles Marte??
08 września 2016 22:44 / 4 osobom podoba się ten post
magdzie

Moze sprzedal ? Albo zrobil jaka wymiane ?
Darus !!!! Spowiadaj sie tu szybko , gdzie zgubiles Marte??

Spi tu obok, zmęczona po drodze,
a ja bym poszedł, a gdzie tam poszedł - poeciałbym do jakiegoś portu, na jakieś szanty
09 września 2016 09:29 / 10 osobom podoba się ten post
Witam, z domku czas leci szybciutko.....mimo samotności....TZW...nej

Mój samolot z Bazyleii wystartował 40 min z opóżnieniem.....lot przebiegł w spokoju....ladaowanie też....ale niestety nie zdążyłam z tego powodu na pociąg do Białegostoku a następny był następnego dnia o 5......
Syn kupił mi bilet na autobus który miałam za 2 godz..........i niestety zamiast o 22 docjechałam na 1 do Białego...a tam już czekał na mnie syn i przenocowałam u niego.........rano dostałam śniadanie......i jadąc do pracy syn zawiózł mnie na przystanek.....do domu dotarłam  na 10 we wtorek...
Kolejna niespodzianka....lokator się wyprowadził.......no i dobrze tak pomyślałam bo będę się czuła swobodniej........lokatora przenieśli do innej pracy na Mazury
Płacił super... bo 800 zł......ale dobrze jest.......być samej
Rozpakowałam się ,starłam kurze i pojechałam rowerkiem do mamy........a tam do pracy przy drewnie opałowym.....mama zakupiła na zimę i trzeba powkładać do szopki...........
Sroda , też u mamy.....upiekłam rybki pstrągi......swoje jajeczka.....pranie sprzątanie......i jeszcze wieczorkiem dałam się namówić na prezentację odkurzacza...........2 godz.....kupić nie kupiłam......oczywiście....
Wczoraj spedziłam parę godzin z moimi koleżankami po Puszczy zrobiłam 40 km.......pogoda cudna....jest
Dziś mam sprzątanie u mamy.........i zaraz wyruszam............a jutro znowu wypad rowerowy tym razem dużo dłuższy i na cały dzień...........trzeba korzystać puki pogoda jest.........
Pozdrawiam całe opiekunkowo.....Trzymajcie się cieplutko KOCHANI...



10 września 2016 09:07 / 7 osobom podoba się ten post
Przez obsuwę ze strony firmy dostarczającej lodówkę, nasz wspólny wypad nad morze się niestety- opóźni. A może jednak stety, bo dziś w nocy podgladaliśmy z ambony jelenia- samotnego byka, porykiwał, szukał guza najwyraźniej i czegoś jeszcze :)
A dziś z sąsiadem myśliwym jedziemy na noc, na teren dominującego samca jelenia, w nadziei ,że zobaczymy gody :)
Foty niestety nie uda mi się zrobić, bo cimno, księżyc w pierwszej kwadrze, a i zwierzęta w czasie godów są czujne i płochliwe, a do rana, kiedy będzie już coś widać chyba "nie wytrzymię", chociaż...:)
14 września 2016 15:12
tina 100%

Przez obsuwę ze strony firmy dostarczającej lodówkę, nasz wspólny wypad nad morze się niestety- opóźni. A może jednak stety, bo dziś w nocy podgladaliśmy z ambony jelenia- samotnego byka, porykiwał, szukał guza najwyraźniej i czegoś jeszcze :)
A dziś z sąsiadem myśliwym jedziemy na noc, na teren dominującego samca jelenia, w nadziei ,że zobaczymy gody :)
Foty niestety nie uda mi się zrobić, bo cimno, księżyc w pierwszej kwadrze, a i zwierzęta w czasie godów są czujne i płochliwe, a do rana, kiedy będzie już coś widać chyba "nie wytrzymię", chociaż...:)

A to podglądacze   instrukcji dla siebie szukają  
14 września 2016 15:19 / 8 osobom podoba się ten post
Witam z domciu wyspana i wypoczęta. Jutro wsiadam w pociąg i jadę w obiecane odwiedziny do mojej przyjaciółki z dziecięcych jeszcze lat. Porozrabiamy troszeczkę. No niestety grzybków nie ma bo jest sucho. Malgi to potrafi wkurzyć ale jej wybaczam. Pogapię się chociaż na fotki. Pogoda jest zabójcza, czyste niebo i gorąco. Jak wrócę "porozrabiana" to muszę okularki wymienić, bo chyba są już za słabe a czytać trzeba. No i nowy komputer, tylko jaki ??? To jest problem.Pracującym życzę spokoju a byczącym się w domciu miłych chwil ..... duuuuużżżoooo !!!! 
14 września 2016 19:14 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Przez obsuwę ze strony firmy dostarczającej lodówkę, nasz wspólny wypad nad morze się niestety- opóźni. A może jednak stety, bo dziś w nocy podgladaliśmy z ambony jelenia- samotnego byka, porykiwał, szukał guza najwyraźniej i czegoś jeszcze :)
A dziś z sąsiadem myśliwym jedziemy na noc, na teren dominującego samca jelenia, w nadziei ,że zobaczymy gody :)
Foty niestety nie uda mi się zrobić, bo cimno, księżyc w pierwszej kwadrze, a i zwierzęta w czasie godów są czujne i płochliwe, a do rana, kiedy będzie już coś widać chyba "nie wytrzymię", chociaż...:)

Nie wytrzymiesz  , to sie udziela
14 września 2016 22:15 / 5 osobom podoba się ten post
Mycha

Witam z domciu wyspana i wypoczęta. Jutro wsiadam w pociąg i jadę w obiecane odwiedziny do mojej przyjaciółki z dziecięcych jeszcze lat. Porozrabiamy troszeczkę. No niestety grzybków nie ma bo jest sucho. Malgi to potrafi wkurzyć :lol1: ale jej wybaczam. Pogapię się chociaż na fotki. Pogoda jest zabójcza, czyste niebo i gorąco. Jak wrócę "porozrabiana" to muszę okularki wymienić, bo chyba są już za słabe a czytać trzeba. No i nowy komputer, tylko jaki ??? To jest problem.Pracującym życzę spokoju a byczącym się w domciu miłych chwil ..... duuuuużżżoooo !!!! 

Wypoczywaj, Mycha, wypoczywaj!
Mój "urlop" na razie wstrzymany, muszę trochę spróbować popracować.
Mam nadzieję, ze dam radę i trochę budzet poprawię?
15 września 2016 09:20 / 3 osobom podoba się ten post
Cholerka, już miesiąc urlopu za mną. Nawet nie wiem kiedy ten czas minął. Za szybko! Zróbcie coś!
17 września 2016 12:52 / 11 osobom podoba się ten post
Jestem juz domatorka* od 1,5 godz. Wykąpana ,  na dzień dobry nasza sunia mnie  wywaliła jak długą (hehe 1,58 ). Za chwilkę idę na uroczystość urodzinową naszej Karolinki . Będzie tort  i ropakowywanie prezentow. Szcześliwego popołudnia